Autor Wątek: Sekcja lotnicza Kadaf Industries  (Przeczytany 7264 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Śro, 24 Gru 2014, 13:52:30

Offline Kadaf

  • Kapitan
  • ***
  • Wiadomości: 1 322
  • Reputacja: 144
    • Zobacz profil


- A co to do diabła jest?! - Zapytał szef Kadaf Industries, Kadaf Kerman spoglądając na sporą palmę wciągniętą przed chwilą do jego gabinetu przez Jofreya Kermana, zastępcę dyrektora wydziału planowania misji.
- Drzewko Bożonarodzeniowe proszę pana! Święta tuż tuż!
- Ale palma?! Zwariowałeś pan? - Zapytał szef. Do Jofreya dotarło, że chyba coś pomylił. Cóż, sam sobie doskonale zdawał sprawę, że do orłów intelektu nie należy. A chciał przecież jak zawsze zrobić na przełożonych jak najlepsze wrażenie. Zapytał więc ostrożnie. - Noo, wydawało mi się, że przydał by się tu u pana jakiś akcent, no wie pan, świąteczny. Mam też bombki. Palma to zły wybór?
Kadaf Kerman spojrzał z niechęcią na podwładnego. - Szkoda, że żeś pan tu kaktusa nie przytargał! Zabieraj pan tę palmę i wynocha! Nie przeszkadzać!
Spłoszony zastępca podrzędnego działu chwycił za pień i uśmiechając się głupkowato zaczął ciągnąć po podłodze wspomnianą palmę. Po chwili drzwi gabinetu się zamknęły, podłogę zaścielały grudy ziemi i kawałki pourywanych liści. Kadaf Kerman chwycił się za głowę. - Co za idiota... - pomyślał. Uległ w końcu gorącym i nieustającym prośbom Billa Kermana i zatrudnił jakiegoś jego krewnego. Było to pół roku temu i przez ten czas jedyną rzeczą jaka stała się jasna, to fakt, że Jofrey Kerman jest tak ociężały umysłowo, iż nie można mu powierzać żadnych zadań. Dobrze, że jest tylko zastępcą, właściwie bardziej figurantem, który nic nie ma do powiedzenia. No i całe szczęście. Szef uspokojony tą myślą chwycił stertę raportów i wrócił do przerwanej lektury.

Tymczasem Jofrey Kerman niezwykle z siebie zadowolony upychał palmę do windy. Faktycznie może palma to nie był dobry pomysł, ale przecież szef zasugerował w rozmowie rozwiązanie prawidłowe! Pan Kadaf poprosił o świątecznego kaktusa! W takim razie on, zastępca dyrektora wydziału planowania misji stanie na wysokości zadania! Z zadowoleniem zatarł ręce. Piętnaście minut później rozpierał się wygodnie w fotelu dyrektora. Cóż, dyrektor był na rzadkim dla niego urlopie, więc teraz on, Jofrey właściwie tu rządzi. Jest okazja by się nareszcie wykazać, a awans go nie ominie! Takie właśnie myśli latały po niezbyt rozgarniętej głowie zastępcy. Godzinę później po krótkiej walce z przeglądarką internetową dowiedział się, gdzie można znaleźć kaktusy. Na pustyni! Spojrzał na mapę i szybko ustalił, że najbliżej znajduje się pustynia Kojave. Ledwo kilkaset kilometrów. Chwycił za telefon i wydał serię poleceń różnym wydziałom podrzędnym.
Kilka minut później przed zastępcą stanęło dwóch pracowników firmy.
- Polecicie na pustynię Kojave panowie. Cel - dorodny kaktus na życzenie szefa. - oznajmił Jofrey. Skontaktowałem się przed chwilą z wydziałem zaopatrzenia, sprzęt już czeka. Wyruszacie natychmiast!
Fredlock Kerman i Jurgas Kerman spojrzeli na siebie niepewnie. No cóż, polecenie to polecenie. Szybko opuścili gabinet zastępcy i udali się do hangaru z zaopatrzeniem. Po wejściu do sporej hali przywitał ich magazynier. - Lecicie na Kojave nie? Właśnie dostałem papiery, auto transportowe i cysterna, zgodnie z zamówieniem, oto kluczyki! - zawołał. Fredlock zamrugał z niedowierzaniem. - Cysterna? A po co nam cysterna? - Tym razem zdziwił się magazynier, poprawił okulary i spojrzał jeszcze raz w faks z wydziału planowania misji. - No mam tu napisane. Dać im coś na wodę... No to co miałem wam dać?
- Eee, chyba chodziło o jakąś manierkę czy butelkę wody, czy coś...
- Hm... no w zamówieniu nie ma ile litrów. To co ja mam teraz zrobić? Już wpisałem w papiery, że cysterna wyjeżdża. Jak ja to teraz odkręcę? - Zaczął lamentować magazynier.
- Dobra, dawaj te kluczyki, bierzemy obie. - Zlitował się Fredlock.
Chwilę później obie ciężarówki wyjechały z magazynu ruszając w kierunku pasa startowego.


Gdy tylko wjechali na pas oczom obu kierowców ukazał się ogromny samolot. Najnowsze dzieło inżynierów lotniczych, K-255 Kirya.


Po chwili zatrzymali ciężarówki tuż pod olbrzymim kadłubem.


Z cienia K-255 wyszło dwóch pilotów gasząc pospiesznie ukradkiem palone papierosy. Jeden z nich podszedł do zewnętrznego pulpitu sterowania i uruchomił mechanizmy otwierania ładowni, a drugi podszedł przywitać się z kierowcami.
- Doberek panowie! Zaraz zajmiemy się załadunkiem. Najpierw cysterna, dobrze mieć ciężki tył do startu.


Gdy tylko rampa dotknęła powierzchni pasa Jurgas odpalił ciężarówkę i ostrożnie sterując zaczął wjeżdżać tyłem do obszernej ładowni samolotu.


Pilot podszedł do zasobnika KAS i zaczął wyjmować taśmy. Drugi pilot zajął się podsufitowymi zaczepami ładunku. Chwilę później druga z ciężarówek mogła ładować się do środka.


Kilka minut później obie maszyny zostały prawidłowo zamocowane.


Piloci razem z kierowcami wspięli się po drabince do kabiny. Z wprawą wciskali przełączniki. Po chwili z zewnątrz doszedł jęk rozpędzających się sześciu turbin silników odrzutowych.
- Test ciągu wykonany, klapy trzydzieści procent!
- K-255 do kontroli lotów, proszę o zezwolenie na start!
- Kontrola lotów do K-255, zezwolenie udzielone!
- Zwalniam hamulce, ciąg sto procent!
Pięćdziesięciotonowa maszyna ruszyła powoli z miejsca.


Z każdym metrem rozpędzała się coraz bardziej, w końcu pod sam koniec pasa startowego oderwała się wreszcie od ziemi nabierając szybko wysokości.


Na trzech tysiącach metrów pilot przechylił maszynę na skrzydło i rozpoczął nawrót na kurs zachodni. Prędkość dwieście dwadzieścia metrów na sekundę. Chwilę później przed nosem zamajaczyły szczyty gór - przekleństwa wracających na resztkach paliwa załóg misji kosmicznych.


K-255 wznosił się szybciej niż można by się spodziewać po tak sporej maszynie. Dziesięć tysięcy, prędkość mah 1 została przekroczona.


Na czternastu tysiącach metrów dalej się wznosząc drugi pilot z dumą oświadczył - Mamy mah 2! Siedemset metrów na sekundę! - Silniki śpiewały coraz głośniej. Te wysokościowe jednostki napędowe lubią pracować na sporych pułapach. Kilka minut później poszycie samolotu zaczęły lizać płomienie. Na dziewiętnastu tysiącach samolot przekroczył prędkość mah 3. Kierowcy ciężarówek patrzyli z niedowierzaniem na wskaźniki, transportowiec nie powinien chyba latać tak szybko? A jednak.


Kilometr wyżej pilot wyrównał lot i zdjął nieco gazu przechodząc na tryb ekonomiczny siedemdziesięcio procentowego ciągu.
Po kilku minutach przed nosem pojawił się zarys pustynnego lądu. - Okej wycieczka, schodzimy w dół! - Zawołał do pasażerów. Ogień zniknął, wysokość i prędkość powoli spadała.


Trzy kilometry nad powierzchnią gruntu lecąc na minimalnym ciagu samolot wypuścił podwozie i opuścił klapy.


Chwilę później samolotem szarpnęło i załomotało podwozie na piaszczystym gruncie. Przyziemienie przy zaledwie siedemdziesięciu metrach na sekundę. W końcu zapiszczały hamulce i kolos się zatrzymał.


Rozładunek na szczęście trwał znacznie krócej niż załadunek, więc po chwili po rampie zjechały obie ciężarówki.


Piloci rozsiedli się w cieniu kadłuba na leżakach. - Powodzenia w poszukiwaniach, hm, kaktusa! - Zawołał jeden z nich parskając śmiechem. Całe zadanie było całkowicie idiotyczne. Ciężarówki powoli potoczyły się w pustynię.


Pół godziny później Jurgas zatrzymał pojazd. Przed nim dumnie piął się w niebo zielony pień dorodnego kaktusa.


Kierowcy wysiedli z aut na prażące słońce. - Jak myślisz, nada się?
- A bo ja wiem? Chyba tak... W ogóle ktoś ci powiedział po cholerę szefowi ten kaktus?
- Nie mam zielonego pojęcia, a wiesz jak to jest z Jofreyem jak dostanie trochę władzy, szkoda w ogóle pytać.


- Dobra, wyciągamy piłę i tniemy to na plasterki, do roboty!



...




Postanowiłem zbudować takie pudło, pod wpływem baalnamiba i jego sępa :) Samolot sprawuje się nadspodziewanie dobrze, chociaż musiałem dorzucić sporą garść modów, żeby załadunek w ogóle był możliwy. Czyli IR, Tweakscale, oraz KAS, bo niestety by unieruchomić coś w ładowni, to trzeba to zadokować... Dodatkowo doszedł Astronomer, żeby jakoś to wyglądało. Samolocik waży 50 ton i bez ładunku jest w stanie dobić do 1400 m/s, więc zaskakująco szybko zasuwa. Zapewne wielu z was dostrzeże podobieństwa do Antonova 255. Faktycznie. Chociaż nie powiem, że się na nim wzorowałem, po prostu 255 jest skonstruowany niezwykle rozsądnie, oraz, co ważne, jest samolotem bardzo ładnym wizualnie. Tak więc faktycznie podobieństwa są dostrzegalne, chociaż zaznaczam, w żadnym razie nie jest to replika pięknego rosyjskiego transportowca.

A tymczasem, Wesołych Świąt życzy Kadaf :D



« Ostatnia zmiana: Śro, 24 Gru 2014, 23:16:56 wysłana przez Kadaf »

Śro, 24 Gru 2014, 14:44:47
Odpowiedź #1

Offline xAnonymousxPL

  • Szeregowy
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
Moja reakcja:
WOW! Super!  :D

Reklama

Odp: Sekcja lotnicza Kadaf Industries
« Odpowiedź #1 dnia: Śro, 24 Gru 2014, 14:44:47 »

Śro, 24 Gru 2014, 15:19:18
Odpowiedź #2

Offline JackRyanPL

  • Redaktor
  • Podporucznik
  • *****
  • Wiadomości: 924
  • Reputacja: 65
    • Zobacz profil
ZARĄBISTE!!! Wszystko. Tekst. Zdjęcia. Projekt. WSZYSTKO!!! Brakowało mi dawki twojego tekstu na popołudnie. Niestety muszę się przyczepić. Nie ma Antonowa 255. Jest Antonow 225. Wesołych świąt Kadafie.

Śro, 24 Gru 2014, 16:07:01
Odpowiedź #3

Offline winged

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 391
  • Reputacja: 39
    • Zobacz profil
    • You Tube
Cytuj
W ogóle ktoś ci powiedział po cholerę szefowi ten kaktus?

Reklama

Odp: Sekcja lotnicza Kadaf Industries
« Odpowiedź #3 dnia: Śro, 24 Gru 2014, 16:07:01 »

Śro, 24 Gru 2014, 17:55:40
Odpowiedź #4

Offline Bill2462

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 284
  • Reputacja: 38
    • Zobacz profil
To jeden z najlepszych samolotów jakie w ogóle widziałem na forum.
Relacja świetna jak zwykle w twoich projektach. Wesołych świąt kadafie !

Śro, 24 Gru 2014, 23:25:18
Odpowiedź #5

Offline Kadaf

  • Kapitan
  • ***
  • Wiadomości: 1 322
  • Reputacja: 144
    • Zobacz profil
Faktycznie, mój błąd Ryan :) Samolot na którym absolutnie się nie wzorowałem to Antonov 225, a nie jak napisałem 255 :) W sumie tym lepiej dla relacji, że to K-255 :)
W sumie zapomniałem napisać, jakie on ma wady. Mianowicie ze względu na fakt, że kabina jest na zawiasie, to nie ma opcji by użyć timewarpa. Gdy tylko kliknę strzałkę przyspieszania zawias się zgina, dziób opada w dół, a ponieważ to z niego idą informacje o położeniu samolotu, to wszystko zaczyna wariować, więc cóż, lot trwa tyle ile trwa, a nawet dłużej ze względu na klatkowanie, bo z ładunkiem robi się niemal 600 części. Druga wada, to ciężkie lądowania, które trzeba przeprowadzać z precyzją chirurga. Każde zbyt mocne przyziemienie kończy się rozpadem samolotu na całkiem drobne fragmenty, więc to siadanie na pustyni to nie było takie hop. Sądzę, że go jeszcze trochę przerobię pod kilkoma względami, ale to już kosmetyka.

Reklama

Odp: Sekcja lotnicza Kadaf Industries
« Odpowiedź #5 dnia: Śro, 24 Gru 2014, 23:25:18 »

Śro, 24 Gru 2014, 23:51:07
Odpowiedź #6

Offline Robson

  • Sierżant
  • ****
  • Wiadomości: 417
  • Reputacja: 22
    • Zobacz profil
Wracam z wieczerzy w dobrym humorze, a tu coś takiego, i mój humor jest jeszcze lepszy.
Transporter jest wspaniały, i ten motyw z plasterkowaniem kaktusa :)
No jestem w ekstazie.
Robson Kerman - Profesor Orbitologii Teoretycznej. Zabójca Piwo Grillsa Kermana zwanego Niedźwiedziem z Eve.
Jego oficjalnym guru jest Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ - budowniczy wspaniałych części rakiet.

Czw, 25 Gru 2014, 00:22:48
Odpowiedź #7

Offline not7CD

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 296
  • Reputacja: 13
  • Nie mam pojęcia co robię.
    • Zobacz profil
    • not7CD.net
Dobra robota Kadafie, pozostaje mi jedynie pozazdrościć. Czekam na coś ładowanego od tyłu, coby zrzuty spadochronowe robić na KSC :)
Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub polonistą, gdyż każdy post niewłaściwie czytany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

Reklama

Odp: Sekcja lotnicza Kadaf Industries
« Odpowiedź #7 dnia: Czw, 25 Gru 2014, 00:22:48 »

Czw, 25 Gru 2014, 02:22:59
Odpowiedź #8

Offline baalnamib

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 147
  • Reputacja: 45
  • A może zbudujemy wielkiego, drewnianego borsuka?
    • Zobacz profil
Wystarczyło żebym pokazał swój koszmar lotniczych konstruktorów by sprawić, żeby Kadaf kolejne dzieło wydał. :)
Wenn ist das Nunstück git und Slotermeyer? Ja! ... Beiherhund das Oder die Flipperwaldt gersput.

– Mein Hund hat keine Nase!
– Und wie riecht er dann?
– Schrecklich!

Czw, 25 Gru 2014, 08:56:17
Odpowiedź #9

Offline Element4ry

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 275
  • Reputacja: 38
    • Zobacz profil
Aż mi się zachciało pograć w kerbale! Świetna maszyneria a do tego świąteczna palma i kaktus niesamowicie poprawiły humor. Potraktuję to jako wyzwanie do zbudowania czegoś... większego :) Do równie niedorzecznej misji jak wyprawa po kaktus. Zamontowałeś pilotom kołki do szarpania? Przy tych lądowaniach pewnie mają niezły stres.

Reklama

Odp: Sekcja lotnicza Kadaf Industries
« Odpowiedź #9 dnia: Czw, 25 Gru 2014, 08:56:17 »

Czw, 25 Gru 2014, 09:35:45
Odpowiedź #10

Offline Drangir

  • Major
  • *
  • Wiadomości: 1 626
  • Reputacja: 91
  • Smok rakietowy
    • Zobacz profil
    • DeviantArt
@up
Nie wiem jak z kołkami, ale producent kokpitu przewidział inny moduł relaksacyjny - piloci odbywajà lot w całkowitej, kojącej ciemności.
Cytat: Steven Universe
- Wasze obliczenia były niepoprawne.
- Nie mogły być niepoprawne, skoro żadnych nie robiliśmy.

Czw, 25 Gru 2014, 12:32:50
Odpowiedź #11

Offline Kadaf

  • Kapitan
  • ***
  • Wiadomości: 1 322
  • Reputacja: 144
    • Zobacz profil
Hahaha, faktycznie, uspokaja jak nic ta czerń :)

Btw, not7CD, challenge accepted !

Reklama

Odp: Sekcja lotnicza Kadaf Industries
« Odpowiedź #11 dnia: Czw, 25 Gru 2014, 12:32:50 »

Czw, 25 Gru 2014, 22:13:08
Odpowiedź #12

Offline Drangir

  • Major
  • *
  • Wiadomości: 1 626
  • Reputacja: 91
  • Smok rakietowy
    • Zobacz profil
    • DeviantArt
Mam nadzieję że następny samolot nie będzie obśmiewał żadnego wyznania religijnego, to nie byłoby w porządku.
Cytat: Steven Universe
- Wasze obliczenia były niepoprawne.
- Nie mogły być niepoprawne, skoro żadnych nie robiliśmy.

Czw, 25 Gru 2014, 23:39:38
Odpowiedź #13

Offline Kadaf

  • Kapitan
  • ***
  • Wiadomości: 1 322
  • Reputacja: 144
    • Zobacz profil



Najnowszy samolot z wytwórni Kadaf Industries również okazał się być transportowcem, ale całkowicie odmiennego typu. K-100 schodził powoli poniżej warstwy chmur na biegunie północnym.


Dwuosobowa załoga od kilku godzin przepatrywała horyzont spoglądając od czasu do czasu na ekrany kamer termowizyjnych. Gdzieś tam w dole znajdował się rozbitek zagubiony i przerażony na nieskończonych połaciach lodowej pustyni. W pewnym momencie młodszy kerbal podskoczył na fotelu i krzyknął - Jest, jest! Mam go na termowizji! Odległość trzy kilometry!
Starszy kerbal ujął mocniej stery i skierował nos w kierunku słabej sygnatury termicznej wskazywanej przez ekrany.


Ostrożnie zdjął moc z przepustnicy pozwalając stopniowo zejść maszynie w dół by dokładnie przyjrzeć się celowi. Trzeba było upewnić się czy to faktycznie nieszczęśnik zamarzający w biegunowym mrozie, gdyż pomyłka nie wchodziła w grę. Za kabiną i zbiornikami paliwa znajdowała się w ładowni tylko jedna skrzynia którą zamierzali zrzucić. Lądowanie było zbyt ryzykowne.


- Widzę go! Macha do nas! Cały i zdrów! - krzyknął podniecony młodszy załogant wskazując pilotowi palcem punkt na tle bieli bezkresnych śniegów. Po przeleceniu nad rozbitkiem starszy kerbal wprowadził K-100 w delikatny skręt na pułapie trzystu metrów. Teraz i on zobaczył niewielką sylwetkę podskakującą i wymachującą rękami. - Oj, nie każdy miał tyle szczęścia - pomyślał. Wielu dawnych badaczy straciło życie badając mroźny biegun. Życie i nie tylko życie!
- Jak myślisz? Wygląda na osobę wierzącą? - zapytał młodszego.
- Tak mi się wydaje, w pomoc wierzy na pewno! - odpowiedział drugi załogant.
- Okey, otwieraj ładownię, robię nawrót. - zakomenderował starszy. Po chwili doszedł go jęk silników elektrycznych rozsuwających ogon.


Na obszernym pulpicie zapaliły się diody sygnalizujące pełne otwarcie. Zielenią zabłysnęła również kontrolka systemu wyrzutowego.


- Masz go na kamerach? Podawaj odległość, schodzę na sto metrów!


- Tysiąc trzysta, tysiąc dwieście, tysiąc sto... - powoli odliczał młodszy. Silniki niemal ucichły pracując na niskich obrotach, ale trzeba było uważać, bo precyzyjny zrzut wymaga dokładności. Pilot lekko dodał gazu. Gdy tylko usłyszał, że znajdują się sto metrów od celu krzyknął. - Odpalaj dikapler!
Samolot przeszył dreszcz i lekkie szarpnięcie. Niemal jednotonowy kloc opuścił ładownie wyciągany systemem spadochronowym.


Tajemnicze pudło zaczęło powoli opadać w kierunku powierzchni.


- Jak idzie?! Dobrze opada?
- Doskonale! Niemal dokładnie nad celem!


Werenhar Kerman nie mógł uwierzyć swojemu szczęściu. Gdy jego telefon satelitarny zamarzł, był pewien, że pomoc już nie nadejdzie. Jednak wiara czyni cuda. Z nieba spokojnie spływało kiwając się w lekkich podmuchach wiatru spore pudło, a szum silników odrzutowych sporego transportowca koił uszy. - Dzięękiii!!! - krzyknął, mimo że wiedział, że dzielni piloci nie mogą go usłyszeć.


Gdy tylko skrzynia z ładunkiem dotknęła gruntu puścił się biegiem. Jeszcze kilka godzin temu był pewien, że tu zamarźnie, a tymczasem niczym anioł pojawił się ratunek. Nie mógł się doczekać by sprawdzić co też może być w środku. Ciepłe ubrania, żywność, a może nawet łazik?


Zwolnił kroku by nie upaść ze zmęczenia, oby nie potrzeba było łomu... Zaczął obchodzić tajemniczą skrzynię dookoła.


Okazało się, że frontowa ściana była otwarta. A w środku.... Werenhar stanął jak wryty.


Podszedł bliżej. Kliknęła fotokomórka i panel dziwnego urządzenia zabłysnął światełkami. Usłyszał kolejną serię elektronicznych piknięć i z zakratowanego głośnika zaszczekał mechaniczny głos.
- Bip! Szczęść Boże. Tu automatyczny konfesjonał archidiecezji północnej. By rozpocząć spowiedź proszę wciśnij pomarańczowy guzik. Bip!


W oddali powoli cichł dźwięk silników odrzutowych.





- Alleluja! - Zakrzyknął starszy kerbal. - Przez modlitwę do nieba, jak na silniku odrzutowym!
Z fotela obok doszedł go perlisty śmiech - hihi, haha, och jak ksiądz proboszcz coś powie, to ja się zawsze śmieję!



-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mam nadzieję, że nikt nie poczuł się urażony moją przypowiastką o nadziei w ten świąteczny czas  ;)
Samolot K-100 (nie miałem żadnego pomysłu na nazwę) okazał się być konstrukcją bardzo udaną. Mimo posiadania zaledwie czterech silników pnie się toto na 22.5 kilometra i osiąga prędkość 1250 m/s - i to z ładunkiem. A spore skrzydła zapewniają mu dobre własności lotne, więc można tym pudłem lecieć stabilnie przy 50 m/s na niskim pułapie, więcdealna maszynka do zrzutów! Paliwa jest sporo. Po doleceniu na biegun nie spalił nawet 1/4 paliwa. Zasięg ma na pewno znacznie większy od K-255.

To tyle. Komentarze mile widziane :)





« Ostatnia zmiana: Czw, 25 Gru 2014, 23:46:50 wysłana przez Kadaf »

Reklama

Odp: Sekcja lotnicza Kadaf Industries
« Odpowiedź #13 dnia: Czw, 25 Gru 2014, 23:39:38 »

Czw, 25 Gru 2014, 23:48:14
Odpowiedź #14

Offline JackRyanPL

  • Redaktor
  • Podporucznik
  • *****
  • Wiadomości: 924
  • Reputacja: 65
    • Zobacz profil
Mam tylko jedno marzenie związane z tym samolotem. Wziąć jedną taką maszynkę. Wypakować kerbalami. Każdemu zielonemu ludzikowi dać spadochron i zrzucić nad KSC. W tle powinny lecieć Walkirie Wagnera. Ewentualnie przerobić K-255 na coś w stylu AC-130, tj. dodać działka i zrobić nalot na KSC. Tutaj też można wstawić Walkirie.

 

Sekcja lotnicza Winged Industries: Kerb-Flyer I

Zaczęty przez winged

Odpowiedzi: 117
Wyświetleń: 13738
Ostatnia wiadomość Czw, 16 Lut 2017, 17:45:16
wysłana przez winged
[ED] - Sekcja Lotnicza

Zaczęty przez Drangir

Odpowiedzi: 19
Wyświetleń: 5732
Ostatnia wiadomość Sob, 06 Cze 2015, 14:42:18
wysłana przez Mithrill
Sekcja transportowa Prottos Dynamics

Zaczęty przez Prottos97

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 665
Ostatnia wiadomość Pon, 15 Lut 2016, 20:50:34
wysłana przez Prottos97
Słynny Samolot [by Kadaf]

Zaczęty przez Kadaf

Odpowiedzi: 37
Wyświetleń: 8613
Ostatnia wiadomość Nie, 03 Sie 2014, 10:17:19
wysłana przez Kadaf
Samolot Fokker Dr1 [by Kadaf]

Zaczęty przez Kadaf

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 2083
Ostatnia wiadomość Pią, 16 Maj 2014, 17:35:35
wysłana przez ShookTea