• KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul! 5 8
Aktualna ocena:  

Ankieta

KBOS - Czy uważasz firmę Moritz Shipyard Consortium za godną zaufania?

Tak.
Nie.
Ale ja nie wiem.

Autor Wątek: KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul!  (Przeczytany 18116 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Nie, 23 Mar 2014, 14:22:30

Offline Drangir

  • Major
  • *
  • Wiadomości: 1 627
  • Reputacja: 91
  • Smok rakietowy
    • Zobacz profil
    • DeviantArt

Eye of the Dragon Corp. - Sytuacja Kryzysowa

12:13 - Z nieznanych przyczyn konstruowany na orbicie drugi egzemplarz frachtowca typu Konsul wszedł na kurs deorbitacyjny! System awaryjny nie został uruchomiony, statek nie odpowiada na wezwania radiowe. Trudno określić miejsce katastrofy - służby w prawdopodobnym rejonie już przygotowują się do akcji ratowniczej.

13:35 - Wciąż nie można nawiązać kontaktu z załogą statku. Satelity komunikacyjne HYDRA określiły prawdopodobną orbitę statku jako bardzo szaloną ekscentryczną, co, jak twierdzą naukowcy, jest bardzo niebezpieczne.

13:47 - Komalijscy piraci przyznali się do porwania statku. Żądają okupu w wysokości 130,003,007 kerbodolarów. Zarząd Eye of the Dragon przyznał, że nie zamierza negocjować z terrorystami. Dokładna lokalizacja statku jest nieznana - wykorzystana w konstrukcji technologia StealthTM działa lepiej niż się spodziewano.

14:01 - Razem z rządem rozważa się wysłanie kilku transportów antyterrorystów na pokładach statków PaX, Liktor i Destiny. Problem wciąż polega na określeniu lokalizacji Konsula. Ponadto, zatankowanie i przygotowanie do akcji bojowej tych jednostek może potrwać za długo.

14:07 - Otrzymano krótki komunikat z zagrożonej jednostki - został on wygenerowany przez komputer pokładowy:
 
Kod: Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
HAxxX0Rz
15:03 - Komalijscy piraci przepraszają za kłopot - faktycznie porwali jednostkę, ale nie frachtowiec, tylko tankowiec. Na morzu. O nazwie ET Kąsul.

15:38 - Konsul prawdopodobnie przekroczył najwyższy punkt orbity i zmierza w kierunku planety. Zero komunikatów. Statki obecne na orbicie nie mają miejsca dla całej załogi na pokładzie frachtowca.

16:12 - Ktoś zamówił paliwo do centrum kosmicznego w litrach zamiast w galonach. Misja ratunkowa Destiny odwołana do czasu przybycia tankowca Kąsul z nowym zapasem.

16:36 - JAK TO 130,003,007 KERBODOLARÓW!

17:12 - Radary w końcu wykryły jednostkę Konsul, która z wielką prędkością zbliża się w kierunku atmosfery Kerbinu. Nie odnotowano odłączenia jednostki ratunkowej.

18:12 - Startuje jeden statek PaX i samolot Destiny w celu przejęcia załogi na orbicie.

18:34 - Ze względu na dystans i prędkość Konsula pojazdom nie udało się dokonać Rendez - vous.

18:42 - Statek wszedł do atmosfery! Na miejscu jest nasz reporter*:




***

Katastrofa statku kosmicznego typu Konsul pochłonęła siedem istnień - najlepszych naukowców, pilotów i operatorów specjalistów. Wielka tragedia nie tylko dla rodzin, ale też nas wszystkich, mających na celu rozwój i przyszłość naszej cywilizacji. Zarówno załogi Konsula, statków ratunkowych jak i obsługa naziemna wykazała się wielką odwagą. Ci pierwsi ręcznie uruchomili silniki na kilkanaście sekund, zmieniając trajektorię tak, by konstrukcja nie spadła na zamieszkany teren. Następni z poświęceniem i postępując ryzykownie podjęli próby, niestety nieskuteczne, zbliżenia się samolotem orbitalnym. Ofiary pozostaną w naszej pamięci jako ci, którzy zginęli w imię postępu, poszukiwania prawdy i zrozumienia.
Cios ten, zadany z ukrycia, nie pozostanie bez odpowiedzi. Przekażemy największe środki by odnaleźć sprawców i stawić ich przed sprawiedliwym sądem.



Załoga statku ED Konsul
Joeald - kapitan
Fredgard - pilot   
Richory - pilot, technik
Bartnic - pilot nawigator
Camlas - Główny inżynier
Gilsy - technik
Billy-Bobwell - technik, agent ochrony
________________
* Reporter jest praktykantem, stąd przepraszamy za jakość nagrania, skaczącą kamerę i inne niedoskonałości. :(
« Ostatnia zmiana: Nie, 06 Kwi 2014, 10:58:25 wysłana przez Drangir »
Cytat: Steven Universe
- Wasze obliczenia były niepoprawne.
- Nie mogły być niepoprawne, skoro żadnych nie robiliśmy.

Pon, 24 Mar 2014, 01:27:42
Odpowiedź #1

Offline Kadaf

  • Kapitan
  • ***
  • Wiadomości: 1 329
  • Reputacja: 144
    • Zobacz profil
Kadaf Industries uważa, że chodzi tu tylko i wyłącznie o wyłudzenie odszkodowania. Wszak Konsul był ubezpieczony.

Ha!

Reklama

Odp: KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul!
« Odpowiedź #1 dnia: Pon, 24 Mar 2014, 01:27:42 »

Pon, 24 Mar 2014, 01:44:10
Odpowiedź #2

Offline Drangir

  • Major
  • *
  • Wiadomości: 1 627
  • Reputacja: 91
  • Smok rakietowy
    • Zobacz profil
    • DeviantArt
Gdyby tak było, to raczej nie wysłano by na niego elity spośród kadry ED której wartość była nieoceniona. Z bardziej pragmatycznego punktu widzenia - taki statek  to nie samochod osobowy ani mąż. Strata tej jednostki to okropna szkoda wizerunkowa firmy, nie wspominając o gwałtownym spadku notowań na giełdzie. Do tego dochodzi oczywisty spadek zamówień na podstawowe produkty firmy jak loty PaXem - tego wszystkiego ubezpieczenie nie obejmuje i na dłuższą metę straty liczone czysto finansowo przewyższą rzekomą korzyść z ubezpieczenia.

Innymi słowy - Panie Ferdku, to są kalumnie!

PS chciałbym przypomnieć,  że Kadaf Industries ma doświadczenie w deorbitacjach potężnych jednostek - co najmniej raz z katastrofalnym skutkiem.
« Ostatnia zmiana: Pon, 24 Mar 2014, 01:59:35 wysłana przez Drangir »
Cytat: Steven Universe
- Wasze obliczenia były niepoprawne.
- Nie mogły być niepoprawne, skoro żadnych nie robiliśmy.

Pon, 24 Mar 2014, 02:59:16
Odpowiedź #3

Offline DawsterTM

  • Sierżant
  • ****
  • Wiadomości: 527
  • Reputacja: 35
  • *being dead intesifies*
    • Zobacz profil

Jako prezes DSL oraz jeden z naczelnych projektu PMB, po długiej dyskusji z naszym działem cybernetyki, informatyki oraz bezpieczeństwa IT chciałbym oświadczyć że nasz zespół śledczy najprawdopodobniej zdołał radę rozwikłać zagadkę, mimo utrudnień stawianych przez EDC. A oto i nasze oficjalne oświadczenie:




Pamiętamy jeszcze Liktora? Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
Wahadłowiec produkcji Eye of the Dragon Corp. który startował w jednym z przetargów PMB. W relacji z misji jasno możemy wyczytać że załoga Liktora nie tylko uległa atakowi cybernetycznemu (przejęcie kontroli nad komputerem pokładowym MechBob) ale również napotkała się na podstawioną stację kosmiczną ArchAngel. Sfałszowana calutka stacja kosmiczna! I nikt jej nie wykrył! Oznacza to niemożność skorzystania z KSC, oraz w nieznany jeszcze sposób zbudowanie stacji w kosmosie. I to tak dokładną replikę że gdyby nie brak paru modułów zapewne nie została by wykryta. Ktoś miał dostęp do komputerów EDC oraz planów projektowych PMB. Co więcej, ten sam ktoś zainwestował wielką sumę funduszy na zbudowanie fałszywki tylko dla jednego wahadłowca. Jaki był jego biznes? Nie mam pojęcia.




Ale dalej, mamy transportowiec Isha.  Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
W tej znowu relacji otrzymujemy znowu informację:
Cytuj
Do tego na pokładzie znajduje się komputer pokładowy ułatwiający lot i oprogramowanie antywiroswe "Kerbalsky", chroniący w 99% przed ewentualnymi atakami MechBoba.
A więc Eye of the Dragon Corp. wiedziała że jej komputery zostały zaatakowane i wprowadziła zabezpieczenia chroniące przed następnymi wypadkami. Ale każde zabezpieczenie ma przecież lukę, więc to tylko kwestia czasu zanim luka zostanie odnaleziona i wykorzystana. I myślę że tak się stało w przypadku Konsula. Jednak z tego jednego zdania wynika też inna sprawa: EDC wiedziała o niebezpieczeństwa, a jednak nie ostrzegła innych agencji ani nawet personelu KSC o sytuacji, jedynie czasem przebąkiwała o tych wydarzeniach! I w taki sposób, ukrywając zagrożenie pewnie sama dołożyła się do katastrofy Konsula.




I właśnie do niego dotarliśmy. Przeczytajmy jego opis z tego linku: Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
Cytuj
Sekcja dowodzenia posiada 10 miejsc i jest w pełni wyposażona do działania autonomicznego - posiada także system ewakuacji i rezerwowy panel słoneczny do produkcji energii elektrycznej.
Sekcja dowodzenia jest w pełni wyposażona do działania autonomicznego. Więc gdyby z nieznanej przyczyny załoga nie mogła powstrzymać katastrofy, zająć się tym powinien automat. A jednak tego nie zrobił. O brakach w zasilaniu dla komputera nie ma mowy. Ze zdjęć katastrofy widać że Konsul przy wejściu w atmosferę był pozbawiony usterek i uszkodzeń. No i systemy ewakuacji. Dlaczego załoga z nich nie skorzystała? Nie chciała? Nie mogła? Dalej:
Cytuj
Najbardziej spektakularną jest obecność pola siłowego, generowanego przez specyficzną wieżę w module dowodzenia. Emitery pola są rozmieszczone  na burcie statku - mogą powstrzymać lecący jak pocisk śmieć kosmiczny, pochłaniać promieniowanie lub... ukryć statek przed prostymi radarami.
Pole siłowe mogące ukryć statek przed radarami. I myślę że właśnie przez to pole siłowe nie można było wykryć statku aż do momentu zbliżenia się do Kerbinu. Po raz kolejny, czy za włączenie pola siłowego odpowiada załoga?
To tyle z opisu konstrukcji, przejdźmy w końcu do samego opisu katastrofy




O godzinie 12:13 statek wszedł na kurs deorbitacji. Załoga nie odpowiada, nie można go namierzyć (pole siłowe) a jego pozycję można jedynie z grubsza przewidzieć.
13:35, nadal brak kontaktu. Jedynie system HYDRA oszacował dane orbitalne jednostki.
Przez następne pięć godzin Konsul będzie niewidzialny mimo iż komputer nadal sygnał. Komunikat to inna sprawa. Z jednej strony, "HAxxX0Rz" z góry zrzuca nasze myśli na tor ataków hakerski, ale znowu z drugiej strony, czy nie byłoby to zbyt proste? I czy to był automatyczny komunikat komputera? Kto go odebrał? Jeśli parę jednostek, na podstawie różnic czasowych w odebraniu sygnału oraz jego sile można by wywnioskować prawdopodobną lokalizację nadajnika. EDC milczy w tej sprawie.
17:12 Konsul został wykryty kiedy już niebezpiecznie zbliżał się do planety. Załoga nie odpowiada, nikt nie skorzystał z systemów ewakuacyjnych mimo zbliżającej się katastrofy.
Oraz jedno z ostatnich zdań:
Cytuj
Zarówno załogi Konsula, statków ratunkowych jak i obsługa naziemna wykazała się wielką odwagą. Ci pierwsi ręcznie uruchomili silniki na kilkanaście sekund, zmieniając trajektorię tak, by konstrukcja nie spadła na zamieszkany teren.
Na pierwszy rzut oka, w tym momencie sytuacja niesamowicie się komplikuje. Przez całe 6 godzin załoga nie dawała znaku życia, ale pod sam koniec nagle jednak udowodniła swoją obecność próbą ratunku nie tyle siebie, co cywili na ziemi. Co tam u licha się działo?
Ale to zdanie właśnie niczego nie komplikuje, a wręcz przeciwnie, pomaga rozwikłać zagadkę. W momencie wejścia w atmosferę jakakolwiek komunikacja zewnętrza pojazdu jest niesamowicie zakłócona, lub nawet przerwana. Jeśli by założyć że przez 6 godzin jednostka była kontrolowana z zewnątrz, to dopiero w tym momencie odzyskała "wolność" i załoga mogła wykonać jakiekolwiek akcje.




Przed końcem wywodu poruszę jeszcze jedną sprawę: Eye of the Dragon Corp. Od półtorej miesiąca zarząd spółki wiedział o wymierzonych w firmę atakach najwyższego kalibru. Nie było to świecenie laserem w pilota lub przecinanie linek paliwowych. Była to droga, skomplikowana i szeroko zakrojona walka z ukrycia. Ktoś wpompował wielkie pieniądze w akcje przeciw EDC, co więcej, zdołał utrzymać to w tajemnicy. A jedyną odpowiedzią firmy było zainstalowanie na komputerach pokładowych oprogramowania przeznaczonego dla celów cywilnych...
Tak samo już w samej relacji katastrofy jest wiele niedomówień. Niby informacje są. Niby godziny są. Niby nagranie jest. Ale gdzie są dane z czarnej skrzynki pojazdu? Co z badaniami elementów wraku? Nie wszystko przecież spłonęło w atmosferze. Gdzie jest 6 godzin nagrań z kamer pokładowych które musiały być tam zamontowane na 100%. Bez nich zarządzanie tak dużą jednostką jest wielce utrudnione. No i kto u licha odpowiada za zamówienie paliwa w złej jednostce mierniczej? Eye of the Dragon Corp pokazało jakich udanych inżynierów ma w swojej załodze, ale również jak nieudolnie jest prowadzona spółka i jej interesy. Jednak i inżynierzy nie zrobili najlepszej roboty skoro załoga nie mogła się ewakuować ze statku. Jak mówiłem wcześniej, EDC sama znacznie pomogła Konsulowi w rozbiciu się o Kerbin.




No i czas na podsumowanie. Chyba wystarczająco mocno wytłuściłem najważniejsze fakty i informacje aby każdy już wiedział co się stało. Za tym "wypadkiem" stoi ta sama osoba, lub co bym bardziej obstawiał, organizacja lub grupa która już raz próbowała zaszkodzić EDC. Jak wyglądał atak? Na pewno przejęto władzę nad komputerem pokładowym. Gdzie, kiedy, jak, tego nie wiemy. Mogło to już być w stoczni, mógł to zrobić jeden z mechaników działających na orbicie. Ktokolwiek, kiedykolwiek, gdziekolwiek. Komputer i tak był wrażliwy na ataki. Dalej: polecenia pochodziły z zewnątrz. Dopóki nie poznamy logów z czarnej skrzynki pojazdu nie jesteśmy w stanie określić skąd pochodził sygnał. Wiemy natomiast że urwał się w momencie wejścia w atmosferę, i dopiero wtedy załoga jednostki pokazała że żyje: uruchomiła silniki starając się zmienić miejsce katastrofy.
A więc mamy grupę działającą przeciw EDC która może na ten cel wykorzystać ogromne środki, podczas gdy samo EDC nieudolnie stara się temu zapobiec.
Myślę że czarna skrzynka nie zostanie odnaleziona, lub dane z niej nie zostaną upublicznione. A w ten sposób nigdy nie odnajdziemy sprawców. Ich motywy również pozostaną nieznane. To tyle w tym temacie.




Dodatkowo jako naczelny projektu PMB chcę oświadczyć że wszystkie jednostki które miały jakąkolwiek styczność z EDC zostaną gruntownie przeszukane w celu znalezienia jakichkolwiek luk i błędów w zabezpieczeniach. Tak samo każdy komputer, kość RAM czy choćby dioda produkcji samej EDC lub innych firm spółki zostaną wycofane, wymontowane oraz zastąpione odpowiednikami zaprojektowanymi przez innych wykonawców, pod czujnym okiem zarządu projektu. Żadna z agencji prowadzących PMB, ani Dawster's Space Labolatories, ani Battle Claw nie pozwoli aby błędy jednego uczestników zaważyły na bezpieczeństwie innych. Równocześnie DSL oświadcza iż jeśli dostanie od EDC środki oraz pozwolenie postara się w każdy możliwy sposób pomóc wytropić sprawców oraz zapobiec przyszłym wypadkom. Tak samo firma Eye of the Dragon Corp nadal posiada autoryzowany dostęp do uczestniczenia w projekcie oraz startowaniu w przetargach, jednak tym razem wszystkie jej pojazdy i wpływy będą sprawdzane parokrotnie przy pierwszym pojawieniu się, oraz okresowo co dwa tygodnie.
Koniec raportu.
« Ostatnia zmiana: Pon, 24 Mar 2014, 03:11:16 wysłana przez DawsterTM »
Best regards from Valhalla

Reklama

Odp: KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul!
« Odpowiedź #3 dnia: Pon, 24 Mar 2014, 02:59:16 »

Pon, 24 Mar 2014, 08:39:20
Odpowiedź #4

Offline MegaProize

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 197
  • Reputacja: 21
  • King of Skyrim!
    • Zobacz profil

Zarząd korporacji Battle Claw łączy się w bólu po stracie jednej z flagowych jednostek.
Jednocześnie jednak wysuwa żądanie:
           
Cytuj
W celu poprawienia bezpieczeństwa przyszłych lotów kosmicznych, żądamy udostępnia danych dotyczących katastrofy Konsula do opinii publicznej, bezzwłocznie po odnalezieniu czarnej skrzynki. Przyszła analiza przeprowadzona przez niezależne agencje kosmiczne, uwiarygodni wszelkie przedstawione przez EDC wersje wydarzeń.

Dodatkowo ostrzegamy że jeżeli zapaść rynkowa wszystkich niezależnych agencji kosmicznych oraz znaczne spadki wartości spółek spowodowane tą katastrofą, będzie się pogłębiać, wysuniemy sprawę sądową, mającą na celu uzyskania odszkodowania dla najbardziej pokrzywdzonych spółek oraz zadośćuczynienia za znaczny spadek zaufania potencjalnych klientów do branży kosmicznej.
« Ostatnia zmiana: Pon, 24 Mar 2014, 15:16:24 wysłana przez MegaProize »
" Jeżeli nie mogę czegoś opisać, to to nie istnieje. Wyjątkiem jest Bóg "- Recenzent Ateista


Pon, 24 Mar 2014, 09:50:40
Odpowiedź #5

Offline Drangir

  • Major
  • *
  • Wiadomości: 1 627
  • Reputacja: 91
  • Smok rakietowy
    • Zobacz profil
    • DeviantArt
Cytuj
Wahadłowiec produkcji Eye of the Dragon Corp. który startował w jednym z przetargów PMB. W relacji z misji jasno możemy wyczytać że załoga Liktora nie tylko uległa atakowi cybernetycznemu (przejęcie kontroli nad komputerem pokładowym MechBob) ale również napotkała się na podstawioną stację kosmiczną ArchAngel. .

Tylko piloci Eye of the Dragon Corp zauważyli że stacja kosmiczna do której dokował Liktor nie jest właściwą konstrukcją. Zarówno pracownicy Capsule Co. do której należy jeden z największych pojazdów w projekcie, Destiny, jak i Battle Claw - aktualnie jedna z firm PRZEWODZĄCYCH całym projektem - nie zauważyli różnicy w stacji kosmicznej do której zadokowali. Wszystkie korporacje w przetargu dostosowały się do informacji o zafałszowanej lokalizacji stacji ArchAngel, ale tylko ED nagłośniła sprawę i rozpoczęła jakiekolwiek działania w celu zabezpieczenia PMB, co prawdopodobnie zaważyło o sukcesie wahadłowca Liktor.

Cytuj
A więc Eye of the Dragon Corp. wiedziała że jej komputery zostały zaatakowane i wprowadziła zabezpieczenia chroniące przed następnymi wypadkami. Ale każde zabezpieczenie ma przecież lukę, więc to tylko kwestia czasu zanim luka zostanie odnaleziona i wykorzystana. I myślę że tak się stało w przypadku Konsula. Jednak z tego jednego zdania wynika też inna sprawa: EDC wiedziała o niebezpieczeństwa, a jednak nie ostrzegła innych agencji ani nawet personelu KSC o sytuacji, jedynie czasem przebąkiwała o tych wydarzeniach! I w taki sposób, ukrywając zagrożenie pewnie sama dołożyła się do katastrofy Konsula.

Z oświadczenia ED po przetargu na orbiter:
[...] Utworzyła ona niedoskonałą kopię stacji ArchAngel orbitującą dokładnie po przeciwnej stronie planety co oryginał, dodatkowo mieszając w komputerach kontroli lotów, by przejmować kontrolę nad pojazdami i czerpać z nich paliwo. W jakim celu? Tego jeszcze nie wiadomo. Zaleca się sformatować system, poddać załogantów pozostałych korporacji dokładnym badaniom. Komputery statków należy zniszczyć, nie mogą połączyć się z siecią globalną. Opanowanie nieznanym szkodliwym oprogramowaniem systemu Hydra albo OSZLA może być brzemienne w skutkach.
Czy jakaś firma lub zarząd zaproponowała zabezpieczenie satelit lub wprowadzenie zupełnie nowego software w projekcie PMB? Nic takiego się nie stało, a wiele kluczowych systemów nie doczekało się nawet przeglądu. Biorąc pod uwagę sytuację z Liktorem należy założyć, że cały system HYDRA jest zawirusowany i pozornie pod kontrolą załogi naziemnej - nie jest to pewne, ale żadna kontrola nie została przeprowadzona.

Cytuj
A więc Eye of the Dragon Corp. wiedziała że jej komputery zostały zaatakowane i wprowadziła zabezpieczenia chroniące przed następnymi wypadkami. Ale każde zabezpieczenie ma przecież lukę, więc to tylko kwestia czasu zanim luka zostanie odnaleziona i wykorzystana. I myślę że tak się stało w przypadku Konsula. Jednak z tego jednego zdania wynika też inna sprawa: EDC wiedziała o niebezpieczeństwa, a jednak nie ostrzegła innych agencji ani nawet personelu KSC o sytuacji, jedynie czasem przebąkiwała o tych wydarzeniach! I w taki sposób, ukrywając zagrożenie pewnie sama dołożyła się do katastrofy Konsula.
Bierzemy na siebie wszelką odpowiedzialność za to, że nie udało się zapobiec katastrofie. Niestety, niedopowiedzeniem jest stwierdzenie, jakoby inne agencje nie zostały ostrzeżone - raport o nieznanym twórcy nieudolnej kopii ArchAngel jest ogólnie dostępny.
Inna sprawa jest taka, że Isha w dużej części bazuje na konstrukcji Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ - elektronika nie pełni w tym lądowniku tak ważnej funkcji jak w nowoczesnym krążowniku Konsul, przez co jest zabezpieczony zarówno przed atakiem cyfrowym, jak i chociażby słonecznym wybuchem elektromagnetycznym - po prostu da się nim sterować w pełni manualnie. Niestety, obsługa tak dużej jednostki jak Konsul wymaga dużej ilości skomplikowanej elektroniki co prawdopodobnie ułatwiło atak na nieukończoną jeszcze jednostkę.

Cytuj
Sekcja dowodzenia jest w pełni wyposażona do działania autonomicznego. Więc gdyby z nieznanej przyczyny załoga nie mogła powstrzymać katastrofy, zająć się tym powinien automat. A jednak tego nie zrobił. O brakach w zasilaniu dla komputera nie ma mowy. Ze zdjęć katastrofy widać że Konsul przy wejściu w atmosferę był pozbawiony usterek i uszkodzeń. No i systemy ewakuacji. Dlaczego załoga z nich nie skorzystała? Nie chciała? Nie mogła?

Systemy ewakuacji są odcięte od systemu komputerowego - decyzję te podjęto ze względu na wydarzenia związane z przetargiem na orbiter. Jest to najbardziej tajemnicza sprawa tej katastrof - dlaczego nie skorzystano z systemu ewakuacji.
Przyczyną jest prawdopodobnie ubezwłasnowolnienie załogi, ale komputer nie mógł tego zrobić. System podtrzymywania życia także ma funkcje manualnego sterowania.

Cytuj
Pole siłowe mogące ukryć statek przed radarami. I myślę że właśnie przez to pole siłowe nie można było wykryć statku aż do momentu zbliżenia się do Kerbinu. Po raz kolejny, czy za włączenie pola siłowego odpowiada załoga?

Wadą systemu są częste spięcia i wysokie zużycie energii

Niemożliwe jest, by pole siłowe działało nieprzerwanie przez tyle godzin - prędzej czy później nastąpiłaby awaria albo po prostu wyczerpanie akumulatorów. Jednostka nie była jeszcze zoptymalizowana do funkcjonowania na orbicie, katastrofa nastąpiła niedługo po podłączeniu dziobu do statku. Na pokładzie prowadzone były prace inżynieryjne. Pancerz konsula ma pewne własności pochłaniania fal radarowych, ale wszystkie systemy komunikacji (wykonane przez Kadaf Industries oraz Capsule Co) powinny być w stanie wykryć tę jednostkę chociażby w przerwie pracy pola siłowego - to znowu sugeruje, że nie tylko maszyny ED są uszkodzone/zawirusowane.

Cytuj
EDC milczy w tej sprawie.

Nie będziemy szerzyć niesprawdzonych domysłów w tej sprawie - analizy są dopiero przeprowadzane, prasówka przekazuje tylko ogólny obraz sytuacji. To nie jest żaden raport, została wykonana przez agencję prasową niezwiązaną z ED na podstawie wiadomości przekazywanych przez rzecznika PMB.

Cytuj
Ale to zdanie właśnie niczego nie komplikuje, a wręcz przeciwnie, pomaga rozwikłać zagadkę. W momencie wejścia w atmosferę jakakolwiek komunikacja zewnętrza pojazdu jest niesamowicie zakłócona, lub nawet przerwana. Jeśli by założyć że przez 6 godzin jednostka była kontrolowana z zewnątrz, to dopiero w tym momencie odzyskała "wolność" i załoga mogła wykonać jakiekolwiek akcje.
Kamery termiczne wykryły nieregularne uruchomienie silników dziobowych statku - specyficzna nierówność ich pracy sugeruje manualne przekazanie im paliwa poprzez manipulację zaworami, co jest oczywiście bardzo niebezpieczne, nawet w takiej jednostce.

Cytuj
Przed końcem wywodu poruszę jeszcze jedną sprawę: Eye of the Dragon Corp. Od półtorej miesiąca zarząd spółki wiedział o wymierzonych w firmę atakach najwyższego kalibru. Nie było to świecenie laserem w pilota lub przecinanie linek paliwowych. Była to droga, skomplikowana i szeroko zakrojona walka z ukrycia. Ktoś wpompował wielkie pieniądze w akcje przeciw EDC, co więcej, zdołał utrzymać to w tajemnicy. A jedyną odpowiedzią firmy było zainstalowanie na komputerach pokładowych oprogramowania przeznaczonego dla celów cywilnych...
Czy to nie przypadek, że największą, prywatną jednostkę z elitarną załogą na pokładzie traci jedyna firma, która w jakikolwiek sposób próbowała zapobiec atakom informatycznym? Zakłócenia komunikacji na linii KSC - ED Konsul jasno sugeruje, że to nie tylko Eye of the Dragon jest zagrożone, ale każdy lot.

Cytuj
Tak samo już w samej relacji katastrofy jest wiele niedomówień. Niby informacje są. Niby godziny są. Niby nagranie jest. Ale gdzie są dane z czarnej skrzynki pojazdu?Co z badaniami elementów wraku? Nie wszystko przecież spłonęło w atmosferze. Gdzie jest 6 godzin nagrań z kamer pokładowych które musiały być tam zamontowane na 100%. Bez nich zarządzanie tak dużą jednostką jest wielce utrudnione. 
Jak wspomniano, jest to jedynie prasówka. Ze względu na promieniowanie w miejscu katastrofy (generatory energii zawierały materiał promieniotwórczy - wszystko było wykonane zgodnie z prawem i przetargiem), stopień zniszczeń wraku itd. misja odzyskania informacji z czarnych skrzynek jest bardzo, bardzo ciężka i z pewnością trochę potrwa.

Cytuj
No i kto u licha odpowiada za zamówienie paliwa w złej jednostce mierniczej?
Prawdopodobnie jeden z zarządców PMB - to z tego KSC była przeprowadzana akcja ratunkowa, ED nie ma dostępu do samolotu Destiny. Czyż zamówienia nie są przekazywane cyfrowo drogą satelitarną?

Cytuj
Eye of the Dragon Corp pokazało jakich udanych inżynierów ma w swojej załodze, ale również jak nieudolnie jest prowadzona spółka i jej interesy. Jednak i inżynierzy nie zrobili najlepszej roboty skoro załoga nie mogła się ewakuować ze statku. Jak mówiłem wcześniej, EDC sama znacznie pomogła Konsulowi w rozbiciu się o Kerbin.
Powtarzam - bierzemy na siebie wszelką odpowiedzialność za dopuszczenie do tej katastrofy, za niewłaściwe zabezpieczenie konstruowanej jednostki.

Cytuj
Myślę że czarna skrzynka nie zostanie odnaleziona, lub dane z niej nie zostaną upublicznione. A w ten sposób nigdy nie odnajdziemy sprawców. Ich motywy również pozostaną nieznane. To tyle w tym temacie.
Czarna skrzynka to ulepszony, atestowany przez PMB model znany z większości pojazdów - prawdopodobnie przetrwała katastrofę, ale znalezienie jej i odszyfrowanie informacji nie będzie łatwe.

Cytuj
wszystkie jednostki które miały jakąkolwiek styczność z EDC zostaną gruntownie przeszukane w celu znalezienia jakichkolwiek luk i błędów w zabezpieczeniach. Tak samo każdy komputer, kość RAM czy choćby dioda produkcji samej EDC lub innych firm spółki zostaną wycofane, wymontowane oraz zastąpione odpowiednikami zaprojektowanymi przez innych wykonawców, pod czujnym okiem zarządu projektu.
Nie przystaniemy na tę procedurę, póki nie zostanie zarządzona w stosunku do wszystkich pojazdów i konstrukcji biorących udział w projekcie - bez tego cała akcja kontrolna będzie bezsensowną stratą środków, jeśli pozostałe konstrukcje będą zainfekowane zbuntowanym MechBobem czy innym, nieznanym oprogramowaniem. Zwłaszcza, że Battle Claw który odpowiada teraz w dużej części za PMB, nie wykrył nieprawidłowości podczas misji swojego orbitera.

Cytuj
Żadna z agencji prowadzących PMB, ani Dawster's Space Labolatories, ani Battle Claw nie pozwoli aby błędy jednego uczestników zaważyły na bezpieczeństwie innych.

Winą Eye of the Dragon Corp. było rozpoczęcie działań, mających na celu ochronę projektu PMB, co mogło być przyczyną właśnie na nasz statek - firmy które nie przeprowadziły kontroli  i upgrade'u swojego sprzętu są nieniepokojone, ale wpływy ataku na nie są widoczne.

Cytuj
jednak tym razem wszystkie jej pojazdy i wpływy będą sprawdzane parokrotnie przy pierwszym pojawieniu się, oraz okresowo co dwa tygodnie.
Takie kontrole powinny zostać zarządzone już po misji Liktor I - gdyby nie przystosowanie do lotu w atmosferze prawdopodobnie skończyłoby się podobnie jak w przypadku ED Konsul. I to wszystkich jednostek, nie tylko tych z VAB Eye of the Dragon, bo tylko pełna kontrola software i hardware jest gwarantem bezpiecznych lotów.

Dziękujemy za wsparcie.

Cytuj
Zarząd korporacji Battle Claw łączy się w bólu po stracie jednej z flagowych jednostek.

Dziękujemy za wasze wsparcie.

Cytuj
W celu poprawienia bezpieczeństwa przyszłych lotów kosmicznych, żądamy udostępnia danych dotyczących katastrofy Konsula do opinii publicznej, bezzwłocznie po odnalezieniu czarnej skrzynki. Przyszła analiza przeprowadzona przez niezależne agencje kosmiczne, uwiarygodni wszelkie przedstawione przez EDC wersje wydarzeń.

Potwierdzony przez zarząd PMB stenogram lub nagranie zostanie opublikowany kiedy tylko uda się odtworzyć informacje z czarnej skrzynki.

Cytuj
Dodatków ostrzegamy że jeżeli zapaść rynkowa wszystkich niezależnych agencji kosmicznych oraz znaczne spadki wartości spółek spowodowane tą katastrofą

To bardzo słuszna uwaga - pośrednio stracił na tym cały przemysł kosmiczny, nie można traktować ED jako jedynego celu.

Dziękujemy za wszelkie wsparcie udzielone wszystkim nam, pogrążonym w żalu.

Rzecznik Eye of the Dragon Corp.
Cytat: Steven Universe
- Wasze obliczenia były niepoprawne.
- Nie mogły być niepoprawne, skoro żadnych nie robiliśmy.

Reklama

Odp: KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul!
« Odpowiedź #5 dnia: Pon, 24 Mar 2014, 09:50:40 »

Pon, 24 Mar 2014, 15:15:20
Odpowiedź #6

Offline MegaProize

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 197
  • Reputacja: 21
  • King of Skyrim!
    • Zobacz profil

Cytuj
Tylko piloci Eye of the Dragon Corp zauważyli że stacja kosmiczna do której dokował Liktor nie jest właściwą konstrukcją. Zarówno pracownicy Capsule Co. do której należy jeden z największych pojazdów w projekcie, Destiny, jak i Battle Claw - aktualnie jedna z firm PRZEWODZĄCYCH całym projektem - nie zauważyli różnicy w stacji kosmicznej do której zadokowali. Wszystkie korporacje w przetargu dostosowały się do informacji o zafałszowanej lokalizacji stacji ArchAngel, ale tylko ED nagłośniła sprawę i rozpoczęła jakiekolwiek działania w celu zabezpieczenia PMB, co prawdopodobnie zaważyło o sukcesie wahadłowca Liktor.

Zarząd pragnie przypomnieć iż podczas tego przetargu trwały dopiero głosowania nad przyjęciem Battle Claw do części nadzorującej PMB.
Dodatkowo tylko i wyłącznie załoga Liktora zgłosiła problemy i podejrzenia co do podstawowej stacji. Poprzednie z załóg (w tym załoga BC) nie poinformowała o żadnych komplikacjach, gdyż takowych nie było.

Jednak geście solidarności oraz tego, iż czarne skrzynki zatwierdzone przez PMB posiadają części zaprojektowane i wyprodukowane przez Battle Claw (dyski szybkiego zapisu rozmów KKD), postanowiono wysłać 3 samoloty klasy Hydra wraz z radarami na uwięzi, oraz okazjonalnie na tą chwilę uruchomiono jeden z ultra czułych nadajników "Whisperer 1" umieszczonych na stacji orbitalnej "Goliath 2"

" Jeżeli nie mogę czegoś opisać, to to nie istnieje. Wyjątkiem jest Bóg "- Recenzent Ateista


Pon, 24 Mar 2014, 16:05:16
Odpowiedź #7

Offline Drangir

  • Major
  • *
  • Wiadomości: 1 627
  • Reputacja: 91
  • Smok rakietowy
    • Zobacz profil
    • DeviantArt
Nerd Company - fotografia z niewłaściwą stacją

Battle Claw - fotografia z niewłaściwą stacją

Capsule - jak wyżej


To załoga ED wymusiła oddokowanie, co mogło uruchomić rodzaj systemu obronnego podstawionej stacji, co następnie doprowadziło do próby likwidacji świadków i zniszczenia dowodów - żadna firma poza ED nie złożyła raportu w sprawie różnic konstrukcyjnych między celem lotu a właściwym ArchAngelem.
Cytat: Steven Universe
- Wasze obliczenia były niepoprawne.
- Nie mogły być niepoprawne, skoro żadnych nie robiliśmy.

Reklama

Odp: KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul!
« Odpowiedź #7 dnia: Pon, 24 Mar 2014, 16:05:16 »

Pon, 24 Mar 2014, 16:35:29
Odpowiedź #8

Offline Diakon

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 373
  • Reputacja: 14
    • Zobacz profil

Firma SWORDMAP znalazła jednego z kerbali odpowiadających za tą katastrofę.

Sprawcą okazał się nijaki Nerol K., jeden z największych zbrodniarzy Kerbinu. Rozpoznano go po badaniu KNA pobranych ze zwłok. Agent Thompmon Kerman opowie nam jak do tego doszło:

Cytuj
Halo, halo? Słychać mnie dobrze? No dobra.
Pucowałem nowego Infliera (za to, że ostatniego rozbiłem) gdy nagle usłyszałem ryk silników rakietowych. Zobaczyłem też biegnącego gościa z zarządu który coś krzyczał. Nie słyszałem co, ale z ruchu warg wiedziałem co mówi:
Cytuj
Ratujcie! Ktoś kradnie rakietę!
Kiedy to do mnie dotarło natychmiast wskoczyłem do kokpitu infliera i  wystartowałem. Ponieważ samolot nie miał uzbrojenia, postanowiłem wykonać ruch kamikadze. Natychmiast skierowałem się w stronę rakiety. Mun rocket v6 rozwija dużą prędkość tuż po starcie, ale inflier jest szybszy. Dogoniłem go i podleciałem do kokpitu. Byłem na 15km gdy gość rozwinął antenę. Chciał coś nadać! Chciałem mu przeszkodzić, ale zanim staranowałem statek, jakaś informacja została wysłana. Zrobiłem co było w mojej mocy aby mu przeszkodzić, a co dostałem? Nic! Szef obciął mi z pensji za kolejny samolot, zdegradował mnie i kazał posprzątać hangar! Zresztą jak zawsze, gdy mnie zobaczy.


Pomogłem? Kliknij "Pomógł". Taka mała rzecz, a cieszy.

Pon, 24 Mar 2014, 18:13:18
Odpowiedź #9

Offline MegaProize

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 197
  • Reputacja: 21
  • King of Skyrim!
    • Zobacz profil

Zarząd Battle Claw poddaje szczególniej wątpliwości wersje przedstawioną przez Swordmap. Samo to, że jeden z ich pracowników nielegalnie dostał się na teren katastrofy i pobrał próbkę dość ważnych dowodów jest niepokojące. Jako organizacja cywilna żadna z korporacji nie ma prawa posiadać wyspecjalizowanych służb wywiadowczych. Jako jeden z ławników PMB wysuwam więc wniosek o natychmiastowe zlustrowanie struktur spółki Swordmap, w celu odnalezienia i zlikwidowania zabronionych organów działalności.
Dodatkowo raczymy zwrócić uwagę na pewne błędy rzeczowe w raporcie tej firmy. Pole siłowe Konsula chroniło go nawet przed większymi obiektami skalnymi, więc malutka rakieta tej raczkującej firmy nie miała żadnych szans na przebicie się, zadokowanie, a co za tym idzie, uprowadzenie statku.
Jednak by wszystko to potwierdzić (z wkroczeniem na miejsce wypadku łącznie) musimy poczekać na odzew korporacji, która poniosła dzisiaj największą stratę: Eye of Dragon corp.
" Jeżeli nie mogę czegoś opisać, to to nie istnieje. Wyjątkiem jest Bóg "- Recenzent Ateista


Reklama

Odp: KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul!
« Odpowiedź #9 dnia: Pon, 24 Mar 2014, 18:13:18 »

Wto, 25 Mar 2014, 18:11:22
Odpowiedź #10

Offline Diakon

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 373
  • Reputacja: 14
    • Zobacz profil
Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ

Zarząd Battle Claw poddaje szczególniej wątpliwości wersje przedstawioną przez Swordmap. Samo to, że jeden z ich pracowników nielegalnie dostał się na teren katastrofy i pobrał próbkę dość ważnych dowodów jest niepokojące. Jako organizacja cywilna żadna z korporacji nie ma prawa posiadać wyspecjalizowanych służb wywiadowczych. Jako jeden z ławników PMB wysuwam więc wniosek o natychmiastowe zlustrowanie struktur spółki Swordmap, w celu odnalezienia i zlikwidowania zabronionych organów działalności.
Dodatkowo raczymy zwrócić uwagę na pewne błędy rzeczowe w raporcie tej firmy. Pole siłowe Konsula chroniło go nawet przed większymi obiektami skalnymi, więc malutka rakieta tej raczkującej firmy nie miała żadnych szans na przebicie się, zadokowanie, a co za tym idzie, uprowadzenie statku.
Jednak by wszystko to potwierdzić (z wkroczeniem na miejsce wypadku łącznie) musimy poczekać na odzew korporacji, która poniosła dzisiaj największą stratę: Eye of Dragon corp.


Zarząd firmy SWORDMAP chce wyjaśnić kilka nieporozumień:
Cytuj
Pucowałem nowego Infliera (za to, że ostatniego rozbiłem) gdy nagle usłyszałem ryk silników rakietowych. Zobaczyłem też biegnącego gościa z zarządu który coś krzyczał. Nie słyszałem co, ale z ruchu warg wiedziałem co mówi:
Cytuj
Ratujcie! Ktoś kradnie rakietę!
W raporcie złożonym przez Thompmona Kermana nie ma nic o pobraniu próbek z miejsca katastrofy Konsula. Znajdował się na pasie startowym pucując samolot, gdy ktoś wykradł z hangaru rakietę. Owszem, jeden z pracowników grzebał przy wraku, ale tylko dlatego, że miał tam domek letniskowy, zamówiony od Kadaf inc. (pracownik ten został pozbawiony wolności).

Cytuj
Byłem na 15km gdy gość rozwinął antenę. Chciał coś nadać! Chciałem mu przeszkodzić, ale zanim staranowałem statek, jakaś informacja została wysłana.

W raporcie nie ma nic o zderzeniu z Konsulem. Owszem, doszło do kolizji, ale samolotu z rakietą "mun rocket v6". Kerbal znajdujący się w kokpicie chciał wysłać dane, które prawdopodobnie miały doprowadzić do deorbitacji Konsula. Próbki KNA zostały pobrane z wraku statku (jak się później okazało zwykłego lądownika) którym leciał zbir który z kolei (statek z martwym zbirem) rozbił się na budce z kerburgerami :(.


Pomogłem? Kliknij "Pomógł". Taka mała rzecz, a cieszy.

Wto, 25 Mar 2014, 18:33:28
Odpowiedź #11

Offline DawsterTM

  • Sierżant
  • ****
  • Wiadomości: 527
  • Reputacja: 35
  • *being dead intesifies*
    • Zobacz profil

W związku z ciągle napływającymi informacjami o przełomie w śledztwie DLS chciałoby objąć oficjalne stanowisko co do informacji podanej przez "agencję" "kosmiczną" swordmap:

Kupaprawda. Jedna rakietka jedną anteną przesłała sygnał utrzymujący się 6 godzin, przechwytując prymitywną aparaturą firmy Swordmap zaawansowany technicznie i technologicznie pojazd Konsul. W dodatku badania KNA czy cała ta historia nie ma nic wspólnego z katastrofą. Całą akcję Swordmapu uznajemy za żałosną akcję marketingową zapewne mającą na celu rozpropagowanie ich personelu, pojazdów oraz "agencji" jako takiej samej.
Niniejszym DSL już nigdy nie będzie się wypowiadać na temat firmy SwordMap która swoimi działaniami jedynie utrudnia dojście do prawdy.
Best regards from Valhalla

Reklama

Odp: KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul!
« Odpowiedź #11 dnia: Wto, 25 Mar 2014, 18:33:28 »

Wto, 25 Mar 2014, 19:49:51
Odpowiedź #12

Offline Paweł 2

  • Szeregowy
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Reputacja: 1
    • Zobacz profil
Firma KSS (Kerbal Space Structures) oddaje hołd Kerbalom poległym w imię nauki. Upomina się o jak najszybsze ustalenie przyczyn katastrofy.

Chce również dodać że po incydencie z lotem wahadłowca LIKTOR firma zgłosiła problem braku pojazdu do obsługi Kosmodromu typu TUR 5.

Czy nieobecność pojazdu była powiązana z katastrofą frachtowca typu Konsul? Czy ta spraw została w ogóle wyjaśniona?

Wto, 25 Mar 2014, 23:46:18
Odpowiedź #13

Offline Kadaf

  • Kapitan
  • ***
  • Wiadomości: 1 329
  • Reputacja: 144
    • Zobacz profil
Kadaf Industries potwierdza kilkugodzinny brak sygnału z transpondera pojazdu obsługi kosmodromu Tur 5. Również jeden z członków załogi kosmodromu wysłał raport o "wrażeniu", że po nastaniu kolejnego dnia pojazd zastał w nieco innym miejscu. Niestety zarówno utratę sygnału pozycjonującego, jak i informacje przesłane przez obsługę Cerberusa zostały zbagatelizowane. Jednakże w świetle najnowszych wydarzeń przyznajemy, że dane te mogą mieć poważne znaczenie dla rozwikłania zagadki tajemniczej katastrofy.

Reklama

Odp: KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul!
« Odpowiedź #13 dnia: Wto, 25 Mar 2014, 23:46:18 »

Śro, 26 Mar 2014, 02:17:37
Odpowiedź #14

Offline Drangir

  • Major
  • *
  • Wiadomości: 1 627
  • Reputacja: 91
  • Smok rakietowy
    • Zobacz profil
    • DeviantArt
--- OFICJALNY RAPORT ---
Dane potwierdzone przez niezależne agencje


***
Pojemniki zabezpieczające materiał promieniotwórczy na pokładzie wytrzymały wejście w atmosferze, ulegając zniszczeniu dopiero przy osiągnięciu powierzchni ziemi - skażenie promieniotwórcze chociaż intensywne, nie dotyczy wielkiego obszaru. Udało się zapobiec katastrofie naturalnej. Eksplozja materiału na wysokim pułapie mogłaby być brzemienna w skutkach.
***
Radioaktywność w miejscu katastrofy utrudnia odnalezienie ocalałych fragmentów statku ED Konsul, także czarnych skrzynek. Nie ma na miejscu pojazdu odpowiednio zabezpieczonego do wykonania misji przeszukania terenu - potrzebny jest mocno chroniony przed promieniowaniem samochód ciężarowy.
***
Bezpośrednio w miejscu katastrofy nikogo jeszcze nie było. Teren patrolują odrzutowce Isha, wyposażone w sprzęt badawczy przystosowany do obserwacji terenu (kamery z teleobiektywami, noktowizory, termowizory, wszelkie wykrywacze promieniowania itd) Na pokładzie każdego znajduje się oficer policji, dwóch badaczy i pilot - tylko ci ostatni są pracownikami firmy Eye of the Dragon. Głównym zadaniem tej formacji jest monitorować radioaktywność w miejscu katastrofy oraz zabezpieczać teren przed wtargnięciem gapiów - stąd obecność policji. Samoloty mają zakaz zbliżania się do miejsca katastrofy na dwa kilometry, chyba że w przypadku interwencji. Zagrożenie skażeniem radioaktywnym wykluczyło z akcji tradycyjne śmigłowce policyjne, ED zaoferowała swoje pojazdy na własny koszt.



Niezależna firma Independent Rocketry także przeprowadza obserwacje z powietrza, patrolując teren na wysokim pułapie - udostępnione dla akcji samoloty "Dwudziestki dwójki" wyposażono w sprzęt obserwacyjny najwyższej klasy - ich zadaniem jest wykonanie szczegółowych map terenu, rozmieszczenia (bardzo drobnych) fragmentów wraku oraz określenie prawdopodobnej lokalizacji czarnej skrzynki. Nieoficjalnie mówi się też o obserwacji odrzutowców przysłanych przez ED. Kontrolnie.

***
EYE OF THE DRAGON NA SKRAJU BANKRUCTWA - taki przesadzony nagłówek pojawił się w dzisiaj w gazecie tygodniowej. Chociaż bardzo znacząco zapotrzebowanie na produkty tej firmy, czyli głównie relatywnie tanie loty komercyjne PaX (transportujące załogę oraz zaopatrzenie na stacje kosmiczne) i misje serwisowe wykonywane przez wahadłowce Liktor (Konsorcja potrzebujące takich usług zwróciły się przede wszystkim do firm Capsule Co i Kadaf Industries (wahadłowce i orbitery wysokiej klasy)) odszkodowanie za stratę Konsula oraz pieniądze z kontraktów PMB - w tym za pierwszy egzemplarz frachtowca, obsługę komunalną bazy Lem, techniczną Cerberus itd. pozwolą firmie funkcjonować przez jakiś czas po przeprowadzaniu minimalnych zwolnień, ale nie ma szans na konstrukcję trzeciego egzemplarza Konsula czy wykonanie jakiejś dłuższej misji.
***
Na katastrofie stracił cały przemysł tego sektora - licząc nie tylko finansowo, ale także na prestiżu. Loty w kosmos nie są jeszcze produktem pierwszej potrzeby* i finansowanie publicznego projektu PMB może zostać ograniczone - wszystko zależy od wyników wyborów i decyzji polityków.
***
Odnotowano nagły wzrost zainteresowania prasą i serwisami internetowymi promującymi zdrowy tryb życia, kontakt z naturą i odrzucenie technologii - strona DoLoveNotSpace.kerb odnotowała 30000% wzrost zainteresowania  (Ze średnich 125 odwiedzin tygodniowo)  po publikacji serii artykułów proponujących przerwanie programów kosmicznych "póki kerbale do tego nie dojrzeją".
***
Eye of the Dragon wydało oświadczenie w sprawie zaskakującego raportu wystosowanego przez pracownika SWORDMAP:
Dziękujemy za te poruszające informacje. Traktujemy poważnie każdą poszlakę w tej sprawie i z pewnością przekażemy ten raport właściwym służbom. Wstępnie wykluczamy ten scenariusz - podczas startu statku kosmicznego zakłócenia byłyby zbyt wielkie by wysłać jakąkolwiek informację w tak precyzyjny sposób, ponadto Konsul został zabezpieczony przed atakami tego typu. Zresztą, nawet nasze odkurzacze są zabezpieczone przed atakami tego typu.
***
Nowe informacje powiązane z tajemniczą kopią stacji ArchAngel! Firma KSS zwróciła uwagę na fakt zniknięcia pojazdu opracowanego przez Kadaf Industries dla PMB w czasie trwania przetargu na orbiter. Czy jest to powiązane z wydarzeniami które spotkały załogę Liktora? Czy jest to powiązane z wypadkiem frachtowca ED Konsul?
***
--- KONIEC RAPORTU ---




_______________
*Ale jak jakaś zbłąkana asteroida przeleci tuż nad atmosferą to oczywiście będzie płacz że nikt z tym nic nie zrobił.
« Ostatnia zmiana: Śro, 26 Mar 2014, 02:55:36 wysłana przez Drangir »
Cytat: Steven Universe
- Wasze obliczenia były niepoprawne.
- Nie mogły być niepoprawne, skoro żadnych nie robiliśmy.

 

KATASTROFA - opinie, uwagi i sugestie

Zaczęty przez Drangir

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 3793
Ostatnia wiadomość Wto, 02 Wrz 2014, 15:54:04
wysłana przez nasa_member