Kerbal Space Program Forum | Polska Społeczność Gry
Tutoriale => Poproś o pomoc => Wątek zaczęty przez: beryl w Pon, 30 Gru 2013, 12:41:00
-
Planuję wysłać załogową misję w te i nazad na Dunę. Dostanie się w tamtą stronę nie przedstawia problemu, zastanawiam się jednak nad powrotem. Chcę zrobić misje w "jednym kawałku", bez dzielenia statku, dokowań po drodze etc. Moim problemem jest powrót, a konkretnie nie wiem, czy planowany lądownik da radę wrócić. Jest w stanie samodzielnie wejść na orbitę Kerbinu i tyle. Duna ma według wiki 3 razy mniejszą grawitację i rzadszą atmosferę, więc wyrwać się z jej wpływu nie będzie trudno, ale nie wiem co dalej. Nie chciałbym,żeby jeb utknął w pustce gdzieś wokół słońca ;)
-
Możesz użyć silników jonowych są bardzo lekkie i potrzebują tylko prądu i małej ilości Xe.
-
Z Diuny? Jeśli statek ma powyżej kilku ton, będą prawie bezużyteczne. Kilka średnich zbiorników i małe silniki LV spokojnie wystarczą na podróż powrotną, tu masz wszystkie dane: http://ksp.olex.biz/
-
Z Diuny? Jeśli statek ma powyżej kilku ton, będą prawie bezużyteczne. Kilka średnich zbiorników i małe silniki LV spokojnie wystarczą na podróż powrotną, tu masz wszystkie dane: http://ksp.olex.biz/
Ja wracam używając silników jonowych z każdej planety :P.
-
Ja wystartowałem z Duny lądownikiem o masie ponad 10 ton i z silnikiem o mocy 50 z jednym średnim zbiornikiem(wiem, że spory ten lądownik, ale chciałem, żeby był wypasiony, a nie najlżejszy), ale w moim wypadku na orbicie czekał statek powrotny, ogółem to powrót z Duny nie jest niczym trudnym, bo ilość delta v potrzebnego do opuszczenia wpływów tej planety jest niewielka, potem tylko wyhamować odpowiednio i zrobić korektę, aby opuścić Pe do atmosfery Kerbinu, to będzie jakieś może 500 lub ponad 500 delta v. Do powrotu na Kerbin polecam użyć silników atomowych, są bardzo wydajne, ale słabe, no ale statek powrotny jest lekki, więc nie potrzebujesz dużo mocy.
-
Jeżeli boisz się że Jeb zostanie w pustce to jeszcze na orbicie Kerbinu zrób quicksave