Autor Wątek: [Opowiadanie] ,,Filar''  (Przeczytany 5195 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Śro, 06 Maj 2015, 21:35:57

Offline Mithrill

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 212
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
Opowiadanie na motywach filmu ,,Interstellar''


Chapter One


  Jebediah Kerman siedział w kapsule lądownika i patrzył przez okno. Zimna, biała mgła ukrywała dalszy pejzaż. Zresztą, co tu było do oglądania, pomyślał. Szarobiały lód tworzył podłoże jaskini i jej strop, niewidoczny w ciemności. Z gazowo-lodowej mgły wyłaniały się światła okolicznego lądownika. Ze szczelin dobiegał odgłos maszyn górniczych. Jeb czuł się przygnębiony. Eeloo nie była przyjemnym miejscem nawet dla świeżo przybyłych, a po latach na niej spędzonych zdawała się... Latach? To słowo... czy dobrze go użyłem? Ile czasu siedzę na tym zakrakeniu?
-Miren, chodź tu.-
Doktor Miren Kerman ostatnio cieszył się szacunkiem Jeba i jego towarzyszy.
-Ile czasu już tu jesteśmy?-
-Dwadzieścia siedem lat od twojego przylotu, trzydzieści siedem od początku mojej misji.-
  Tyle czasu! Ale jak to możliwe! Dlaczego! To wszystko naraz przemknęło przez głowę kerbonauty, a potem wspomnienia spadły na niego jak lawina
 

  Trzydzieści lat temu, w KSC, lot testowy rakiety z silnikiem magnoindukcyjnym. Anomalia grawitacyjna i awaryjne lądowanie na wysepce na dalekim zachodzie. Doktor, nie... profesor Lister Kerman i jego misja.
-Chcę, żebyś mi w czymś pomógł. Czymś, co wymaga obecności świetnego pilota.-
-Jestem do pańskich usług, profesorze.-
-Prowadzę program poszukiwania planet zdatnych do życia znajdujących się poza układem Kerbolu. Ostatnio znaleźliśmy jedną i budujemy statek międzyplanetarny.-
-Mam go pilotować?!-
-Nie. Ty i inni kapitanowie pomożecie zgromadzić surowce. Każdy poleci na inną planetę. Twoim celem jest Eeloo.-
-Rozumiem, że mam dowodzić statkiem górniczym na bryle lodu.-
-Jesteś najlepszym pilotem, jaki trafił do tej misji.-
- Przecież nie latałem dalej niż na Vernir!1-
-Inni kapitanowie nie wyszli poza orbitę Duny.-
  Dlaczego ja się dałem na to złapać-przeklął się w myślach nie po raz pierwszy Jeb, wspominając tamtą rozmowę. No, co się stało, to się nie odstanie. Może się i tu na coś przydam; pomyślał, wywołując przez outerkom2 swojego towarzysza podróży
-K.R.E.L, gdzie do jasnej krakena jesteś?! Mamy sprzęt do rozstawienia!-
-Idę, szefuńciu, idę-
-Zmniejsz po drodze poziom humoru-



Chapter two will appear!


1 Vernir- planeta karłowata między orbitą Dresu i Joola
2 outerkom-to samo co interkom, tylko dziala na zewnątrz
« Ostatnia zmiana: Czw, 07 Maj 2015, 21:31:41 wysłana przez Mithrill »

Czw, 07 Maj 2015, 08:25:19
Odpowiedź #1

Offline Robson

  • Sierżant
  • ****
  • Wiadomości: 417
  • Reputacja: 22
    • Zobacz profil
Zapowiada się świetnie!
Napięcie zbudowałeś odpowiednie, a i powstało wiele pytań, na które mam nadzieję rychło nie zobaczymy odpowiedzi.
Robson Kerman - Profesor Orbitologii Teoretycznej. Zabójca Piwo Grillsa Kermana zwanego Niedźwiedziem z Eve.
Jego oficjalnym guru jest Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ - budowniczy wspaniałych części rakiet.

Reklama

Odp: [Opowiadanie] ,,Filar''
« Odpowiedź #1 dnia: Czw, 07 Maj 2015, 08:25:19 »

Czw, 14 Maj 2015, 11:12:55
Odpowiedź #2

Offline Mithrill

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 212
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
UWAGA!!!!

Z powodu problemów z kerbalami i chronicznego braku czasu oficjalnie zawieszam swoją działalność na forum do czerwca.

Czw, 14 Maj 2015, 11:51:50
Odpowiedź #3

Offline Robson

  • Sierżant
  • ****
  • Wiadomości: 417
  • Reputacja: 22
    • Zobacz profil
Jakie to typowe. :(
Robson Kerman - Profesor Orbitologii Teoretycznej. Zabójca Piwo Grillsa Kermana zwanego Niedźwiedziem z Eve.
Jego oficjalnym guru jest Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ - budowniczy wspaniałych części rakiet.

Reklama

Odp: [Opowiadanie] ,,Filar''
« Odpowiedź #3 dnia: Czw, 14 Maj 2015, 11:51:50 »

Wto, 09 Cze 2015, 10:02:48
Odpowiedź #4

Offline Mithrill

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 212
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
Chapter two

Jeb odsunął się od outerkomu i opadł na krzesło. Ten automat zdecydowanie za rzadko traktuje misję poważnie. W sumie, ja też-pomyślał. Ale pierwsze spotkanie z tym robotem...

Kiedy wrócił do domu po spotkaniu z profesorem Kermanem, miał ciężką przeprawę z rodziną. Żona zmyła mu głowę, a córka zaszyła się w pokoju i nie chciała wyjść. Udobruchał ją dopiero na tydzień przed lotem, kiedy profesor namówił go na prezentację statku i załogi. Statek mu się spodobał.

-Przypomina ten... no... jak on się nazywał?... Kerbin's Phantom?
-Tak. Inspirowaliśmy się jego konstrukcją. Wprawdzie to już zabytek, ale...
-...był najlepszym statkiem w swojej klasie, wiem, uczyli mnie o tym.
-Na wyposażeniu masz dwa lądowniki, dwa wachadłowce-szperacze i skycrane transportowy.

Jeb przyjrzał się napisowi na dziobie.

-,,Filar''. Niezbyt oryginalnie.
-Nie podoba Ci się?
-Trochę.
-W starożytnych budowlach filar podtrzymywał całość
-I dlatego miał najwięcej do dźwigania

Profesor zapoznał go z protokołem misji i zabrał do kwater załogi. Dr. Bethy Kerman, córka profesora. Alex Kerman, pilot oblatywacz i fizyk. Bradley Kerman, mineralog.
Christopher Kerman, spec od improwizacji i mikrobiolog. I K.R.E.L.

Jeb wciąż mimowolnie masował czoło na wspomnienie pierwszego spotkania z robotem. K.R.E.L. wybuchnął cyfrowym śmiechem i...

-Po kiegoż diabła włazisz na ten statek, co?1
-Licz się ze słowami, konserwo!
-Ej, ej!
-Jesteś żołnierzem. Takich już nie robią.

Następne co mógł sobie przypomnieć to opadającą mu na głowę belkę durastali




Chapter three will appear!



1Parafraza :,, Po kiegoż diabła łaził na ten statek?''-,,Szelmowskie sztuczki Skapena'', Molier
« Ostatnia zmiana: Wto, 09 Cze 2015, 20:49:16 wysłana przez Mithrill »

Wto, 09 Cze 2015, 12:31:43
Odpowiedź #5

Offline Drangir

  • Major
  • *
  • Wiadomości: 1 627
  • Reputacja: 91
  • Smok rakietowy
    • Zobacz profil
    • DeviantArt
Cytuj
-Przypomina ten... no... jak on się nazywał?... Kerbin's Phantom?
- Tak. Inspirowaliśmy się jego konstrukcją. Wprawdzie to już zabytek, ale...
-...był najlepszym statkiem w swojej klasie, wiem, uczyli mnie o tym.

Wiesz, Konsul nie był taki zły... i przynajmniej nie spadł ;>

Oh, wait...


Trochę krótko, skoro fotek brak, nie widzę uzasadnienia fabularnego które uniemozliwyloby zrobienie tego w grze.
Cytat: Steven Universe
- Wasze obliczenia były niepoprawne.
- Nie mogły być niepoprawne, skoro żadnych nie robiliśmy.

Reklama

Odp: [Opowiadanie] ,,Filar''
« Odpowiedź #5 dnia: Wto, 09 Cze 2015, 12:31:43 »

Wto, 09 Cze 2015, 20:43:21
Odpowiedź #6

Offline Mithrill

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 212
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
Uzasadnienia fabularnego nie ma, ale jest inne, bardziej przyziemne-mam awarię Kerbali. Co do konstrukcji, pokażę ją na screenach kiedy naprawię grę, a teraz zaspojleruję i powiem, że ,,Filar'' ma pustą kabinę ze skrzydeł/blachy. Jeśli chcesz, postaram się wprowadzić Konsula

Śro, 10 Cze 2015, 13:18:39
Odpowiedź #7

Offline Diakon

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 373
  • Reputacja: 14
    • Zobacz profil
A masz może pliki craft? Mogę zdjęcia zrobić samemu, ty je wstawisz


Pomogłem? Kliknij "Pomógł". Taka mała rzecz, a cieszy.

Reklama

Odp: [Opowiadanie] ,,Filar''
« Odpowiedź #7 dnia: Śro, 10 Cze 2015, 13:18:39 »

Śro, 10 Cze 2015, 21:01:31
Odpowiedź #8

Offline Mithrill

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 212
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
@up

Niestety, nie

Pią, 19 Cze 2015, 09:18:46
Odpowiedź #9

Offline Mithrill

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 212
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
Chapter three

Kiedy Jeb odzyskał przytomność, przez moment obawiał się że robot uderzył go tak mocno, że wysłał go z tego łez padołu na tamten świat. Wszędzie wokół było biało i jasno. Dopiero zatroskana mina profesora Kermana uświadomiła mu jego położenie. Leżał w szpitalu.

Tak, K.R.E.L. nie należał do szczególnie łatwych w obyciu maszyn. Jak się okazało, podczas pobytu w armii otrzymał dodatkowe funkcje:ograniczoną szczerość, dochowywanie tajemnic i poczucie humoru. Dość sarkastyczne w dodatku. Wprawdzie wymógł na robocie zapalanie lampki, kiedy żartuje, ale ten w ramach zrekompensowania sobie możliwości zaskakiwania załogi żartami sadził nimi coraz częściej. Jebowi trudno było się skupić podczas pilotowania ,,Filara'', kiedy K.R.E.L. wciąż się odzywał. Zaraz po wejściu na pokład dokładnie obejrzał komputery i w końcu powiedział,,Wreszcie mam jakieś rozsądne towarzystwo''. Mogę się jednak na nim zemścić, myślał Jeb, kładąc się w komorze hibernacyjnej. Robot będzie musiał przez kilka lat z okładem chodzić po statku i gadać do siebie, a on-może smacznie spać.

W końcu jednak dolecieli. Bradley i Christopher mieli zasiąść za sterami lądowników i wylądować tam, gdzie zwiad wahadłowców wykryje Ketan, miedź lub kiutonię1. Będą tam prowadzić prace górnicze i badać otoczenie. Jeb, Bethy i Alex pozostaną z K.R.E.L.-em na ,,Filarze'' i będą gromadzić wydobyte surowce, dbać o łączność z Kerbinem i zapewniać,,wsparcie taktyczne'', jak pół żartem, pół serio określił to K.R.E.L. Co jakiś czas Jeb za pośrednictwem komputera statku przejmie kontrolę nad zdalnie sterowanym scycranem-transportowcem i odbierze surowce z lądowników; a kiedy ładownie będą pełne, wrócą na Kerbin.

Po kilku miesiącach do wypełnienia ładowni ,,Filaru'' pozostał jeden lot scycranem. Jeb zacierał ręce z radości i, mimo woli, oczy zaszły mu łzami na myśl o spotkaniu z Alice. Kochana dziewczynka, pomyślał, ciekawe jak sobie radzi w szkole.
W tym momencie K.R.E.L. zaraportował:

-Coś się zbliża!

Jeb z początku puścił to mimo uszu-robot mógł przecież żartować-lecz gdy usłyszał pikanie radaru, wyjrzał przez szybę kabiny. Do ,,Filara'' zbliżał się mniejszy statek.
Nie był dużo dłuższy niż wahadłowiec, lecz w oczy rzucał się położony z przodu pierścień. ,,Otwórz hangar'' rozległo się z głośników. Jeb, zbyt zdziwiony by zaoponować, wykonał polecenie. Statek zadokował i na ekranie komunikatora pojawiła się twarz profesora Kermana.

-Jeb, jesteś?
-Jestem, profesorze.
-W tym statku jest zaopatrzenie i trochę dodatkowego sprzętu. Rozmawiamy teraz mniej więcej w czasie rzeczywistym. Wyładuj wszystko i zwołaj załogę. Mam wam coś do powiedzenia.

Kiedy już wszyscy siedzieli w kabinie pilota, profesor kontynuował:
-To, w czym wysłałem wam to wszystko, to szybkostatek. Leci z Kerbinu tutaj przez kilka dni. Będzie przylatywał co jakiś czas i dowoził zaopatrzenie, a potem wróci z ładunkiem.
-Jak to, z ładunkiem! Co to znaczy?!
-Musieliśmy zmienić plany. Szybkostatek dowiezie to, co wydobyliście, a misja będzie przedłużona.
-Nie! jak!
-Przykro mi. Zostajecie tu do odwołania.

Jebowi nagle zaćmiło się przed oczami.




Chapter four will appear!



1kiutonia-naturalny stop metali żelaznych, często spotykany w kraterach meteorytowych. Charakteryzuje się nietypowymi właściwościami energetycznymi.


Reklama

Odp: [Opowiadanie] ,,Filar''
« Odpowiedź #9 dnia: Pią, 19 Cze 2015, 09:18:46 »

Wto, 23 Cze 2015, 16:55:33
Odpowiedź #10

Offline Madrian

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 243
  • Reputacja: 15
    • Zobacz profil
Szybkostatek?  ???
Nie przesadziłeś czasem z neologizmem? ;)
Brzmi jak coś z Alicji w Krainie Czarów.


Wto, 23 Cze 2015, 20:24:17
Odpowiedź #11

Offline Mithrill

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 212
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
Właściwie to zapożyczyłem tę nazwę z książki Orsona Scotta Carda p.t:,,W przededniu''.

Przy okazji, dzięki za odpowiedź. Przynajmniej wiem, że kogoś jeszcze interesuje moja praca.

Reklama

Odp: [Opowiadanie] ,,Filar''
« Odpowiedź #11 dnia: Wto, 23 Cze 2015, 20:24:17 »

Wto, 23 Cze 2015, 21:40:23
Odpowiedź #12

Offline ShookTea

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 370
  • Reputacja: 20
  • WIENIAWA!
    • Zobacz profil
To, że nikt nie pisze, nie znaczy, że nikt nie czyta. Ja na przykład nie zwykłem po przeczytaniu książki wysyłać autorowi listu gratulacyjnego :D
Co to za pedał? Co to za biedak? ShookTea skończył się na Projekt Jool!

Wto, 23 Cze 2015, 22:55:35
Odpowiedź #13

Offline Drangir

  • Major
  • *
  • Wiadomości: 1 627
  • Reputacja: 91
  • Smok rakietowy
    • Zobacz profil
    • DeviantArt
Autora gratyfikujesz w inny sposób - kupując książkę. Jedynym paliwem motywującym twórców do tworzenia AAR, fanfików i innych bzdetów są komentarze, punkty reputacji i inne plusiki, odmawianie nawet tego to po prostu pozbywanie SIEBIE kolejnych odcinków danej twórczości fanowskiej.
Cytat: Steven Universe
- Wasze obliczenia były niepoprawne.
- Nie mogły być niepoprawne, skoro żadnych nie robiliśmy.

Reklama

Odp: [Opowiadanie] ,,Filar''
« Odpowiedź #13 dnia: Wto, 23 Cze 2015, 22:55:35 »

Pią, 04 Wrz 2015, 09:53:23
Odpowiedź #14

Offline Mithrill

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 212
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
Mam nadzieję, że autora nie obowiązuje zasada odkopu ;)

Tak czy owak, zapraszam na...



Chapter four

Odgłos odsuwanych drzwi śluzy wyrwał Jeba ze wspomnień. K.R.E.L. zakończył pracę z natleniarką i czekał na dalsze polecenia. Pilot westchnął pod nosem. Robot może i potrafił zachowywać się jak Kerbal, ale nawet najbardziej zaawansowana SI ma swoje ograniczenia. W tym przypadku była pozbawiona umiejętności obserwacji otoczenia. K.R.E.L. mógł stać kilka kroków od rannego kerbonauty i nie wpaść na to, że trzeba mu udzielić pomocy. Potrzebował poleceń.

Nagle rozległo się pikanie. Robot oznajmił beznamiętnym głosem:

-Bateria mi padaaaaaaa....

Ostatnie słowo wypowiedział niskim tonem, który przeszedł w buczenie. Jeb wstawił go do stacji ładowania i znów pogrążył się we wspomnieniach.


Pamiętał, że obudził się w ambulatorium. Wokół widział zatroskane twarze załogi. Nakazał im powrót do zajęć. Oni udali się na planetę, a Jeb - do swojej kajuty. Nie chciał, by inni widzieli, jak płacze.

I znów rutyna: wezwanie z lądownika, spuszczenie skycrane'a, powrót skycranem, wyładowanie i dokowanie. Pomiędzy wezwaniami siedział w kabinie dowodzenia, przeglądając dane statku lub rozmawiając z K.R.E.L.-em. Raz na miesiąc przylatywał szybkostatek z zapasami żywności i sprzętem. Czasami były to części zamienne do lądowników, czasami-coś innego. Na przykład generator grawitacji. To było kilka miesięcy przed ich pierwszym spotkaniem z Mirenem. Była to opleciona przewodami konstrukcja, nieco kanciata, rozmiarów typowego drona górniczego1.Pełna pokręteł, suwaków i przycisków konsola główna nieco go zaniepokoiła. W końcu wcisnął na chybił-trafił jeden z nich.

W następnej chwili poczuł niewidzialną siłę przyciskającą go do podłogi. Spróbował podnieść rękę, ale przyszło mu to z ogromnym trudem, jakby była cała z ołowiu. Dopiero po półgodzinie zdołał wyłączyć urządzenie. Mimo codziennych ćwiczeń, nieważkość nadwyrężyła jego zdrowie: mięśnie uległy atrofii, a kości osłabły. Powrót do zdrowia trwał pewien czas, ale Jeb już postanowił zabrać się za siebie. Po godzinie majstrowania na konsoli znalazł odpowiednią grawitację. Kiedy już czuł się swobodnie przy 0.75 g, wpadł na pomysł zrobienia Bradley'owi żartu.

Wskoczył na pokład wahadłowca, zabierając generator grawitacji. Musiał jednak uważać przy wychodzeniu, bo w warunkach grawitacji panującej na Eeloo jeden nieostrożny krok wybijał go kilka metrów nad powierzchnię. Wkrótce dotarł do lądownika Bradley'a

-Hej, Bradley, zobacz co nam przywieźli! Ekspres do kawy!-krzyczał
-Zbyt skomplikowane na ekspres do kawy.
-Uwierzysz, jak przygotuję ci cappucino z pianką na wierzchu?
-Zakład o puszkę mielonki.
-Zgoda. Zainstaluję go w twoim lądowniku.

Kiedy jednak generator grawitacji został przymocowany, Jeb nastawił go i włączył. Jego towarzysz runął jak długi, podczas gdy pilot wciąż stał mocno na nogach i pękał ze śmiechu. Bradley w jednej chwili zorientował się co jest grane.

-Ty lisie! Ty chytrusie! Włączyłeś grawitację! Co najmniej dwa razy większą niż jest na tej bryle lodu!

W końcu Jeb opanował głupawkę i wyłączył generator. Drugi kerbonauta podniósł się i spiorunował wzrokiem pilota, który błyskawicznie umknął. Bradley pobiegł za nim, ale Jeb nie tyle szedł, ile sadził ogromne susy. W pewnym momencie zniknął.


Naukowiec podbiegł do niego i spostrzegł pilota w sporej jaskini.

-Wisisz mi puszkę mielonki- rzucił Bradley
-Ty się lepiej zainteresuj tym tam- odparł Jeb, wskazując za siebie.

Bradley spojrzał i oniemiał.








Chapter five will appear!







1Gwoli ścisłości, sięgała Jebowi do ramion i miała kształt mniej więcej sześcienny

 

[Opowiadanie] - KER-KONTAKT

Zaczęty przez Madrian

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 2438
Ostatnia wiadomość Nie, 04 Sie 2013, 15:17:06
wysłana przez MegaProize
[OPOWIADANIE] Rutynowy lot

Zaczęty przez Padalec

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 1763
Ostatnia wiadomość Wto, 31 Paź 2017, 23:26:26
wysłana przez Torena
[OPOWIADANIE][PMB] Srebrny Glob

Zaczęty przez DawsterTM

Odpowiedzi: 17
Wyświetleń: 3572
Ostatnia wiadomość Wto, 29 Lip 2014, 16:11:55
wysłana przez Youtub
[Opowiadanie] - Zejście z Orbity

Zaczęty przez Madrian

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 1384
Ostatnia wiadomość Nie, 15 Maj 2016, 11:18:02
wysłana przez KebabKerman
[Opowiadanie ]Przygody Billa Kermana

Zaczęty przez MATI212

Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 817
Ostatnia wiadomość Wto, 21 Mar 2017, 20:56:09
wysłana przez grabek77