Kerbal Space Program Forum | Polska Społeczność Gry

Tutoriale => Poproś o pomoc => Wątek zaczęty przez: kwiatek_123 w Śro, 26 Paź 2016, 21:29:22

Tytuł: Wejście na orbitę.
Wiadomość wysłana przez: kwiatek_123 w Śro, 26 Paź 2016, 21:29:22
Witam

Chciałbym się zapytać jak wejść na orbitę Kerbina. Rakiety, które budowałem, albo były za ciężkie, albo za mało paliwa.
Odpowiedź najlepiej, żeby była z filmem.  ;D
Tytuł: Odp: Wejście na orbitę.
Wiadomość wysłana przez: grabek77 w Czw, 27 Paź 2016, 01:15:17
ojj Kwiatek, Kwiatek... Ty leniu.
http://forum.kerbale.pl/gotowe-poradniki/ (http://forum.kerbale.pl/gotowe-poradniki/)
A co do filmow, to se obejrzyj np Scota Manley'a na YT lub naszych rodzimych youtuberow. :P
Tytuł: Odp: Wejście na orbitę.
Wiadomość wysłana przez: Madrian w Pon, 31 Paź 2016, 16:41:15
Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
Witam

Chciałbym się zapytać jak wejść na orbitę Kerbina. Rakiety, które budowałem, albo były za ciężkie, albo za mało paliwa.
Odpowiedź najlepiej, żeby była z filmem.  ;D

W obecnej wersji - trzeba wejść niemal dokładnie tak jak robią to prawdziwe rakiety.
Gra ma dość zaawansowaną fizykę i mimo prostej oprawy graficznej, prostą grą nie jest.
Jeżeli grasz w trybie kariery, to ograniczony jest zasób dostępnych części.
I na początku, wejście na orbitę jest dość trudne i nawet nie zalecane. bo po prostu nie masz możliwości potem z tej orbity bezpiecznie wrócić.
Sama mechanika w podstawie jest prosta. Musisz osiągnąć prędkość orbitalną. Zwykle w okolicach nieco ponad 2400 m/s, poza atmosferą.

Na YT znajdziesz wiele filmów z pierwszych lotów orbitalnych.
Zorientuj się jak są konstruowane pojazdy.

Podpowiem - ciąg silnika każdego stopnia, musi być większy od masy tego stopnia i jego ładunku. Jeśli nie będzie - rakieta nie poleci. Jeśli będzie bliski masy, rakieta będzie się wznosić bardzo wolno.
Ciąg jest podany w opisie silnika, w jednostkach "kN" - kilo niutony. Dzieląc to przez 10, otrzymujesz liczbę ton, jaką maksymalnie, pionowo w górę, uniesie silnik.
Np. 950 kN - to maksymalnie 95 ton, masy startowej. Przy czym im mniej, tym lepiej. Im większy jest stosunek ciągu do masy, tym mniej paliwa potrzebuje i tym szybciej statek nabiera prędkości.
Do tego, każdy silnik ma inną skuteczność w atmosferze, inną w kosmosie. Stąd jeden silnik będzie lepszy do wynoszenia rakiety przez atmosferę, inny będzie lepiej się spisywał w kosmosie, do zmiany orbity, czy lądowania na planetach bez atmosfery.

Druga sprawa to sprawne operowanie gazem. Silniki na pełnym gazie biorą bardzo dużo paliwa. Zużywają je szybko, a my mamy mało czasu na ich skuteczne wykorzystanie.
Przy starcie dochodzi też opór atmosfery - zupełnie nie ma sensu rozpędzać się pełną mocą w jej dolnych warstwach, bo tracimy przy tym mnóstwo energii.
Lepiej przelecieć najgęstszą część wolno - 200-400 m/s, a dopiero wyżej, zacząć przyśpieszać. Też bez przesady.

Potrzeba do tego trochę praktyki i sporo lotów próbnych.
Tytuł: Odp: Wejście na orbitę.
Wiadomość wysłana przez: Kadaf w Pon, 31 Paź 2016, 17:37:59
Mylisz się Madrian. Każdy silnik rakietowy powinien pracować na pełnej mocy, tylko być po prostu bardzo dobrze dobrany. Jeśli używasz połowy ciągu, to znaczy, że wyrzucasz paliwo i pieniądze. Bo mocny silnik waży więcej niż słaby, dlatego nie ma sensu używać wielkiego silnika na pół gwizdka, gdzie równie dobrze, a nawet lepiej spisze się przeszło dwukrotnie słabszy. I to nie jest tak, że wielki silnik na połowie ciągu zużywa tyle samo, co mniejszy na pełnym. Ten większy na połowie ciągu zużywa więcej, chociażby z tego powodu, że sam waży więcej i musi spalać paliwo na unoszenie również siebie. Oczywiście start na słabym silniku trwa dłużej, co powoduje również wzrost spalania, ale do tego właśnie służą dopalacze, czyli silniki na paliwo stałe. To ich robotą jest neutralizowanie ślamazarnego startu spowodowanego niewystarczającą w pierwszych fazach lotu mocą.
Dowód? Trzy dni temu na czata wpadł gracz z problemem z rakietą nośną. Do wyniesienia na orbitę 15 ton, rakieta kiwa, wyrywa, zachowuje się parszywie. Bo co stanowiło napęd? Silnik Momoth, najpotężniejsza jednostka napędowa w grze. Skopiowałem ze zdjęcia, zbudowałem i musiałem się bardzo starać, żeby w ogóle z moim doświadczeniem wyrobić orbitę. Wielka rakieta, a paliwa na styk i nie za pierwszym razem:

(http://i.imgur.com/0U4bwZs.jpg)

Pobawiłem się trochę i okazało się, że nieporównywalnie mniejszy Mainsail daje ten sam efekt i na dodatek rakieta prowadzi się doskonale.

(http://i.imgur.com/i88kdse.jpg)

Oczywiście nadal nie jest to dobra rakieta, bo to właściwie SSTO. Ale gracz prosił mnie właśnie o rakietę jednostopniową, no to dostał. Ale chcę tu wyraźnie podkreślić. Silnik musi być DOBRZE dobrany.
Tytuł: Odp: Wejście na orbitę.
Wiadomość wysłana przez: Sobol w Pon, 31 Paź 2016, 21:05:26
Kadaf ma absolutnie rację. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepsze rakiety do startów to te z TWR w przedziale od 1.1 do 1.45 oczywiście jeśli idzie bez dopalaczy. Co to jest to TWR a no właśnie stosunek mocy silnika do masy rakiety. Okey KSP daje możliwość regulacji ciągu w prawdziwych silnikach tylko nie liczne mają taką możliwość i to też nie w tak dużym zakresie.