46
Lądowniki załogowe, bazy, kolonie / Re: Program "MILLENNIUM" wielki podbój Tylo.
« dnia: Pon, 29 Gru 2014, 12:49:01 »Aby zobaczyć link -
ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
Ale fakt, przygotowanie do takiej misji to testy, testy i jeszcze raz testy; zawisów, pracy na małym ciągu, dużym ciągu, separacje, wszystko warto sprawdzić po trzy razy jeszcze w atmosferze Kerbinu.
A dość zaskakuje mnie, że tak nisko przechodzisz nad Joolem zamykając orbitę. Bo wtedy podniesienie peryapsy jest strasznie kosztowne, chyba że jakoś to wyliczasz, że wiesz, że zaraz przejmie cię Tylo i nie trzeba będzie podnosić pery.
I fajnie że z paliwem tak na styk
Teraz mam nauczkę na przyszłość, żeby zawsze przynajmniej odpalić nowy pojazd na wyrzutni i zobaczyć czy prosto lata.Tu akurat moje niedopatrzenie.Jeżeli chodzi o lądownik to też nie jest tak, że od razu wpadłem na taki, a nie inny pomysł.Zanim powstała finalna wersja to było mnóstwo innym mniej lub bardziej udanych konstrukcji.Trochę kombinowania jak upchnąć jak najwięcej gratów, paliwa, żeby się zmieściło na rakiecie zwłaszcza, że nie używam proceduralnych owiewek tylko te z KW, wiec miejsca jest mało.Z paliwem do sprawy podszedłem już trochę bardziej profesjonalnie i sprawdziłem ile mniej więcej potrzeba go na wyhamowanie i start.Nie obyło się bez misji testowej, ale generalnie jeżeli pojazd był w stanie zrobić orbitę wokół Kerbinu to uznawałem, że i na Tylo sobie poradzi.I tak powstał dwustopniowy pojazd o masie 90 ton wyciągający 6700 tej nieszczęsnej delty V.Troche główkowania było też z załogą.Czego użyć, aby zabrać naraz ośmiu kosmonautów.I tak po wielu niewypałach padło na moduły lotnicze mk 2, których stosunek masy (2 tony) do branej załogi (4 kerbale) jest najlepszy.Tylko tu kolejny problem.Jak je poskładać do kupy, żeby wyszedł z tego lądownik, a nie jakiś potwór.No i znowu kombinowanie.Z hamowaniem w Joolu było podobnie, metodą prób i błędów nie bez powodu pierwsza misja to rozpoznanie.Po wejściu w strefę oddziaływania Joola, szybki zapis F5 i próbujemy kolejne wysokości.Wyszło, że aby zamknąć orbitę z apoapsy mniej więcej na wysokości orbity Tylo trzeba wbić się w atmosferę gdzieś na 120-119 km nad powierzchnią.Ogólnie można by zrobić osobny temat "za kulisami" z całej misji, ale po co.









































































