Kerbal Space Program Forum | Polska Społeczność Gry

Galerie => Lądowniki załogowe, bazy, kolonie => Wątek zaczęty przez: ShookTea w Śro, 17 Wrz 2014, 14:16:29

Tytuł: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: ShookTea w Śro, 17 Wrz 2014, 14:16:29
(http://i.imgur.com/N8JIz7h.png)
stPentagon Corp.Per aspera ad astra

Projekt Jool
Część I

Czasy starożytne - Babilończycy odkryli Moho, Eve, Dunę i Joola.
III wiek p.n.e. - Arystarch z Samos jako pierwszy proponuje heliocentryczny model układu Kerbola.
1543 rok - Nicolaus Copernicus ogłasza model heliocentryczny.
1605 rok - Johannes Kepler formułuje w Astronomia Nova swoje pierwsze dwa prawa.
1610 rok - Galileo Galilei odkrywa kilka księżyców Joola oraz potwierdza obserwacyjnie odkrycia Nicolausa Copernicusa. Tworzy lunetę.
1684 rok - Isaac Newton potwierdza matematycznie prawa Keplera.
1992 rok - pewien profesor za pomocą teleskopu obserwuje Kerbin. Gdy jego asystent tłumaczy mu, że teleskopy nie działają w ten sposób, astronom odkrywa, że zauważył właśnie nieznany do tej pory obiekt posiadający wodę oraz tlenową atmosferę. Po kilku chwilach dalszych obserwacji pobliskich obiektów stwierdza, że ma do czynienia z księżycem Joola, któremu na cześć swojej córki nadaje imię Laythe.
2013 rok - po fuzji kilku przedsiębiorstw zajmujących się aeronautyką i astronomią powstaje korporacja stPentagon. Szefem zarządu zostaje Felix Kerman, głównym rzecznikiem prasowym Shook Kerman. Pierwszym dużym sukcesem stPentagon był projekt JRocket, zakładający tworzenie rakiet nośnych ze znacznie wydajniejszych silników odrzutowych.

-No i? - Pyta się prezes, wyrzucając kartkę z notatkami historycznymi do kosza. - Zawsze powtarzałem, że nie powinno się patrzeć w przeszłość, bo to nas może opóźnić.
-Chodzi o to, że wspomniany tutaj Laythe nie ma ustalonego statusu prawnego. - rzecznik prasowy podrapał się po nosie. - myślę, że dobrym pomysłem byłoby utworzenie tam centrali równorzędnej z KSC, dzięki czemu mielibyśmy bazę wypadową na cały układ Joola.
-Hmm... - Felix zaczął gorączkowo myśleć, po czym nagle rzucił się do teczki z podpisem "raporty sond", wyciągnął jedną z kartek i zaczął czytać:

Cytuj
Sonda skanująca Jool-3

Pol pokryty jest dużą ilością związków chemicznych na bazie fosforu, który mógłby być wykorzystany do superwydajnych silników fosforowych, nad którymi pracują naukowcy z działu S-5. Bardzo małe ilości fosforu na Kerbinie uniemożliwiają w praktyce korzystanie z takich silników.

Powierzchnia Tylo pokryta jest skałami ryolitowymi, prawdopodobnie jest z niej zbudowana w całości. W większości skały te są zbudowane z kwarcu, który mógłby zostać użyty do...

Prezes zamknął raport i spojrzał się na Shooka.
-Na operacjach na księżycu Joola moglibyśmy zbić fortunę! - krzyknął.
-Zastosowanie takiej bazy byłoby jeszcze jedno - uśmiechnął się Shook: czeka go podwyżka. - zamiast transportować wydobyte surowce na Kerbin, co byłoby dość drogie, moglibyśmy założyć na Laythe kolonię połączoną z drugim centrum kosmicznym. Misje mogłyby być prowadzone bezpośrednio stamtąd, co ułatwiłoby nam w przyszłości prowadzenie działań poza SOI Kerbolu.
-Dobra, więc słuchaj: spisz wszystkie cele i sposoby, w jaki ma być przeprowadzony projekt kolonizacji Laythe, a później zanieś to do Richdina. Będzie głównym menedżerem projektu.
-Tak jest!

Po kilku godzinach projekt pierwszego pojazdu trafił do głównego inżyniera Hermenegiliusza Kermana. Prosta baza orbitalna BW miała pomieścić 7 kerbonautów, 1440 jednostki paliwa, 750 jednostek RCS oraz co najmniej 3 doki. "Ze stacją będzie łatwo, gorzej z rakietą..." - pomyślał inżynier. Całkiem spora konstrukcja musi dotrzeć na orbitę Laythe!
Prace ruszyły dość szybko, w międzyczasie menedżer projektu Richdin Kerman złożył pierwszą załogę bazy - razem z nim polecą na miejsce nowo mianowani zastępcy menedżera: Jedald Kerman, naukowiec, który badał próbki przyniesione przez sondę Jool-3, Neilney Kerman, który przez ostatnie dwa lata zarządzał rozbudową KSC, oraz pułkownik Jedbus Kerman. W jego przypadku sprawa jest poważniejsza - kerbonauci kierujący pojazdami to w większości żołnierze, stanowiący podobnie jak naukowcy "frakcję" wewnątrz stPentagon. Mogliby nie uznawać wyższości cywili takich jak Richdin, zwłaszcza w odległości milionów kilometrów od najbliższego sądu wojskowego. Obecność znacznie wyższego stopniem pułkownika będącego jednocześnie lojalnym podwładnym Richdina może pomóc w utrzymaniu bezpieczeństwa.

Pojedynczą misją związaną z dostarczeniem stacji BW na orbitę Laythe będzie kierował szef misji, pierwszy pilot major Podfen Kerman, zastępcą szefa misji oraz drugim pilotem zostanie starszy chorąży sztabowy Nelburry Kerman. Ostatnim członkiem załogi będzie mechanik, chorąży Shepgel Kerman.

Po długich przygotowaniach i budowie rakiety wszyscy szczęśliwie i bez opóźnień dożyli okna startowego. Wreszcie BW, pierwsza misja projektu Jool, ruszyła!

(http://i.imgur.com/LLTVQjl.jpg)

(http://i.imgur.com/9Ani2TW.jpg)


Po separacji pierwszego członu rakiety wynoszącej.

(http://i.imgur.com/jycneyM.jpg)


Misja BW została oficjalnie wykopana w kosmos, znajduje się na orbicie 120x120 km.

(http://i.imgur.com/Nz4YzsO.jpg)


Przygotowania do manewru przyspieszania w celu przejścia do SOI Joola.

(http://i.imgur.com/Oq6EyYN.jpg)


W międzyczasie nastąpiła separacja ostatniego członu rakiety wynoszącej i włączenie silnika manewrowego.

(http://i.imgur.com/wtXqFTO.jpg)


Po zakończonym manewrze mechanik, chorąży Shepgel Kerman, wychodzi na zewnątrz i sprawdza wszystkie systemy.

(http://i.imgur.com/crx6lmV.jpg)


Czas misji: dzień 23. godz. 8:13, rozpoczyna się manewr zmiany inklinacji orbity wokół Kerbolu w celu dopasowania jej do Joola.

(http://i.imgur.com/YXAgdgN.jpg)


W czasie manewru zaobserwowano małą czarną kropkę na tle Kerbolu. Po obliczeniu pozycji planet okazało się, że jest to Kerbin.

(http://i.imgur.com/bV1gBIn.jpg)


Czas misji: dzień 77, godzina 17:00. Pojazd mija orbitę Dresa. Zauważalny staje się ruch księżyców wokół Joola.

(http://i.imgur.com/TrmDfzW.jpg)


Czas misji: dzień 209, godzina 1:10. Pozostał dokładnie jeden dzień do wejścia w SOI Joola. Chorąży Shepgel Kerman sprawdza jeszcze raz wszystkie systemy w pojeździe i obserwuje księżyce Joola, które są teraz bardzo wyraźnie widoczne. Po chwili wraca do kabiny.
-Panowie! Zaczynam się cieszyć, że tam zamieszkamy. Będziemy mieli świetne widoczki, już wyobrażam sobie oglądanie Joola z powierzchni Laythe! - mówił zachwycony do interkomu.
-Jeszcze troszkę poczekasz - odpowiedział Richdin. - dopóki nie przyślą pierwszych członów bazy na powierzchni, będziemy spędzać całe dnie wewnątrz bazy orbitalnej. Możemy czekać nawet rok!
-Wiem, poinformowano nas o tym, podobnie jak o tym, że urlopy będziemy od tej pory spędzać na jednej z wysp Laythe. Wytrzymamy!

(http://i.imgur.com/FPkTbiM.jpg)


Czas misji: dzień 217, godz. 20:20 czasu Kerbin. BW rozpoczyna manewr zamknięcia orbity i zmniejszenia peryapsy na wysokość 35 tysięcy kilometrów.

(http://i.imgur.com/2dQNstA.jpg)


W trakcie lotu w stronę Joola.

(http://i.imgur.com/CpWb5wo.jpg)


-Łaał... - zachwycił się Jedald, który do tej pory widział Joola tylko na zdjęciach. - jakie to wielkie. I patrzcie, jak blisko jest Laythe!

(http://i.imgur.com/IFhyu5s.jpg)


Czas misji: dzień 294, godz. 6:50. W peryapsie rozpoczął się manewr cyrkuralizacji orbity. Apoapsa wyrównała się z peryapsą na wysokości około 35 tysięcy kilometrów. 5 i pół godziny później kolejny manewr - wyrównanie inklinacji z Laythe w celu usunięcia ponad 17-stopniowej różnicy nachylenia orbit.

(http://i.imgur.com/XbjkzJD.jpg)


Półtora dnia później, czas misji: dzień 295, godz. 23:15 czasu Kerbin. BW wchodzi na orbitę Laythe. 20 minut później rozpoczyna się manewr cyrkuralizacji orbity na wysokość 100 kilometrów..

(http://i.imgur.com/LGTfFTg.jpg)

Czas misji: dzień 296, 25 minut po północy czasu Kerbin. Separacja silnika manewrowego, ostatnia kontrola techniczna.

(http://i.imgur.com/ZHchwYU.jpg)

(http://i.imgur.com/LAiLJua.jpg)

(http://i.imgur.com/KcJTRrP.jpg)



Szef misji major Modfen Kerman rozkazał otworzenie anten i nadanie sygnału "CEL.OSIAGN.100%". Po czterech minutach i 46 sekundach sygnał dotarł na Kerbin. Odpowiedź "DOBRZE.CZEKAĆ" wróciła po kolejnych 4:46 minutach, w czasie których wszyscy w KSC uspokoili się po wielkiej euforii, a raport został położony na biurku Felixa Kermana.
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: Kadaf w Śro, 17 Wrz 2014, 16:06:01
No no, czyżbym zapoczątkował erę złożonych misji dalekiego zasięgu? :D Koncepcja mi się bardzo podoba, fajne nawiązanie do historii (chociaż mogłeś trochę poprzekręcać nazwiska, żeby trzeba było ciut podumać, żeby dociec kto jest kto). Ogólnie podoba mi się planowany rozmach :) I tekst też, niczego sobie :)

Kadaf Industries życzy powodzenia!
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: Robson w Śro, 17 Wrz 2014, 16:15:43
Sprawa wygląda tak, że jeszcze nie przeczytałem wątku, ale przeglądając go z telefonu, dotknąłem coś i mi się wysłała pusta odpowiedź, więc coś dopiszę wieczorkiem i sorry za OT.
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: Youtub w Śro, 17 Wrz 2014, 16:55:04
WOW dopiero pierwszy fragment a ja już się nie mogę doczekać co będzie dalej. Kadaf i Drangir szykujcie się bo konkurencja nadchodzi. :D 
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: ShookTea w Śro, 17 Wrz 2014, 18:09:20
Kadaf - faktycznie twoje dzieło mnie zainspirowało i podzieliłem się wtedy moim pomysłem. Co do nazwisk, niektóre wyraźnie wskazują na posiadacza (Kepler?), ale inne sprawiają niektórym kłopoty. Spytałem się kiedyś kogoś, co to jest Galileo Galilei. Odpowiedział, że Galileo to taki program naukowy, a Galilei to pewnie nowy sezon. Gdy to usłyszałem, musiałem usiąść :)

MyYoutubowiec - jaka tam konkurencja, jestem jak atom przy wieżowcu :)


No i krótka notka dla niewiedzących:
Cytuj
1992 rok - pewien profesor za pomocą teleskopu obserwuje Kerbin. Gdy jego asystent tłumaczy mu, że teleskopy nie działają w ten sposób, astronom odkrywa, że zauważył właśnie nieznany do tej pory obiekt posiadający wodę oraz tlenową atmosferę. Po kilku chwilach dalszych obserwacji pobliskich obiektów stwierdza, że ma do czynienia z księżycem Joola, któremu na cześć swojej córki nadaje imię Laythe.
Jest to lekko przekręcone przeze mnie tłumaczenie opisu Laythe, które faktycznie pojawia się w grze.



Zapomniane historie
(napisane dużymi literami, by rzucało się w oczy)

Zapomniałem wspomnieć o użytych modach, a w tym dziale to konieczne.
Niezauważalnymi dla was modami są Chatterer, EnhancedNavBall, KerbalJointReinforcement. W celach informacyjnych dla mnie korzystam z MechJeba. Zainstalowany mam również DistantObjectEnhancement (można to było zaobserwować na zdjęciach) oraz Remote Tech (na razie nieużyty, wgrałem go głównie dla potężnej anteny, która mi się podoba i mam zamiar z niej skorzystać). W przyszłości mogą pojawić się również elementy z SpaceplanePlus, Procedural Dynamics i Procedural Fairings.

Oprócz tego, widzę na liście modów pozycje "Enneract/Real Roster", "Firespitter" i "Thunder Aerospace", ale nie mam zielonego pojęcia, co one robią ani skąd się tu wzięły :D

[Post scalony: [time]Śro, 17 Wrz 2014, 20:00:17[/time]]
Oddzielnie od poprzedniego postu, bo nie jest częścią dyskusji, ale projektu. Zainspirowane "kartoteką" Katharsis Space Station od Sobola (http://forum.kerbale.pl/stacje-kosmiczne/katharsis-space-station/ (http://forum.kerbale.pl/stacje-kosmiczne/katharsis-space-station/))


Szybki skrót 7 bohaterów I części z wymienionymi funkcjami zarówno w samej misji BW, jak i w całym projekcie Jool.

(http://i.imgur.com/014MhoB.jpg)(http://i.imgur.com/0iL6M4t.jpg)
(http://i.imgur.com/387ssZr.jpg)(http://i.imgur.com/uqokXz0.jpg)
(http://i.imgur.com/I5NhVjL.jpg)(http://i.imgur.com/W0yvivJ.jpg)
(http://i.imgur.com/j03gcBl.jpg)


Aha... mój plan z oddzielnym postem trafił szlag. Dziękuję, automatyczny scalaczu postów!
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: Youtub w Czw, 18 Wrz 2014, 02:38:12
Cytuj
MyYoutubowiec - jaka tam konkurencja, jestem jak atom przy wieżowcu

Jesteś jak atom który rośnie rośnie aż się staniesz wieżowcem :D
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: Drangir w Czw, 18 Wrz 2014, 02:44:46
Albo po prostu nudnym żelazem, skoro przy cząstkach mowa.

Będę śledził tę misję z uwagą.
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: ShookTea w Czw, 18 Wrz 2014, 15:12:29
(http://i.imgur.com/N8JIz7h.png)
stPentagon Corp.Per aspera ad astra

Projekt Jool
Część II


-Odebraliśmy sygnał od BW.
Felix siedział przy biurku i oglądał kartkę w formacie A1 z zapisanym sygnałem. Miał trudności, by taki wielki kawał papieru utrzymać w rękach. W pewnym momencie spojrzał zrezygnowany na Scenta Kermana, szefa Wydziału Badawczego, i rzucił na biurko ogromną kartkę z napisanym na środku drobnym maczkiem "CEL.OSIAGN.100%".
-Jaki to ma sens? - pyta się szefa naukowców.
-No cóż... - zastanowił się Scent. - oznacza to, że cel misji został osiągnięty w stu...
-Nie o to mi chodzi. - odpowiada prezes podniesionym głosem. - dlaczego 15 malutkich literek zostało zapisanych na takiej dużej kartce?
-Drukarka została przystosowana do odbierania dużych ilości materiałów...
-Stop. - drugi raz w ciągu 5 sekund prezes przerwał profesorowi. - Shook jest na chorobowym, więc teraz to ty pójdziesz do Wydziału Inżynierów. Zbliża się okno startowe, mają ruszyć z misją Laythe Alfa-1.
-Tak jest! - Scent szybko wyszedł z gabinetu.


Hermenegiliusz Kerman, szef Wydziału Inżynierów, kontrolował zakończoną właśnie pracę. Pojazd Laythe Alfa-1 miał nie tylko dostarczyć pierwszej bazy powierzchniowej, ale również dokonać oznaczenia 14 wysp na Laythe, przeznaczonych do wykorzystania. Są one nazywane kolejnymi literami alfabetu ICAO. Spośród tych wysp 11 ma już ustalony przyszły cel. Oznaczenie wyspy polegałoby na wylądowaniu na niej minisondy nadającej sygnał wyspy, dzięki czemu pojazdy (zwłaszcza bezzałogowe i/lub korzystające z autopilota) miałyby ułatwione lądowanie.
Ze względów bezpieczeństwa zasugerowano, by każda wyspa pełniła inną funkcję. W przyszłości konieczne okaże się sprowadzenie na Laythe przynajmniej jednego samolotu.

(http://i.imgur.com/K1mljPb.png)


Wreszcie konstrukcja została zakończona. Ustalono, że Laythe Alfa-1 oznaczy markerami tylko pięć wysp, pozostałe będą oznaczane przy kolejnych misjach. Wyjątkowo nie wszyscy dożyli okna startowego - w trakcie montowania kolejnych markerów jeden z pracujących inżynierów spadł z wysięgnika na wysokości 15 metrów. Rodzina zmarłego otrzymała odszkodowanie, a na pogrzebie obecny był m. in. prezes Felix Kerman oraz szef Wydziału Inżynierów Hermenegiliusz Kerman.

Dopiero po starcie rakiety i oglądania jej z daleka Hermenegiliusz uświadomił sobie, jak dziwnie wygląda ten pojazd, w którym przenoszony ładunek dorównuje długością samej rakiecie.

(http://i.imgur.com/wl6hMZd.jpg)


Już po zakończeniu wznoszenia się i manewru przyspieszenia do osiągnięcia orbity Joola.

(http://i.imgur.com/qMPh0r0.jpg)



Kilkadziesiąt dni później: SOI Kerbolu. Orbita Duny została już minięta, ale wraz ze wzrostem wysokości pojazd porusza się coraz wolniej. Na zdjęciu widać, oprócz Alfy-1, również Joola, a sprawne oko (i przybliżenie!) pozwoli zaobserwować w jego pobliżu Eeloo.

(http://i.imgur.com/6N5dIe3.jpg)



Wiele dni później. Czas misji: dzień 353, godz. 7:40. Laytha Alfa-1 wchodzi do SOI Joola.

(http://i.imgur.com/roMALnF.jpg)



Aż 13 dni później, czas misji: dzień 366, godz. 22:50. Rozpoczyna się manewr zamknięcia orbity. Peryapsa zostaje ustawiona, podobnie jak przy misji BW, na 35 kilometrach.

(http://i.imgur.com/uXjxR5x.jpg)



Do nowo utworzonej peryapsy lecieli przez ponad miesiąc. Ustanowiona orbita miała wysoką inklinację, bliską 90 stopniom. Po wykonaniu cyrkuralizacji orbity i kolejnych 7 godzinach oczekiwania, rozpoczęli manewr transferowy do Laythe.

(http://i.imgur.com/pXvsrxf.jpg)

Gdy zauważyli księżyc, postanowili spróbować połączyć się z BW antenami krótkiego zasięgu.



Tymczasem w BW
(http://i.imgur.com/fzQmOIo.jpg)


-Shepgel, podaj mi tą książkę, co lata obok ciebie. - poprosił pułkownik Jedbus.
-Naprawdę? Będzie pan ją czytał już 5 raz! - odparł zdziwiony mechanik.
-Piąty czy dziesiąty, co za różnica! I tak trochę jeszcze na nich możemy czekać. Popatrz lepiej na nich - wskazał wzrokiem na pozostałych trzech menedżerów i drugiego pilota, st. chor. szt. Nelburry'ego Kermana. - znowu grają w tysiąca!
-No i co z tego? - wzburzył się Nelburry. - nauczyliście mnie w to grać 5 miesiący temu, spodobało mi się.
-"Miesiący"? - zdziwił się pułkownik. - "Miesiący"?! Podobno mamy rozmawiać ze sobą, żeby nie zapomnieć, jak się to robi. Ty chyba powoli zapominasz.
Nagle rozległ się pisk ze znajdującej się obok kabiny pilotów, który obudził śpiącego tam pierwszego pilota, majora Podfena Kermana. Był to pierwszy dźwięk pojazdu, jaki słyszeli od czasu, gdy 462 dni temu nadali na Kerbin sygnał "CEL.OSIAGN.100%". Przez kilka sekund panowała wśród nich lekka panika.
-Kezus Maria, co się dzieje?! - krzyczał wystraszony Jedald, zastępca menedżera ds. naukowych.
Dopiero pułkownik Jedbus, mający największe doświadczenie w lotach, odkrył, co oznacza ten dźwięk. Połączenie krótkiego zasięgu! Podleciał szybko do kabiny pilotów i wcisnął niebieski przycisk.
-Pułkownik Jedbus Kerman, dział lotnictwa wydziału Armii i Bezpieczeństwa stPentagon Corp., odbiór! - powiedział prawie krzycząc.
-Kapitan Shelwell Kerman, ten sam dział. - usłyszał w odpowiedzi prawie natychmiastowo. - właśnie przeprowadzamy manewr przejścia na orbitę Laythe, za kilkanaście dni będziemy do was dokować. Odbiór.
-Miło nam cię słyszeć! Kto jest z tobą na pokładzie?
-Moim zastępcą oraz mechanikiem jest starszy kapral Gerfield Kerman, oprócz tego wieziemy lekarza, kaprala Kerfala Kermana. Mogę prosić o połączenie z szefem projektu?
Richdin Kerman podleciał do mikrofonu.
-Richdin Kerman, wydział administracyjny.
-Dzień dobry, szefie. Mamy ze sobą pięć markerów wysp. Na jakich mamy je rozstawić?
-Chwila, sprawdzę w wytycznych - Richdin wrócił z powrotem do części mieszkalnej i szybko przejrzał dokumenty, po czym wrócił do mikrofonu. - KSC daje mi dowolność w wyborze, a ja daję wolność wam. Miło by było jednak mieć oznaczoną Alfę przed lądowaniem.
-Zrozumiałem. Bez odbioru.



W trakcie rozmowy manewr transferowy został zakończony. Laythe Alfa-1 zbliżał się do peryapsy.

(http://i.imgur.com/p88LhNy.jpg)


Zaplanowany manewr miał ustawić orbitę wokół księżyca na wysokości 200x200 km, z dużą inklinacją.

(http://i.imgur.com/Rnapnps.jpg)


Wreszcie orbita została ustalona i pierwszy marker odseparował się od statku.

(http://i.imgur.com/2o3h3lU.jpg)


-Spokojnie, uda się, przeszedłem szkolenie... - mówił sam do siebie Gerfield, którego zadaniem było zdalne sterowanie markerami. Nagle uświadomił sobie, że inżynierowie popełnili koszmarny błąd przy markerach.
-Zapomnieli spadochronów! - krzyknął do dowódcy.
-Oj, niedobrze. - odparł Shelwell. - Silniki przy markerach powinny je wyhamować, ale będziesz miał dodatkową robotę.
-I to koszmarną robotę! - mówił Gerfield, dalej krzycząc. - Właśnie włączyłem silniki, by wycelować marker w wyspę. Ci debile z Inżynieryjnego źle wyważyli markery! Gdy zwiększam moc silnika, SAS nie radzi sobie z wyrównaniem lotu!

Mimo dużych utrudnień, pierwszy marker zbliżał się do wyspy Mike.

(http://i.imgur.com/is5b0tJ.jpg)

(http://i.imgur.com/NOKvuCb.jpg)

-Ufff... - odetchnął z ulgą Gerfield. - udało się! Marker nadaje sygnał!
-Świetnie! - ucieszył się Shelwell. - wyślij do niego komendę otwarcia paneli słonecznych i nadania nazwy, którą będzie transmitował.

(http://i.imgur.com/oJ1RJjM.jpg)

Po wykonaniu polecenia zerknęli na ekran, na którym wyświetlała się mapa Laythe. Na jednej z wysp migał zielony punkcik nadajnika, podpisany "Mike".
-Dobrze, odbieramy sygnał. Na jaką wyspę teraz będziesz celował?
Gerfield przyjrzał się mapce oraz ich położeniu na ekranie. - Teraz najłatwiej będzie na Limę.

(http://i.imgur.com/UY4COld.jpg)

-Leci, leci, leci, leci... - mamrotał Gerfield. Nagle zatrzęsło całym markerem, po chwili stracił sygnał.

(http://i.imgur.com/6R291S6.jpg)

-Cholera! Rozwaliłem antenę. - wkurzył się. - straciliśmy marker.
-Nie denerwuj się - uspokajał go dowódca - wysyłaj kolejny.
-Pora na Charlie...

(http://i.imgur.com/hQgl0O5.jpg)

Wyspa Charlie ma na swojej powierzchni trzy duże jeziora. Ze względu na położenie markera, możliwe było lądowanie dokładnie między nimi.
-Udało się! Mamy sygnał z Charlie!
-Czekaj, zaraz będziemy tam przelatywać, zrobimy mu zdjęcie. - uśmiechnął się Shelwell. "Ciekawe, czy nie trafił w jezioro?"

W chwili, gdy znajdowali się nad Charlie, zrobili zdjęcie, które zaczęli coraz bardziej przybliżać.

(http://i.imgur.com/0OCYi3o.jpg)
(http://i.imgur.com/2eTxaTG.jpg)
(http://i.imgur.com/iZabh8Y.jpg)
(http://i.imgur.com/oaZoVzY.jpg)
(http://i.imgur.com/HJLeqBl.jpg)


"Trafił", pomyślał dowódca. "W sam środek między jeziorami".


Celem kolejnego markera była wyspa Bravo.

(http://i.imgur.com/kXwFrH3.jpg)
(http://i.imgur.com/QWgXK3e.jpg)
(http://i.imgur.com/aZGuByS.jpg)

-Nie wylądował na nóżkach, ale nadaje sygnał. - zameldował Gerfield.
-Wystarczy tylko, żeby był sygnał i miał możliwość ładowania baterii.

Został ostatni marker. Po odłączeniu, Gerfield zaczął kierować go zgodnie z życzeniem Richdina na Alfę. Podobnie, jak przy poprzednich markerach, i teraz co chwilę marker wymykał się spod kontroli.

(http://i.imgur.com/jfU6eir.jpg)

Wreszcie udało się, marker Alfa zaczął nadawać.

(http://i.imgur.com/fVAetir.jpg)


Zadowolony Shelwell zaczął wydawać rozkazy załodze.
-Kerfal, połącz się z BW, zdaj szefowi raport o markerach i poinformuj o gotowości do dokowania.
-Tak jest!
-A ty, Gerfield, połącz się z Kerbinem. Daj najpierw sygnał "CEL.OSIAGN.80%", a później nadaj jak najwięcej informacji o tym, jak współpracowało się z markerami.
-Tak jest!

Gerfield podleciał do kontroli nadajnika dalekiego zasięgu i poinformował Kerbin o braku spadochronów, złym zrównoważeniu ciężaru oraz o przydatności autopilota. Następnie zaczął liczyć za pomocą komputera planowane podejście do dokowania z BW.




Post scriptum
Rozbudowałem swoją bazę modów o KAS, Station Science, Texture Replacer oraz Precise Node. To właśnie dzięki temu czwartemu udało się ustanowić przejście na orbitę Joola bezpośrednio z SOI Kerbinu, bez manewrów poprawkowych.
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: JackRyanPL w Czw, 18 Wrz 2014, 16:19:06
Rodzi się właśnie konkurencja dla Kadafa, i to naprawdę porządna. Z mojej strony plus za alfabet ICAO, który znam lepiej niż alfabet polski. Jedyne co pozostaje mi powiedzieć to to, że czekam na więcej.
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: Drangir w Czw, 18 Wrz 2014, 17:54:08
Świetny opis - misja może być jedną z bardziej znanych na forum, jesli starczy ci czasu i chęci :)

@Jack
Ja wiem że z tą "konkurencją" to taki skrót myślowy, ale pragnę zaznaczyć czy przypomnieć że w tej "grze" nie ma przegranych ;) poza porzuceniem projektu.

PS: Stay tuned - wczoraj odpaliłem KSP pierwszy raz od dawna.
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: JackRyanPL w Czw, 18 Wrz 2014, 18:02:06
Owszem nie ma, ale jak wiadomo, konkurencja dwóch spółek, jest zyskowna dla "kupca" tego co spółki te "produkują", więc dla nas jako widzów, jest to ogromna wygrana.
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: ShookTea w Czw, 18 Wrz 2014, 18:06:21
Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
Świetny opis - misja może być jedną z bardziej znanych na forum, jesli starczy ci czasu i chęci :)

Dziękuję :)
Czasu mi na pewno starczy, będę miał wolny od szkoły praktycznie cały październik, a aktualnie - jak mój "imiennik" z części II - jestem na zwolnieniu lekarskim. Oprócz tego, staram się planować misje z wyprzedzeniem, by nie wpaść w dziurę "nie wiem, co dalej".


Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
PS: Stay tuned - wczoraj odpaliłem KSP pierwszy raz od dawna.

Czekamy na dzieło!  ;D
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: JackRyanPL w Pią, 19 Wrz 2014, 17:04:06
Wymiana przedziałków za przedziałki.
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: ShookTea w Pią, 19 Wrz 2014, 17:05:01
(http://i.imgur.com/N8JIz7h.png)
stPentagon Corp.Per aspera ad astra

Projekt Jool
Część III


-Ty!!! - krzyczał generał Napoleon Kerman, szef Wydziału Bezpieczeństwa, pokazując palcem Hermenegiliusza Kermana. Szef inżynierów był zdezorientowany i nie wiedział, co się dzieje, a tym bardziej, czego chce od niego szef innego wydziału.
-W cz-czym mogę pomóc? - spytał się uprzejmie generała, lekko się jąkając.
-Twoi tak zwani geniusze spłodzili 5 bezużytecznych, niemożliwych do sterowania urządzeń, a mój człowiek musiał się z nimi męczyć!
-Aha... - Hermenegiliusz zrozumiał, co męczy Napoleona. - te markery były prototypami, przewidywaliśmy więc, że coś będzie z nimi nie tak.
-Słucham? - wtrącił się Wernher von Kerman, szef Wydziału Badawczego, który wziął się tu nie wiadomo skąd. - nie dopracowaliście jakiegoś elementu... specjalnie?
-Nie wtrącaj się, jajogłowy czubku! - krzyczał dalej Napoleon.
-Touché! - oburzył się profesor. - Dla was, żołdaczków, umiejętność myślenia jest żartem?
-Przysłuchuję się waszej rozmowie - do kłócącej się grupki przybliżył się prezes Wydziału Administracji George Kerman - i stwierdzam, że wszyscy macie rację.
Rozmówców zatkało. Dopiero Wernher von Kerman obudził się z chwilowego letargu - Skończył zarządzanie i się wymądrza!
Nie wiadomo, jak dalej potoczyłaby się kłótnia między szefami wydziałów, gdyby nie nagły dźwięk: "A psik!". Wszyscy zwrócili się w stronę sąsiedniego budynku, skąd dobiegło kichnięcie. Shook Kerman właśnie wrócił z urlopu zdrowotnego połączonego z wizytą w sanatorium, ale nadal miał zaczerwieniony nos i paczkę chusteczek w kieszeni. Z niewiadomych przyczyn wszyscy się uspokoili, kilka osób podeszło przywitać się z z rzecznikiem i życzyć powrotu do pełni zdrowia.
Zadziwiony skalą kłótni między wydziałami, jaka podniosła się w ciągu zaledwie kilku miesięcy nieobecności, natychmiast poszedł do gabinetu Felixa Kermana.

Dyrektor jak zwykle siedział przy swoim biurku i trzeci już raz czytał raport z misji Laythe Alfa-1. Znowu kartka A1, znowu zapisana maczkiem. Tym razem jednak zajęta w całości, po obydwóch stronach. Puk puk.
-Proszę wejść! - Felix podniósł głowę i opuścił kartkę zasłaniającą mu cały gabinet. Obok drzwi stał rzecznik.
-Och, witam z powrotem. - Prezes wstał i uścisnął Shookowi rękę.
-Działo się coś ciekawego, gdy mnie nie było? - spytał rzecznik.
-Owszem. Laythe Alfa-1 dotarło do celu, wysłało 5 markerów, dotarły 4, inżynierowie dostali notki, co mają poprawić. Za kilkanaście godzin zaczną manewry w celu dokowania z BW.
-Dlaczego oni się tak kłócili? - zastanowił się głośno Shook.
-Kto? Szefowie wydziałów? Pewnie Napoleon z Wehrenerem, nienawidzą się.
-Nie, wszyscy.
-Ooo... - prezes pomyślał chwilę - no cóż, to dobre dla nas. Konkurują ze sobą, bo chcą pokazać, że są lepsi od pozostałych. Dzięki temu mamy świetną ekipę.
-Ale na przykład pułkownik Jedbus lubi naukowców i administratorów.
-I właśnie dlatego wysłaliśmy go na Laythe. Będzie dobrze traktował cywilów, a jednocześnie jako wyższy stopniem budzi szacunek wśród pozostałych żołnierzy. Ach, właśnie! - przypomniał sobie coś dyrektor, po czym wyjął formularz, szybko go uzupełnił, podpisał i zamknął do koperty. Następnie zapieczętował ją i zaadresował. - Dopilnuj, by trafiło do adresata, dobrze?
-Oczywiście. - spojrzał na napisany przez szefa adres. - ale... jak mam to dostarczyć?
-Zanieś inżynierom. Powinni ci pomóc. Przypomnij im o oknie startowym!
Rzecznik wyszedł z biura i spojrzał jeszcze raz na kopertę z adresem:
Cytuj
płk Jedbus Kerman
Alfa
Laythe, Jool


Laythe Alfa-1, orbita Laythe

(http://i.imgur.com/t9oiVHp.jpg)

-BW wyraża pełną gotowość - zameldował kapral Kerfal Kerman, którzy przed pójściem do pracy w stPentagon Corp. skończył studia medyczne.
-Dobrze, to lecimy. - Kapitan Shelwell Kerman, dowódca misji, rozpoczął już przygotowania. Laythe Alfa-1 musiało przede wszystkim wyrównać orbitę z BW, inklinacja wynosiła ponad 30 stopni.
Później należało wyliczyć moment, w którym Alfa-1 powinna zacząć manewr zwalniania. Po zakończeniu manewru, zbliżeniu się do BW na odległość 200 metrów oraz wyrównaniu prędkości, Shelwell połączył się z BW.

(http://i.imgur.com/mKcwwoX.jpg)



BW

-Major Podfen Kerman, odbiór. - dowódca misji BW już od kilkudziesięciu minut czekał przy mikrofonie na kontakt.
-Tu kapitan Shelwell Kerman. Powinniście nas widzieć. Jesteśmy gotowi do dokowania. Odbiór.
-Dziękuję. Zaczynamy. Do zobaczenia, bez odbioru. - Podfen wyłączył komunikator i rozkazał załodze: "Schować panele słoneczne!"

(http://i.imgur.com/u2snLhH.jpg)

Lądownik Laythe Alfa-1 był, w przeciwieństwie do BW, pozbawiony systemu RCS. Shelwell zarządził wcześniej ustawienie się dokiem w stronę BW i uruchomił system nadajnika laserowego, który miał ułatwić dokowanie, podczas gdy cała procedura podejścia i połączenia się była prowadzona bezpośrednio przez załogę BW.

(http://i.imgur.com/fkO6Ugx.jpg)

(http://i.imgur.com/AXLgQvD.jpg)

(http://i.imgur.com/vHC29ea.jpg)


-Jeszcze chwilka... - mruczał major, obserwując przez okienko zbliżający się lądownik i monitorując wskazania autopilota.

(http://i.imgur.com/Yjn4Wlb.jpg)

(http://i.imgur.com/BhkOmMU.jpg)

-Jest! - krzyknął Podfen. - Otwórzcie z powrotem panele słoneczne i przejście przez doki!

(http://i.imgur.com/H7iWzOO.jpg)

Przez dziurę przelatywali kolejno kapital Shelwell, starszy kapral Gerfield i kapral Kerfal. Przez 5 minut cała dziesiątka ściskała się, śmiała i rozmawiała. Wreszcie nadszedł moment rozstania.
-Podział będzie następujący - zaczął Richdin - panowie z BW: Podfen i Nelburry zostają, dołączy do was Gerfield z Alfy-1. Na wyspie będziemy potrzebowali lekarza i mechanika, dlatego Kerfal i Shepgel lądują.
-Tak! - ucieszył się Shepgel, który półtora roku temu zachwycał się widokami z Laythe. Podfen Kerman nie był zbyt zachwycony, podobnie jak Nelburry, który spytał, jak długo będą musieli być na orbicie.
-Do następnej misji - odpowiedział Richdin. - mają wtedy przywieźć pierwsze pojazdy do szybkiego kontaktu Laythe - BW. Będziecie wtedy się wymieniać.
-A my? - spytał Neilney Kerman, zastępca menedżera do spraw architektury bazy.
-Wszyscy menedżerowie przechodzą do Alfy-1.
-Panie majorze - zwrócił się do szefa BW Podfena kapitan Shelwell - w lądowniku mamy mało paliwa. Proszę o przelanie odrobiny do Alfy-1. Nie potrzebujemy zbyt wiele, bo przy lądowaniu stracimy silniki.

Po kilku minutach przejścia części osób z BW do Alfy-1 oraz przelaniu kilku litrów paliwa oddokowano pojazdy.

(http://i.imgur.com/ee9Gs3f.jpg)

Odpowiednie manewry w celu dostosowania orbity zostały zakończone, zbiornik paliwowy i silnik nie są już potrzebne.

(http://i.imgur.com/JFOzHtl.jpg)

-Otworzyć spadochrony, wysunąć nóżki - rozkazał Shelwell.

(http://i.imgur.com/5ilL9Ta.jpg)

(http://i.imgur.com/QgJ10oz.jpg)

Po kilku minutach pojazdem lekko zatrzęsło.

(http://i.imgur.com/H2EGSbR.jpg)

-Wylądowaliśmy! - krzyknął szczęśliwy mechanik.
-Shepgel, wysuń drabinkę i otwórz panele słoneczne. Kerfal, melduj odległość do markera.
-162 metry.
-Wysokość nad poziomem morza?
-1522 metry.
-Ciśnienie na zewnątrz?
-0 koma 547 atmosfery.
-Gęstość powietrza?
-668 koma 8 gramów na metr sześcienny.
-Rozpocząć wyrównanie ciśnienia!

Procedura wyrównania ciśnienia wewnątrz kabiny z ciśnieniem zewnętrznym trwała aż pół godziny. Było to konieczne, by nie dostać choroby dekompresyjnej, która w takim skrajnym przypadku mogłaby doprowadzić nawet do śmierci. Mimo przedłużonej zmiany oraz częstego przełykania powietrza, co chwilę pasażerom robiło się ciemno przed oczami. Minęło kolejne 15 minut, zanim przyzwyczaili się do normalnego ciśnienia.
-Wyślijcie do KSC sygnał osiągnięcia celu - powiedział Richdin - i zaproponujcie, by wyrównywanie ciśnienia trwało płynnie przez cały rok podróży z Kerbinu na Laythe. Dzięki temu przyszłe misje nie będą miały takich problemów.
-Tak jest! - przyjął rozkaz kapital Shelwell i zaczął nadawać. Szef projektu przeszedł do śluzy gazowej, nie włączał wyrównywania różnicy ciśnień (bo zostało to zrobione na całym lądowniku) i zostawiając drzwi otwarte zaczął schodzić drabinką na dół.

(http://i.imgur.com/mrocNtT.jpg)

Dotarł na powierzchnię, dotknął jej. Odszedł kawałek od lądownika, mianowanego właśnie "Bazą Alfa". Zerknął w kierunku plaży, gdzie leżał marker, a później w drugą stronę, skąd właśnie zza horyzontu wyłaniał się gazowy olbrzym. Włączył interkom przy skafandrze.

(http://i.imgur.com/rNNBcvc.jpg)

-Panowie, to nasz nowy dom!
Później spacerkiem zaczął iść w stronę morza.
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: Kadaf w Pią, 19 Wrz 2014, 17:32:50
Masz całkiem niezłą rękę do pisania ShookTea, jestem miło zaskoczony. Kilka drobniutkich literówek, ale dialogi pierwsza klasa, no i z jajem :) Tak trzymać :)
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: ShookTea w Pią, 19 Wrz 2014, 17:38:36
Dziękuję, staram się :) Czuję się czasami, jakbym pisał książkę. Ciekawe, jak by mi to poszło :)

A ja dalej czekam na http://forum.kerbale.pl/ladowniki-zalogowe-bazy-kolonie/eve-misja-totalna-(kadaf-industries)/75/  ;D


[Post scalony: Pią, 19 Wrz 2014, 18:16:43]
KTO ZGADNIE jaki błąd się tutaj znalazł, dostanie uśmiech kierownika kolonii odciśnięty w betonie :)
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: JackRyanPL w Sob, 20 Wrz 2014, 21:16:14
Tym błędem było napisanie numerów najbliższego Totka, oczywiście właściwych, zdradzenie co jest po lewej stronie w Mario, tego kto zabił Kennedy'ego, co wydarzyło się w Roswell itp.
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: ShookTea w Sob, 20 Wrz 2014, 21:33:08
(http://i.imgur.com/N8JIz7h.png)
stPentagon Corp.Per aspera ad astra

Projekt Jool
Część IV


"Co tym razem?" - martwił się Hermenegiliusz Kerman, oglądając wytyczne trzeciego pojazdu.
-Ulepszone markery, anteny dalekiego zasięgu... odbiornik Lewisa?! - zdziwił się.
-No tak. - odpowiedział spokojnie Shook. - będzie potrzebny dla Alfy.
-A co to u licha jest?!
-Nie przewidujemy kablowego transmitowania energii do Alfy z planowanej elektrowni Foxtrot, a przesył poprzez transformatory Tesli będzie bardzo energożerny i niebezpieczny...
-Nadal nie wytłumaczyłeś mi, jak to działa.
-Nie wiem! - krzyknął Shook - Wernher jakoś mi to tłumaczył, ale załapałem tylko tyle, że to Gilbert Newton Lewis zaproponował nazwę "foton".
-Ech... - załamał się inżynier. - idę do R&D, może ja to zrozumiem...


-Toż to proste! - uśmiechnął się 5 minut później pod wąsikiem szef Wydziału Badawczego Wernher von Kerman. - elektrownia Foxtrot będzie wykorzystywała całą wyprodukowaną energię do wytworzenia spójnej wiązki światła ultrafioletowego o bardzo małej rozbieżności i wysłania jej nadajnikiem Lewisa.
-Laser? - spytał zdziwiony Hermenegiliusz
-Przecież mówię! Spójna wiązka światła o bardzo małej rozbieżności!
-cała energia elektrowni zostanie użyta do... zaświecenia laserem?
-Dokładnie. Odbiornik fotonowy Lewisa będzie znajdował się przy bazie Alfa i celował dokładnie w nadajnik Lewisa przy elektrowni. Dzięki opracowanym przez nas kilka miesięcy temu sposobie na przetworzenie około 85% energii z lasera z powrotem na energię elektryczną, spełniliśmy marzenia Tesli o bezprzewodowym przesyłaniu prądu.
-A skąd ta strata? - zapytał zainteresowany inżynier.
-Głównie z powodu cząsteczek i pyłu w atmosferze, które odbijają pojedyncze fotony. Laythe ma jednak rzadszą i czystszą atmosferę, więc wydajność powinna być jeszcze lepsza.
Hermenegiliusz przyglądał się kartce z projektem. W pewnym momencie stwierdził:
-Nie uda się.
-Jak to? - oburzył się profesor.
-Muszę dostarczyć na Laythe kolejne pięć markerów oraz człon antenowy do Alfy, z którego będą komunikować się z nami, dopóki nie oznaczymy markerem bazy komunikacyjnej Echo.
-Ach! - odetchnął z ulgą Wernher - byłem przekonany, że mówisz o nieprzydatności mojego wynalazku! No cóż, skoro sądzisz, że nie zdołasz przenieść takiego obiektu, powiadom o tym Felixa.

Alfa, Laythe

-Hopsa! - piłeczka golfowa poleciała troszkę wyżej, niż zwykle, po czym wpadła prosto do dołka. Kapital Shelwell obrócił się uśmiechnięty od ucha do ucha do chorążego Shepgela, który trzymał drugi kij. - mówiłem, że jestem w tym dobry!
-Ee, tam. - Shepgel uśmiechnął się do niższego stopniem kolegi. - za słabo uderzasz. Gdybyśmy grali na Kerbinie, nie doleciałaby tak daleko.
Większość załogi bazy Alfa leżała na trawie i opalała się na ciemną zieleń. Tylko Richdin siedział w środku - po kilku bezsennych, stresujących dniach świeże powietrze Laythe działało na niego usypiająco. Drzwi do kabiny mieszkalnej nagle się otworzyły, pokazała się zmęczona twarz głównego menedżera projektu.
-Panie pułkowniku! - wołał do Jedbusa. - Nastąpiła śmieszna sytuacja. Jest do pana wiadomość z KSC.
-Och, naprawdę? - Pułkownik wstał i zaczął biec w kierunku bazy. - Nadali ją już?
-Tak!
-No i jak?
-Dostaniemy ją za jakiś rok - uśmiechnął się Richdin.
-Jak to? - zdziwił się Jedbus.
-Wysłali ją pocztą.


KSC

Tankowanie rakiety powoli się kończyło. W kokpicie Alfy-2 obok plutonowego Teda Kermana, pierwszego pilota, leżała koperta zaadresowana do pułkownika Jedbusa. "Zwykła kartka nie waży aż tyle...", myślał drugi pilot, starszy kapral Aldfrey Kerman. Nie mógł jednak otworzyć koperty - była ona zapieczętowana w stary, ale dalej działający sposób - stopionym woskiem z pieczątką firmy. Jakakolwiek próba zajrzenia do środka zakończyłaby się zniekształceniem pieczęci lub jej złamaniem, co byłoby od razu zauważone przez adresata. Na przesyłkę zupełnie nie zwracał uwagi starszy kapral Archibald Kerman, który próbował jeszcze raz przypomnieć sobie wiedzę z kursu sterowania markerami.
Pod nimi, w części mieszkalnej, przez okienka wyglądali cywile.
-No to wio! - Astrograf Alcas Kerman zaczął się śmiać.
-To nasze ostatnie chwile na Kerbinie - uśmiechnął się Adam Kerman, specjalista do spraw sterowania radarem.
-Czym właściwie zajmuje się astrograf? - spytał zaciekawiony Ruben Kerman, który wniesie swoje wieloletnie doświadczenie górnicze do wydobywania surowców na księżycach Joola.
-Tym samym, czym tutaj zajmuje się geolog i geograf - odpowiedział mu Alcas - więc chyba będziemy ze sobą współpracować.
-Ale pamiętajcie o mnie! - odezwał się wreszcie Obney Kerman, kucharz polowy - mieszkańcy Laythe wreszcie skończą z żarciem z puszki!


Po kilku minutach czekania i końcowym odliczaniu, Alfa-2 wystartowało. Po kolejnych kilku chwilach statek znalazł się na orbicie.

(http://i.imgur.com/RVHj3WF.jpg)


Po przeprowadzeniu manewru przyspieszenia o około 1900 metrów na sekundę, wyliczono peryapsę Joola na 554,5 tysiąca kilometrów. Alfa-2 zaczęło powoli oddalać się od Kerbinu.

(http://i.imgur.com/O5Yxau3.jpg)


-Powinniśmy chyba już odłączyć owiewki. - zaproponował drugi pilot Aldfrey.
-Nie, będą nam potrzebne. - odpowiedział dowódca misji.
-Do czego? Przecież one osłaniają markery, których pozbędziemy się przed lądowaniem na Laythe. Nie będziemy już więcej wchodzić w atmosferę.
-Niekoniecznie... - plutonowy Ted zrobił skwaszoną minę - wymyślili, że mamy przetestować hamowanie atmosferyczne. Mamy przeprowadzić jeszcze na orbicie Kerbola manewr, którego celem będzie opuszczenie peryapsy Joola na wysokość około 135 kilometrów, łapiąc się na wyższe partie atmosfery.
-Co?! - krzyknął Aldfrey - wysyłają nas na pewną śmierć?!
-Też nie jestem zachwycony - odparł dowódca - ale ryzyko nie jest aż tak duże. Wyliczyli, ze może to nam pomóc oszczędzić paliwo.
-No dobra... - Aldfrey nadal nie był przekonany. - to mam coś zrobić, czy mam rok przerwy?
-Włącz zmniejszanie ciśnienia w kapsułach do 0 koma 5 atmosfery. Mamy już teraz zacząć wyrównywać ciśnienie z Laythe, żeby później nie zasłabnąć. Gdy to włączysz, będziesz miał przerwę.
Drugi pilot podleciał do kontrolera powietrza i zapytał:
-Jak długo ma trwać zmiana ciśnienia?
-Rok.

140 dni później
153 dni do apoapsy Kerbola

-Stój!
Ted z wytrzeszczonymi oczami i ręką wysuniętą w stronę Aldfreya przypatrywał się monitorowi. Starszy kapral, który ustawiał właśnie parametry manewru, również nie mógł wierzyć własnym oczom:
-Nie wierzę własnym oczom...
Archibald, zaciekawiony hałasem, podleciał do ekranu, po czym skomentował to bez większego zdziwienia:
-No tak. Przecież po to dali wam ten szprzęt.
Mówił o urządzeniu do cyfrowego ustalania wartości manewrowych1, który zastąpił stare gałki analogowe.
-A-ale... - Ted zaczął się jąkać - A-ale nie spodziewałem się aż takiej dokładności!
Mimo, że do manewru dzieliło ich pół roku, a do wejścia w SOI Joola kolejne 90 dni, za pomocą komputera ustawiono już wejście na orbitę Laythe z peryapsą na 200 kilometrach.
-Zmiana planów, panowie - dowódca uspokoił się - lecimy prosto do Laythe!
-Ufff.. - Aldfrey odetchnął z ulgą po 150 dniach stresu związanego z koniecznością wejścia do atmosfery Joola.
-Odłączcie owiewki, otwórzcie panele słoneczne - zakomenderował Ted. - przydadzą nam się naładowane baterie.

(http://i.imgur.com/fgdB9TK.jpg)

(http://i.imgur.com/BHBEEot.jpg)


293 dzień podróży
Apoapsa Kerbola
-No to lecimy - Ted uruchomił silniki. Coraz wyraźniej było widać ruchy księżyców wokół drugiego co do jasności (po Kerbolu) obiektu na niebie.
Roczna zmiana ciśnienia powietrza z 1 do 0.5 atmosfery zmierzała ku końcowi, aktualnie wynosiła niecałe 0.6 atmosfery. Zaraz po tym, gdy 150 dni temu ustalili manewr przejścia do SOI Laythe, uruchomili na komputerze specjalny program dostosowania rytmu dnia. Przez całą poprzednią podróż sypiali według zegara ustawionego na Kerbin, gdzie cała doba trwa 6 godzin. W ciągu ostatnich 150 dni komputer wyliczał im optymalne godziny snu oraz pobudki, różne od tych z poprzedniego dnia o pojedyncze minuty. Każdego kolejnego dnia sypiali około minutę i 45 sekund dłużej, więc nie zauważali większej różnicy. Po zakończeniu tych zmian doba wydłużyła im się do 14 godzin i 43 minut, w czasie których Laythe wykonuje pełen obrót wokół własnej osi.

(http://i.imgur.com/Bm1EWvF.jpg)

Wreszcie manewr został zakończony, peryapsa Laythe została ustalona na około 210 kilometrów.

384 dzień podróży
SOI Joola

Aldfrey był przerażony.
-Szefie, właśnie sprawdziłem planowane przejęcia. Vall postanowił się z nami pobawić, tracimy przez to możliwość wejścia w SOI Laythe. Będziemy musieli dokonać ponownej korekty orbity.
-No to zróbcie to - Tod nie był zbyt zadowolony. Kolejne litry paliwa tracone z powodu komputera, który nie przeliczył pozycji wszystkich księżyców.

(http://i.imgur.com/BGj2Gvb.jpg)

2 dni później


Alfa-2 przeprowadza manewr korekcyjny.

(http://i.imgur.com/Wk89rcM.jpg)

-Udało się! Laythe znowu nas przejmuje!
-Przelecimy obok Valla? - spytał zaciekawiony Archibald.
-Na pewno nie wejdziemy w jego SOI - odpowiedział Tod - ale być może będziemy go dobrze widzieć.
Kilka godzin później faktycznie pokazał się Vall, przypominający nieco Minmusa.

(http://i.imgur.com/1Nld6pH.jpg)


Po kolejnych kilku minutach weszli w SOI Laythe.


(http://i.imgur.com/HXF3b6X.jpg)

-Chyba lepszym pomysłem było hamowanie aerodynamiczne - wystękał Aldfrey, patrząc się na wskaźnik prędkości orbitalnej, pokazujący ponad 8 kilometrów na sekundę. - VAll nas DELIKATNIE przyspieszył. I my mamy zwolnić?!
-Włącz silnik. - rozkazał spokojny Tod. - mamy 14 minut. Zdążymy.


(http://i.imgur.com/fdWmwEz.jpg)

-45 sekund do peryapsy, a my nadal pędzimy 7500 metrów na sekundę!
-Przynajmniej nie wyrzuca nas już poza SOI Kerbolu.
Archibald spojrzał się na Toda przerażony.
-Była taka możliwość? - spytał.
-No tak, kilkaset metrów na sekundę temu.

(http://i.imgur.com/Y2yRt59.jpg)

W pewnym momencie Tod powiedział: "Dość". Aldfrey, choć zdziwiony, posłusznie wykonał rozkaz. Dowódca wskazał palcem na ekran, w którym wyświetlały się informacje o orbicie.
-Nie zdążyliśmy, wróciliśmy do SOI Joola - powiedział. - Ale z drugiej strony znacznie zmniejszyliśmy orbitę, apoapsa znalazła się między Laythe a Vallem. Naszykujcie manewr, próbujemy drugi raz.


Post Scriptum

Ze względu na brak czasu oraz złośliwość Valla musiałem podzielić tą część. Reszta (która w zamierzeniu miała zawierać więcej zdjęć, niż tekstu) prawdopodobnie ukaże się jutro, teraz macie troszkę więcej tekstu.

Adnotacje

1 Precise Node :)
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: JackRyanPL w Sob, 20 Wrz 2014, 21:44:17
Kurde, naprawdę fajnie się to czyta, taka odskocznia od pełnego akcji, napięcia itp. opowiadania Kadafa. Tutaj jest lżejszy klimat, przyjemne widoczki, możliwość relaksu. Wciągająca i ciekawa seria. Kontynuuj!
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: Kadaf w Sob, 20 Wrz 2014, 21:57:36
Faktycznie, przyjemnie się to czyta, gratsy ShookTea, bo masz talent do pisania opowiadań. U mnie każde zdanie rodzi się w bólach... Ile ci zajmuje czasu machnięcie takiego tekstu?
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: ShookTea w Sob, 20 Wrz 2014, 22:27:01
Trudno powiedzieć. Wstęp z KSC piszę jeszcze przed prowadzeniem misji i robieniem zdjęć, a opis akcji piszę "w trakcie", przełączając Alt-Tabem na notatnik.

Najbardziej męczy mnie właśnie wstęp, tworzony z myślą o równoległych zdarzeniach  niezwiązanych z misjami, ale mogącymi w przyszłości porządnie wpłynąć na fabułę.

A tymczasem zagadka: co znajduje się w kopercie dla pułkownika Jedbusa? :D
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: JackRyanPL w Sob, 20 Wrz 2014, 22:53:04
Kody do bomby umieszczonej w bazie i stacji orbitalnej, na wypadek, gdyby kerbonautom odwaliło; lista zakupów, których nie zrobił, i żona kazała odesłać, bo strzeliła focha; tajne wytyczne misji; wypłata w postaci czeku. Wymieniać dalej?
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: ShookTea w Sob, 20 Wrz 2014, 23:23:48
Próbuj dalej, nie trafiłeś, ale przy jednym (nie powiem, którym!) byłeś blisko :)

No i warto zwrócić uwagę na fakt, że zawartość koperty zna na razie tylko Felix, więc opcja "lista zakupów" jest chyba najbardziej prawdopodobna

Więcej nie odkryję, odpowiedź w następnej części :)
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: JackRyanPL w Nie, 21 Wrz 2014, 09:04:15
W takim układzie mogą to być tylko tajne wytyczne dla misji; kody do bomb "na zaś" lub w ostateczności raport z czegoś, co przyrządy wykryły podczas drogi/na powierzchni, czyt. KOSMICI!
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: ShookTea w Nie, 21 Wrz 2014, 12:31:55
@JackRyanPL Mam wrażenie, że będziesz zawiedziony  ;D







(http://i.imgur.com/N8JIz7h.png)
stPentagon Corp.Per aspera ad astra

Projekt Jool
Część V

Alfa-2

(http://i.imgur.com/lWN6NQc.jpg)


Manewr został już ustalony. Kilka godzin później przystąpiono do jego wykonania.


(http://i.imgur.com/eyZcGLN.jpg)


Następnie zaczęli zbliżać się do Laythe, by w peryapsie zacząć hamować.


-Udało się! - wykrzyczał szczęśliwy Aldfrey.
-Jaka orbita? - spytał uśmiechnięty Ted.
-242 na 247 kilometrów. Inklinacja 73 i pół stopnia.
-Archibald, zaczynaj. - powiedział dowódca.
Starszy kapral Archibald Kerman został wyszkolony do sterowania markerami, jednak kierowanie bezpośrednie było planem "B" na wypadek błędów w autopilocie. Plan "A" zakładał, że Archibald ma jedynie zarządzać kolejnymi odłączeniami markerów, ustalać cel w autopilocie i otwierać spadochrony.
-Zaczniemy od... - spojrzał się na mapę - Foxtrot.

Pierwszy marker został odłączony, a starszy kapral wskazał punkt lądowania na komputerze.

(http://i.imgur.com/TeyB2Ob.jpg)

Autopilot zadziałał bez większych problemów - zmienił inklinację markera, by przelecieć nad Foxtrotem, a następnie wyzerował peryapsę i zaczął spadać prosto w dół, na wysęp Foxtrot.

(http://i.imgur.com/T6qWHpp.jpg)

W chwili, gdy detektory wykryły wejście w atmosferę, Archibald wysłał sygnał wysunięcia nóżek.

(http://i.imgur.com/injpp33.jpg)

Następnie, gdy powietrze zaczęło hamować marker, otwarte zostały spadochrony.

(http://i.imgur.com/6YCW27g.jpg)

Wreszcie marker zaczął nadawać. Archibald odebrał informację o stanie markera - 2 z 4 paneli słonecznych uszkodzone. "To było przewidzenia, lądowałem na krzywiźnie", pomyślał starszy kapral.

(http://i.imgur.com/pyj8CSh.jpg)

Nadał rozkaz zmiany sygnału markera na "LAYTHE.FOXTROT", krzyknął do znajdujących się w kapsule obok cywili "W następnej misji mogą wysyłać elektrownię!" i kolejny raz przyjrzał się mapie. Pora na magazyny surowców na Indi.

(http://i.imgur.com/D9jS2bo.jpg)

Kolejne czynności powtarzały się, jak przy poprzednim markerze.

(http://i.imgur.com/5t8dXGs.jpg)

W końcu osiadł na wyspie, sygnał został zmieniony na "LAYTHE.INDI".

Kolejne markery: Echo, Kilo i Golf lądowały na docelowych wyspach bez większych trudności.

(http://i.imgur.com/p9tU5Re.jpg)

(http://i.imgur.com/JYUTnIL.jpg)

(http://i.imgur.com/AC2T3Vg.jpg)

Wreszcie przyszła pora na lądowanie. Na cel wyznaczono marker "LAYTHE.ALFA".

(http://i.imgur.com/tMJcHJ7.jpg)

(http://i.imgur.com/4NCa8he.jpg)

(http://i.imgur.com/tK2VnA6.jpg)

(http://i.imgur.com/SDaObq1.jpg)

Po lądowaniu znajdowali się w odległości niecałych 30 metrów od bazy Alfa. Ted wziął kopertę, wyszedł z lądownika i zaczął iść w stronę bazy, z której wyskoczył Jedbus.

(http://i.imgur.com/yNqGwHD.jpg)

Pułkownik odebrał kopertę i wykonał wszechwiedzący uśmiech Mony Lisy, zupełnie jakby przez ostatni rok oczekiwania na przesyłkę zyskał podejrzenia, co się w niej znajduje.

(http://i.imgur.com/PSANyOl.jpg)

Jedbus odszedł kilkanaście metrów od bazy i odpieczętował kopertę. Wyjął z niej formularz podpisany przez Felixa Kermana oraz 4 małe kawałki blaszki, które posiada każdy żołnierz Wydziału Armii i Bezpieczeństwa. Jedna z nich była w kształcie niskiego, podłużnego prostokąta, druga w kształcie kwadratu. Pozostałe dwie były identyczne, miały kształt deltoidu.

Kilku żołnierzy wyszło z bazy Alfa i lądownika. Zaczęli szybko pracować, by połączyć specjalnym węzłem obydwa obiekty. Węzeł ten pełnił mnóstwo funkcji, m. in. transmitował sygnał, dzięki któremu załoganci mogli się komunikować bez wychodzenia na zewnątrz. W chwili połączenia węzłem obydwóch obiektów, lądownik Alfa-2 stał się oficjalnie częścią bazy Alfa.

(http://i.imgur.com/LvFcAKW.jpg)

(http://i.imgur.com/P72I2Xo.jpg)

Powoli wszyscy zaczęli wygodzić. 13 osób witało się ze sobą, rozmawiało, opowiadało żarty i śmiało. Załoganci Alfy-2 opowiadali o przeżyciach w SOI Joola, zaś mieszkańcy Alfy zapowiadali im długi wypoczynek do czasu przylotu kolejnej misji. Jedynie Jedbus stał dalej i robił coś przy swoim mundurze. Zdjął z niego 4 blaszki, które miał przymocowane wcześniej, i założył nowe, wyjęte z koperty. Wreszcie wrócił do pozostałych kerbonautów.
Wszyscy spojrzeli się na pułkownika pytająco, chorąży Shepgel jako pierwszy zauważył zmianę. Stanął na baczność i zasalutował, po nim zrobili to pozostali żołnierze.
Na dwóch deltoidach na ramionach i kwadracie na prawej piersi, na których wcześniej znajdowały się dwie belki i trzy gwiazdki, teraz wyryty był wężyk i jedna gwiazdka. Na podłużnej prostokątnej blaszce na lewej piersi widniał napis "GEN. BRYG. JEDBUS KERMAN"











Post Scriptum
Pułkownik:
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/80/Rank_insignia_of_pu%C5%82kownik_of_the_Air_Force_of_Poland.svg/258px-Rank_insignia_of_pu%C5%82kownik_of_the_Air_Force_of_Poland.svg.png)
Generał brygady:
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/58/Rank_insignia_of_genera%C5%82_brygady_of_the_Air_Force_of_Poland.svg/258px-Rank_insignia_of_genera%C5%82_brygady_of_the_Air_Force_of_Poland.svg.png)
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: JackRyanPL w Nie, 21 Wrz 2014, 12:38:37
Faktycznie, nie spodziewałem się tego. Po raz kolejny świetna część, jak wspominałem wczoraj, przyjemnie się to czyta, mimo lekkiego klimatu nie nudzi.
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: ShookTea w Pon, 22 Wrz 2014, 19:26:47
Niestety, mój plan dnia był dziś tak napięty, że nie zdołałem nawet włączyć KSP, zaś kolejne linijki opowiadania tworzyłem, gdy tylko miałem okazję podejść do komputera.

Dlatego szósta część jest biedniejsza od pozostałych - krótsza i pozbawiona zdjęć. Wprowadza za to pewne elementy fabuły, które mogą pomóc mi przy wyjściu do części kolejnej. Mam cichą nadzieję, że wybaczycie mi ten błąd, ale uznałem, że mimo wszystko ta część jest warta upublicznienia. Kolejna część prawdopodobnie pokaże się dopiero w weekend.

Na koniec, w Post Scriptum podaję informację dla ciekawskich - stopnie wojskowe wraz z ich pogrupowaniem na korpusy oraz uprawnienia generałów.

Miłego czytania i oglądania zdjęć i jeszcze raz przepraszam.


(http://i.imgur.com/N8JIz7h.png)
stPentagon Corp.Per aspera ad astra

Projekt Jool
Część VI

KSC

Generał Napoleon Kerman, oburzony jak zwykle, wpadł bez pukania do gabinetu Felixa.
-Jak mogłeś mi to zrobić?! - wykrzyczał. Prezes, przyzwyczajony do wybuchów podwładnego, nic nie robił. Wiedział, że generał jest zbyt szanowany przez swoich żołnierzy, by pozwolić sobie na zwolnienie go. Zachował więc spokój i spytał się, nie przerywając czytania raportów:
-O co ci chodzi?
-Dlaczego awansowałeś pułkownika bez mojej... - przerwał, zanim zdążył powiedzieć "zgody". Felix spojrzał się na niego.
-Bez czego?
-Bez mojej wiedzy! - i tak zabrzmiało to źle, ale przynajmniej nie sugerował, że szef ma meldować mu o wszystkich zmianach w jego wydziale.
-A co ci do tego? - spytał zdziwiony Felix. - Generał brygady Jedbus Kerman jest daleko stąd. - zaakcentował stopień wojskowy.
-Ale wpuszczając go do korpusu generalskiego, pozwalasz mu na awansowanie innych żołnierzy!
-Czy naprawdę myślałeś, że twój monopol na awanse będzie trwał wiecznie? - Spytał prezes. W istocie, Napoleon jako pierwszy w wydziale wszedł do korpusu generalskiego i był jedynym generałem w Wydziale Armii i Bezpieczeństwa do czasu mianowania Jedbusa Kermana. - zresztą, generał brygady może przeprowadzać awanse tylko w korpusie szeregowych i podoficerów młodszych, a więc najwyższy stopień, jaki może nadać, to plutonowy.
Napoleon jakby zamarł - bez ruchu wpatrywał się w okno, a na jego twarzy nie można było zauważyć żadnych emocji. W pewnym momencie nie mówiąc ani słowa wyszedł z gabinetu, zamykając drzwi.
Felix gorączkowo myślał - ten kerbal może narobić mu wielu kłopotów. "Jedbus też jest lubiany wśród żołnierzy. Gdybym pozbył się Napoleona i wstawił jego, wraz z Napoleonem zniknęłyby wszystkie problemy".


Alfa, Laythe

Dostarczona wraz z Alfą-2 antena reflektorowa dalekiego zasięgu świetnie spełniała swoje zadanie. Opóźnienie w komunikacji Laythe-Kerbin było duże i wachały się od 2 minut i 52 sekund do 4 minut i 46 sekund, co uniemożliwiało rozmowę "na żywo", oraz było blokowane - przez połowę każdego dnia, czyli około 7 godzin i 20 minut, gdy Alfa znajdowała się po "ciemnej" stronie Laythe, bez połączenia z Kerbinem. Jool nie przeszkadzał - Laythe orbitował wokół niego podobnie, jak Mun, zwrócony zawsze tą samą stroną, ponieważ okres orbitalny i okres obrotu Laythe są równe. Najgorszy mógł być Kerbol, który co mniej-wiecej 1211 dni - czyli rok Joola - zasłaniał znajdujący się po drugiej stronie Kerbin, uniemożliwiając kontakt na kilka tygodni. Poza tym okresem każdego dnia przez 7 godzin trwała wymiana wiadomości z KSC. Antena znacznie potężniejsza od używanych wcześniej nie musiała ograniczać się do prostych kilkuliterowych sygnałów, a każdego dnia drukarka w KSC wypluwała 3 do 5 kartek A1, wypełnionych w całości tekstem i zdjęciami z Laythe. Tą samą drogą Kerbin wysyłał wieści do KSC, między innymi przekazano Jedbusowi oficjalne uprawnienia do awansowania szeregowych, starszych szeregowych, kaprali i starszych kaprali. Nie miał prawa do awansowania plutonowych - mimo, że należą do korpusu podoficerów młodszych (podobnie jak kapral i starszy kapral), to kolejny po plutonowym stopień sierżanta znajduje się już w korpusie podoficerów1.

Nadeszła wreszcie wiadomość o kolejnej planowanej misji - dostarczenie na Pola bezzałogowej maszyny do wydobywania stamtąd fosforu, który zostanie później użyty przez przyszłą bazę rakietową KSC do produkcji paliwa. "Załoganci BW nie będą zachwyceni" - pomyślał Richdin. "To i tak cud, że nie zauważyli przybycia Alfy-2. Obiecałem im przecież po Alfie-1, że z następną misją wylądują. Całe szczęście, że mają anteny krótkiego zasięgu, no i że Alfa-2 nie próbowała się z nimi skontaktować."

Sposób transportu wydobytego z Pola surowca na wyspę Indie został słusznie nazwany przez Hermenegiliusza Kermana "najbardziej rąbniętym środkiem transportu".

KSC

-To najbardziej rąbnięty środek transportu! - Hermenegiliusz nie wytrzymał, czytając propozycję Wernhera von Kerman. Jedna z kartek w pełni objaśniała jego strach: na jednym obrazku znajdowały się ikonki przedstawiające Joola oraz Laythe i Pola na orbitach, a także zaznaczony kąt między Laythe a Polem. Drugi obrazek przedstawiał samego Pola, jego kierunek poruszania się oraz czerwony punkt na powierzchni. Obok obrazków wydrukowano dokładne parametry tych orbit.

Szefa inżynierów znacznie bardziej przerażał tekst pod spodem:

Cytuj
Na powyższych szkicach zaprezentowano sytuację najbardziej optymalną. Nadanie w tej konfiguracji ładunkowi prędkości 1576 m/s spowoduje opuszczenie przez ładunek SOI Pola, wejście do strefy wpływów Laythe oraz lądowanie na wyspie Indie. W najmniej optymalnej sytuacji konieczne będzie nadanie prędkości 7038 m/s. Konieczne może się okazać zastosowanie spadochronów. Projekt wytwarzania spadochronu oraz skrzyni z ładunkiem z cienkiej warstwy fosforu sprawi, że po wylądowaniu i uruchomieniu maszyny wydobywczo-napędzającej będzie ona w pełni samodzielnie działać, zaś cały dostarczony ładunek, włącznie z spadochronem i skrzynią, będzie mogło zostać wykorzystane jako wytworzone w pełni z fosforu...

-Pseudonaukowy bełkot! - krzyczał na kartki Hermenegiliusz - Science fiction!
Nie czekał, aż raport odpowie mu na obrazę, lecz rzucił go na biurko, po czym jeszcze raz z bólem serca spojrzał na potwierdzającą pieczątkę i podpis Felixa na dokumencie.

BW

Major Podfen Kerman z oburzeniem wpatrywał się w ekran. Kilka chwil wcześniej miał przeczucie, że na mapie Laythe zobaczy coś ciekawego, i nie mylił się. Z jednej z wysp zaczął odbierać sygnał "LAYTHE.FOXTROT".
-Piąty marker! - krzyknął wściekły dowódca misji. Do kabiny podleciała reszta załogi - starszy kapral Gerfield Kerman i starszy chorąży sztabowy Nelburry Kerman. Wszyscy z niedowierzaniem wpatrywali się w ekran, na którym co kilka minut pojawiały się kolejne znaczniki: "LAYTHE.INDIE", "LAYTHE.KILO" i "LAYTHE.GOLF". Wysłali do markera Alfa polecenie "STATUS_REPORT". Jest to żądanie informacji o architekturze na danej wyspie. W celu pomocy w manewrach w SOI Laythe (w tym w lądowaniu) oraz w przyszłych lotach atmosferycznych, każda zmiana na wyspie jest bezprzewodowo wpisywana w pamięć markera, zaś kolejne informacje można pobierać za pomocą wysyłanych tam komend. Wreszcie otrzymali informację:
Cytuj
LAYTHE.ALFA-STATUS_REPORT
"Alfa" CENTRAL BASE (2B, 14Cr)
-CENTRAL (1B, 7Cr)
-Com La-Ke (1B, 7Cr)

Wiedzieli dobrze, co oznacza ten zapis - wszyscy uczestnicy Projektu Jool uczyli się przed startem odczytywania tych sygnałów. Pierwsza linia to nazwa markera oraz użyta komenda, druga to główna konstrukcja na wyspie - baza "Alfa". W nawiasie podana jest informacja, że składa się z 2 budynków oraz 14 członków załogi (od Crew - załogant, załoga). Niżej podane są kolejne człony bazy - centralny oraz "Com La-Ke", czyli komunikacyjny Laythe-Kerbin.
Patrzyli na ekran, nie wierząc własnym oczom. W końcu, aby potwierdzić wszelkie wątpliwości, wysłał komendę STATUS_CREW.

Cytuj
LAYTHE.ALFA-STATUS_CREW
chor. Shepgel Kerman
Richdin Kerman
Jedald Kerman
Neilney Kerman
gen. bryg. Jedbus Kerman
kpt. Shelwell Kerman
kpr. Kerfal Kerman
plut. Ted Kerman
st. kpr. Aldfrey Kerman
st. kpr. Archibald Kerman
Alcas Kerman
Ruben Kerman
Obney Kerman
Adam Kerman

-Czternaście - powiedziałał Gerfield, zostawiając otwarte usta i zdziwienie na twarzy. Nelburry miał oczy szeroko otwarte z przerażenia. Major Podfen był po prostu wściekły.

Post Scriptum

Adnotacje
1 korpusy i stopnie wojskowe w Wydziale Armii i Bezpieczeństwa, od najniższego, wraz z zaznaczeniem, jaki stopień jest wymagany, by móc nadawać awanse w danym korpusie (nie dotyczy prezesa)
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: Robson w Pon, 22 Wrz 2014, 20:39:51
Czy ja dobrze zrozumiałem? Masz zamiar rzucać towarem z powierzchni Pola w Laythe, i jeszcze do tego trafić w konkretną wyspę? Swego czasu próbowałem strzelać z Minmusa w Kerbin, zaliczając po drodze łuk na Munie i powiem tak: bez korekty się nie da, ponieważ nie uda Ci się trafić w odpowiedni kąt, więc jakieś RCS'y i spadochrony raczej będą konieczne. No ale z chęcią popatrzę jak Ty to rozwiążesz.
Tytuł: Odp: Projekt Jool [STPENT]
Wiadomość wysłana przez: ShookTea w Pon, 22 Wrz 2014, 23:24:58
Sprostowanie: zamiar rzucania towarem wyrazili Wernher von Kerman i Felix Kerman. Ani moje alter ego (rzecznik prasowy), ani ja nie przedstawiliśmy naszego oficjalnego stanowiska w tej sprawie.