Czasy wysyłania pojedynczych satelit czy beztroskich lądowań na Munie się skończyły. Teraz czas na coś poważniejszego, a co nie jest tak pełne powagi jak budowa stacji kosmicznej na orbicie? Stacja jest wzorowana na obrazku 2x2 cm przedstawiającego stację kosmiczną z gry fabularnej "neuroshima".
Głównymi założeniami wszystkich modułów jest:
- Całkowity brak Advanced SAS
- Mała ilość części
- 100% funkcjonalność
- Design!
Sama stacja ma pełnić funkcje platformy badawczej i testowej dla wahadłowców czy innych statków. Jest też duża możliwość pełnienia przez "Orbitala" funkcji drugorzędnej, stacji między tankowania, po dołączeniu specjalnych zbiorników.
Dzień 1Podczas dnia pierwszego wyleciały 2 rakiety. Pierwsza wyniosła rdzeń, moduł energetyczny posiadający pojemne akumulatory, panele słoneczne i radioizotopowe termoelektryczne generatory energii.

Następnie poleciał pierwszy moduł mieszkalny dla 12 kerbonautów. Oba moduły zostały połączone i rozpoczęły pracę.
Dzień 2Po wprowadzeniu drobnych poprawek, poleciał drugi moduł mieszkalny. Dokowanie przebiegło sprawnie i dość precyzyjnie, jak na takie ułożenie stacji względem równika.


Stacja została przygotowana do przyjęcia pierwszej ekspedycji. Tlen z pierwszego habitu został doprowadzony do drugiego, który miał trzymać rezerwę.


Parę godzin później w kosmos poleciała rakieta "Podróżnik" Mk2. Oczywiście zabrano za dużo paliwa, ale wiadomo teraz, że rakieta nośna może wysłać coś cięższego. Poniżej widzimy odłączenie dwóch faz naraz.

Statek w pełnej okazałości.

Niestety dokowanie odbyło się w ciemności. Mimo to doświadczeni kebonauci dokonali dokowania używając jedynie wskazań przyrządów.


Pierwsza faza budowy stacji zakończona. Po udanym locie załoga przeszła do habitów.

Gdy kebonauci zakończyli łapanie latającego sprzętu w habitach mieszkalnych (kto by pomyślał, że rzeczy nie będą na swoich miejscach w mikrograwitacji), Jebediah i Bill otrzymanie pozwolenie na spacer kosmiczny EVA-1.



c.d.n.