Autor Wątek: Zabawy z Telemachusem  (Przeczytany 968 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Pią, 01 Maj 2015, 12:42:46

Offline ShookTea

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 370
  • Reputacja: 20
  • WIENIAWA!
    • Zobacz profil
Dla nieogarniętych
Przepraszamy, ale goście nie mogą zobaczyć zawartości spoilera.

Dzisiaj bawiłem się nim z siostrą. 12-letnią siostrą. Która po raz pierwszy w życiu stanęła za sterami w KSP.
Proste zasady:
Siostra miała cały czas włączone IVA (bez moda RasterPropMonitor) i wyłączony interfejs gry, ja w oddzielnym pokoju miałem dostęp do danych z Telemachusa. Komunikacja odbywała się przez Skype. Udzieliłem młodej kerbonautce podstawowych informacji (WSAD, QE, T, R, G, Spacja) i ruszyliśmy.

Byłem przekonany, że nie zdołamy nawet wyjść z atmosfery.
Tymczasem - mimo małych trudności na starcie - udało się utworzyć orbitę i przelecieć przez SOI Muna. Planowane było lądowanie, ale właśnie ze względu na początkowe trudności brakłoby paliwa. Na koniec bezpiecznie wróciliśmy na Kerbin.

Zdjęć niestety nie mam, ale historię opisuję i nawołuję do przedstawiania swoich.
Co to za pedał? Co to za biedak? ShookTea skończył się na Projekt Jool!