Gdy go zobaczyłem, natychmiast mi się przypomniał mój stary Kondor T+, jeden z serii wahadłowców, którą niegdyś popełniłem.
(http://i.imgur.com/vnZKXor.jpg)
Co ciekawe, Scandinavian tego wahadłowca nie widział nigdy, więc zabawne, że doszliśmy do podobnej koncepcji inżynieryjnej. Jakkolwiek na aktualnym systemie aerodynamicznym tego typu jednostka nie będzie latać zbyt dobrze. Zbliżenie się w pewnym stopniu do realizmu wymusza jednak, by ładunki znajdowały się w kadłubie samolotów. Gdyby twoja maszyna posiadała zamknięty kadłub, to sądzę, że prędkość maksymalna była by znacznie wyższa. Niestety inżynieryjne dziwadła teraz sprawdzą się z pełną skutecznością już tylko w kosmosie.
Za to podoba mi się kierunek rozwoju nowego gracza. Bo kombinuje niestandardowo. Na czacie zasugerowałem Scandinavianowi moda tweakscale - dzięki niemu żaden nadgabaryt nie straszny. Był taki paskudny samolot używany przez NASA, co wyglądał, jak garbaty kleszczo-inwalida. Takie coś w kerbalach też da się teraz stworzyć, żaden problem. Chociaż gorzej ze zrzutami. Bo jeśli nie rampa, to proceduralne skrzydła i infernal robotics.