-
(http://i.imgur.com/xB2iyoL.png)
Na zakupionym przez Nerd Co. poligonie Kevada rozpoczęły się testy nowego wahadłowca. Firma, po wielu porażkach w tej dziedzinie, spowodowanej brakiem możliwości lądowania na pasie postanowiła zaprojektować nowy wahadłowiec. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania.
(http://i.imgur.com/7IJ50S1.jpg)
Dzięki doświadczeniu, wyniesionemu z budowy poprzednich wahadłowców, wyniesienie "Demokryta" był banalne. Bez użycia ogromnych ilości modułów SAS, czy ogromnej rakiety nośnej. Jak to możliwe, zapytacie. Możliwe i genialne w swojej prostocie. Wystarczy manipulować ciągiem pojedynczych silników. Gdy chcemy zmniejszyć kąt, zmniejszamy ciąg Skippera, gdy chcemy podnieść - zwiększamy.
(http://i.imgur.com/szgoFbv.jpg)
Gdy paliwo w "dopalaczach" się skończy wystarczy je odrzucić, i można kontynuować. Małe Sepratrony odrzucą je na bezpieczną odległość od promu. Niestety, nie zostało to uwiecznione na zdjęciach.
Po wykonaniu manewru, prom gładko ustawił się na stabilnej, ponad 80 kilometrowej orbicie. Nadszedł czas na test silników manewrowych, które pozwolą na obniżenie, lub podniesienie orbity. Tu również wszystko poszło zgodnie z planem i prom mógł przystąpić do pozostałych testów.
(http://i.imgur.com/2IMw1uf.jpg)
(http://i.imgur.com/JNyMLKB.jpg)
Gdy upłynęło 5h, i strefa lądowania ponownie stała się oświetlona, rozpoczęta manewr deorbitacji. Niestety załoga, rzadko latająca samolotami, znacznie przestrzeliła, ale nie był to problem.
(http://i.imgur.com/PfyOQFd.jpg)
Prom świetnie lata w atmosferze, im lżejszy jest - tym lepiej, ale posiada również awaryjne spadochrony, pozwalające w razie problemów, lądować w każdych warunkach.
(http://i.imgur.com/PnZfuww.jpg)
(http://i.imgur.com/su3YuXD.jpg)
Po uderzeniu w wodę eksplodowała środkowa część promu, na szczęście moduł załogowy pozostał nienaruszony.
Dane techniczne
Masa - na wyrzutni - 160 ton, na orbicie - 25 ton
Liczba części - na wyrzutni - 166, na orbicie - 72
Dalsze dane podawane tylko dla orbitera
Zapas utleniacza - 660 jednostek
Zapas paliwa ciekłego - 580 jednostek
Zapas monometylohydrazyny - 530 jednostek
Zapas energii elektrycznej - 2600 jednostek
Źródłem energii elektrycznej jest generator radioizotopowy znajdujący się w sekcji napędowej promu.
Nie jest to mój pierwszy wahadłowiec, ale jak dotąd najlepszy. Napiszcie co o nim sądzicie.
-
Lol, kradziej systemów nazewnictwa ;O
Bardzo zgrabna maszyna - jest prosta, nie korzysta ze szpetnej, szarej blachy (fuj). Sprytna rakieta nośna, elegancja i prostota to niewątpliwe zalety tego wahadłowca. Szkoda że nie wylądowałeś na pasie.
PS Wciąż Cię nienawidzę.
-
Nazywam wahadłowce imionami filozofów od miesiąca, nie wiedziałem, że też korzystasz z greckich nazw. Co do lądowania na pasie, jest to możliwe, ale przestrzeliłem jakieś 250 km, więc innej opcji nie było.
-
@up
Nie z greckich (z nich korzysta lub korzystało miliard ludzi lol), ale od Filozofii (zachodniej).
-
Ja korzystam z nazw pochodzenia greckiego, oklepane, owszem, ale mi się podoba.
-
Wahadłowiec jest dość ładny jak na stocka. Muszę przyznać jednak że tylny ster kierunku nie za bardzo mi podchodzi ;)
Co prawda wygląd nawiązuje do tych realnych statków, to jednak jest kilka(naście) różnic. Mam nadzieję że kiedyś zbudujesz coś mocno podobnego. Osobiście nie zajmuje się wahadłowcami, bo szczerze preferuje samoloty i łaziki, ale nie zmienia to faktu że jednak jest naprawdę dobrze! :)
Co do nazw to mam najmniej oryginalną konwencję: angielskie nazwy. Po prostu. Iron Punch, Fire Wave czy Blue Devil to dość dobre jak dla mnie kryptonimy i mają jedną zaletę w stosunku do filozofów- nigdy się nie skończą :D
-
Poprzednie loty wykazały, że mniejsze stery kierunku powodowały problemy po wejściu w atmosferę. Wahadłowiec robił korkociąg, a potem ustawiał się dziobem do góry. Teraz wszystko działa sprawnie, i dopóki nie opracuję lepszego systemu, ster zostaje.
-
Nie mam tyle czasu, żebym mógł wykorzystać każdą ideę, każdego myśliciela, każde znaczące wyrażenie. Co do podobieństwa - mnie ono wisi. Wolę zinterpretowaną po swojemu znaną koncepcję jak np. wahadłowca, chyba że to faktycznie ma być rekonstrukcja danego pojazdu.
-
Wiadomości z ostatniej chwili!
Oficjalny test wahadłowca zakończony pełnym sukcesem. Załoga po starcie, zadokowała do stacji "Olympus", dokonała przeglądu po czym wróciła na Kerbin, lądując tylko 7,4 km przed pasem startowym! Prom w jednym kawałku został zabrany do hangaru, gdzie sprawdzone zostaną podzespoły oraz rozpoczną się przygotowania do następnej misji.
(http://i.imgur.com/CmXqBFc.jpg)
(http://i.imgur.com/HNzxXQr.jpg)
(http://i.imgur.com/M4V6AOQ.jpg)
(http://i.imgur.com/vaSlcxA.jpg)
(http://i.imgur.com/MgzCzio.jpg)
[Post scalony: [time]Sob, 12 Kwi 2014, 14:36:35[/time]]
Kolejna misja i kolejny sukces!
Prom po zakończeniu misji rozpoczął manewr deorbitacji. Wejście w atmosferę przebiegło gładko, i prom mógł lotem ślizgowym przelecieć około 150 km dzielące go od KSC. Po kilku minutach szybowania, koła dotknęły pasa. Jest to pierwsze lądowanie promu na pasie startowym Nerd Co.
(http://i.imgur.com/OA6062X.jpg)
(http://i.imgur.com/BSXE6xn.jpg)
(http://i.imgur.com/HxRiiCw.jpg)
(http://i.imgur.com/KfpvbIV.jpg)
-
Świetny wahadłowiec, na dodatek jest bardzo podobny do prawdziwych wahadłowców typu Buran oraz STS.
Uwielbiam takie konstrukcje, które upodabniają się do prawdziwych :) Czekam na więcej takich miłych konstrukcji :)
-
Muszę pogratulować nawiązania do realizmu, przede wszystkim w kwestii lądowania. Jak wiadomo, prawdziwy prom kosmiczny wraca szybując, ale w realiach KSP jest to niezwykle trudne do osiągnięcia. Dlaczego? Bo gra nie zawiera narzędzi do precyzyjnego podchodzenia bez silników, co jeszcze nie jest bardzo trudne przy maszynach stworzonych do szybowania, ale prom do takich maszyn nie należy. Schodzi paskudnie szybko i potrzeba ogromnej precyzji by posadzić maszynę na pasie w takich warunkach. Gratsy Ryan!
-
Najważniejszą rzeczą po lądowaniu jest kontrola techniczna promu w hangarze. Ale jak wprowadzić wahadłowiec do hangaru skoro nie posiada on własnego napędu? Nerd Co. stworzyło w tym celu specjalny holownik, wyposażony w Zaawansowane Narzędzie Chwytające, innymi słowy Chwytak. Sam holownik jest zwyczajny. Napęd stanowi 6 skrętnych kół, a zasilanie 8 statycznych paneli fotowoltaicznych. Ma około 40 części i 3 tony masy. Załogę stanowi 1 kierowca.
(http://i.imgur.com/Jl0FwpJ.jpg)
(http://i.imgur.com/0TCACc2.jpg)
(http://i.imgur.com/8LDTTHr.jpg)
Kierowca słuchając instrukcji z KSC oraz z kokpitu promu, stopniowo zbliża się do wahadłowca. Pod zbliżeniu się na odpowiednią odległość Chwytak przyczepia się do załogowej części promu. Po tej akcji, kierowca prowadzi całą maszynę pod wrota hangaru. Tam piecze nad nim przejmą inżynierowie, którzy dokonają szczegółowego przeglądu technicznego.
(http://i.imgur.com/Q0V6E76.jpg)
(http://i.imgur.com/p5MbLET.jpg)
(http://i.imgur.com/NooYaH0.jpg)
(http://i.imgur.com/wcK7m8O.jpg)
(http://i.imgur.com/uJ76hpE.jpg)
Na koniec gif nagrany kamerą na wysięgniku, który powstał w celu sprawdzania stanu wahadłowca.
(http://cdn.makeagif.com/media/4-12-2014/Mhj6KO.gif)
-
Świetnie zrobiłeś ten wahadłowiec :) Fajny jest system holowania.