Ale się tu tłoczno zrobiło pod tematem! Oczywiście strasznie mi się to podoba ^^
Moritz, Chopins, zdjęcia przerzucę na inny hosting w najbliższym czasie, powinno działać prawidłowo.
Piórek, Evkę odradzam. Lądowanie załogowe na EVE to misja samobójcza, moc potrzebna do powrotu na orbitę jest ogromna, i tylko najlepsze konstrukcje dają radę to zrobić. A i tak nie zawsze.
Oli, jeśli jesteś pewien że dostałeś się w strefę wpływów Duny, a jednak cię nie złapała to najpewniej wystąpił u ciebie błąd znany w wersji 0.20, został już wymieniony w temacie o raportowaniu błędów. Cały Dunar Experience był robiony jeszcze przed 0.20, więc mnie ten błąd ominął.
Przelewam paliwo bez modów, wystarczy zadokować statki do siebie.
I nie martw się, parę miesięcy temu jak głupi cieszyłem z pierwszej orbity na którą pracowałem dwa tygodnie. Następne parę dni spędziłem na próbie dolotu i powrotu na Mun, bez lądowania. Ba! Miałem nawet schowaną specjalną paczkę ciastek markiz którą sam sobie zakazałem zjeść dopóki nie wykonam lądowania na Mun i bezpiecznego powrotu na Kerbin. I wiesz co? Paczka leżała zaledwie dwa dni. Dwa tygodnie pracowałem nad orbitą, dwa dni zajęło lądowanie i powrót na księżycu.
Morał? Kiedy już pierwszy raz osiągniesz orbitę, kiedy pierwszy raz dotrzesz do innego ciała niebieskiego, kiedy po raz pierwszy wylądujesz na innym ciele niebieskim i wrócisz na planetę, dopiero wtedy cały ogrom KSP otwiera się przed tobą. Dopiero wtedy zaczyna się zabawa! Przetrwaj ten początek, potem jest już z górki.