Nie ma się odpychać od próżni, bo słusznie główkujesz, że nie ma jak. Zgaduję, że dziwny skrót myślowy Drangira to tylko był.
To jest raczej silnik na zasadzie "nie do końca rozumiemy dlaczego działa, ale działa"

. "Dziwnym" sposobem bilans energetyczny przy zderzeniach fal mikrofalowych z obudową silnika wychodzi na plus zamiast na zero. Obstawiam, że próżnia i oddziaływanie grawitacyjne stosunkowo bliskie zeru pozwalają na to, ale nie zagłębiałem się dokładnie w temat jeszcze. Wyniki są niby minimalnie lepsze od silnika jonowego, ale nie wiem kto budował ten akurat silnik, i kto robił pomiary. Widziałem, że Chińczycy się wzięli za badanie tej teorii i coś im wyszło, ale już ostatnio opublikowali jedne przełomowe wyniki, które się okazały manipulacją. Jeśli ten działający EmDrive też od nich, to się wstrzymam z wiarą w te rewelacje.