Kerbal Space Program Forum | Polska Społeczność Gry

Tutoriale => Poproś o pomoc => Wątek zaczęty przez: deshrin w Śro, 09 Kwi 2014, 17:45:37

Tytuł: Bezpieczna lądowanie dużymi rakietami
Wiadomość wysłana przez: deshrin w Śro, 09 Kwi 2014, 17:45:37
Jak bezpiecznie wylądować dużym wielofazowym statkiem, takim warzącym np. 200 ton? Wszystkie większe projekty rozpadają się przy lądowaniu lub przy użyciu spadochronu. Chciałbym zbudować ogromnego kolosa mogącego kilkakrotnie lądować ale kompletnie mi to nie wychodzi.
Tytuł: Odp: Bezpieczna lądowanie dużymi rakietami
Wiadomość wysłana przez: baalnamib w Śro, 09 Kwi 2014, 17:53:31
Nie wiem czy Cie wyrzuciło z czatu czy wyszedłeś, ale zdążyłem na nim napisać:
 
(poprawione literówki)
(17:47:56) baalnamib: Deshrin, na Twoje pytanie jest jedna odpowiedź
(17:48:06) baalnamib: znana wszystkim bez liku
(17:48:11) baalnamib: albowiem powiadam Ci
(17:48:15) baalnamib: moar struts
(17:48:16) baalnamib: :)
(17:48:53) baalnamib: i przetweakuj spadochrony
(17:49:06) baalnamib: by ich kolejne inne sekcje otwierały się na innych wysokościach
(17:49:13) baalnamib: żeby nie szarpało w jednym momencie
Tytuł: Odp: Bezpieczna lądowanie dużymi rakietami
Wiadomość wysłana przez: avatarnk w Śro, 09 Kwi 2014, 17:56:43
Myślę że jeżeli lądujesz na obiektach bez atmosfery wystarczą silniki które wyhamują konstrukcję oraz nóżki, dzięki czemu konstrukcja powinna bardziej stabilnie wylądować. Co do ciał z atmosferą to z moich doświadczeń powinno się mieć spadochron + nóżki + silniki do wyhamowania. Jeżeli nie będziesz zmniejszał prędkości to spadochrony gdy się odpalą wyrwą ci część rakiety.
Tytuł: Odp: Bezpieczna lądowanie dużymi rakietami
Wiadomość wysłana przez: deshrin w Śro, 09 Kwi 2014, 17:59:04
Dzięki, chyba wiem już o co chodzi z tymi spadochronami. Czy da się jakoś wylądować 200 tonowym statkiem bez spadochronów? Statek po prostu nie wytrzymuje takiego ciężaru. rozpada się nawet jeśli lądoju z bardzo małą prędkością.
Tytuł: Odp: Bezpieczna lądowanie dużymi rakietami
Wiadomość wysłana przez: Kadaf w Śro, 09 Kwi 2014, 18:03:03
No cóż, mam pewną praktykę w tej materii. Pytanie, gdzie chcesz lądować, bo Mun, Duna, Laythe to trzy światy gdzie każdy wymaga innego podejścia do lądowań.
 Przy siadaniu na Mun silniki atomowe polecam, spalają powoli, dając czas. Przyziemienie najlepiej w okolicach metra na sekundę, nie szybciej niż dwa. Oczywiście ASAS włączony. RCS? Jak chcesz. Przy dużych obiektach nie ma to większego znaczenia. No i nóżki, nawet jeśli później zostaną odrzucone. Nóżki po to, bo dużo znoszą, strukturalnie są bardzo wytrzymałe.
Lądowanie na Dunie. Do wstępnej deorbitacji ja używam atomowych, w atmosferze przechodzę na chemiczne (czyli standardowe). BARDZO pomoże ci podniesienie w tweakablesach pułapu otwierania spadochronów. Jak najwyżej. Ale z głową. Jeśli chcesz uniknąć szarpnięcia, to ustawiasz tak - kilka odpala się baardzo wysoko hamując wstępnie, kolejne kilka nieco niżej, kolejne kilka jeszcze nieco niżej. Dzięki temu szarpnięcie rozłożysz sobie na raty, raty które spowodują, że nie rozerwiesz konstrukcji. Najgorzej dać 10 spadochronów, które otworzą się naraz. To zabójstwo dużych obiektów. Zostawiaj sobie też paliwo w silnikach w celu spowolnienia przyziemienia.
Lądowanie na Laythe. Żeby posadzić sprzęt używasz spadochronów, ale wstępną deorbitację zalecam robić BARDZO nieekonomiczną, by wygubić jak najwięcej prędkości horyzontalnej. Po co? Odciążasz spadochrony i łatwiej trafisz w ląd, bo wody tam mnóstwo. Jak i wyżej, paliwo do końcowego hamowania.

Co do kolosa który kilkukrotnie startuje i ląduje ważąc kilkaset ton, to cóż, jeśli masz komputer od NASA, to droga wolna. Jakkolwiek myślę, że realia szybko twoje plany zmienią.