Chyba wyłapałem poważnego babola. Mianowicie chodzi o to samolotowe ustrojstwo do pomiarów atmosfery. Podana wartość punktów nauki nie jest prawidłowa i powinna być podzielona przez 10, bo tyle właśnie dostajemy. Zamiast 60 jest 6, zamiast 140 jest 14 itd. Tyczy się to przesyłu danych, jak i odzyskania próbnika. Może ktoś to potwierdzić, czy tylko u mnie są takie cyrki?
Edit: Nie tyle babol, co niezrozumiałe rozwiązanie. Punkty nauki na koniec mnożą się przez tzw data value, czyli jeśli dane są bezużyteczne, to mnożnik wynosi 0.1, stąd ze 140 robi się 14. Różnice w liczbach widać też przy użyciu sejsmografu. Trochę to bez sensu, bo nie wiemy, jaką wartość ma dany eksperyment przed zakończeniem misji.