• KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul! 5 8
Aktualna ocena:  

Ankieta

KBOS - Czy uważasz firmę Moritz Shipyard Consortium za godną zaufania?

Tak.
Nie.
Ale ja nie wiem.

Autor Wątek: KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul!  (Przeczytany 17601 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Pon, 05 Maj 2014, 07:48:21
Odpowiedź #75

Offline KnightMoritz

  • Szeregowy
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Reputacja: 12
    • Zobacz profil
Bill Moritz jak zwykle wstał z łóżka bardzo wcześnie. Właściwie, prawie nie sypiał, nie przejmował się tym jednak - prowadził dobrze prosperującą firmę. Zrobił sobie kawę (Gdzie była Emma?), zapalił papierosa w salonie.

Spojrzał na wszystkie dobra, którymi się otaczał. Tyle supernowoczesnej technologii, o której zwykły, szary człowiek dowie się za jakieś 30 lat, a w powszechnym użyciu znajdzie się za 50... W tym momencie podleciał do niego niewielki dron w kształcie wyoblonego trójkąta. Mechaniczny, damski głos wydobył się z głośniczka po prawej od obiektywu kamery.
-Witam, prezesie. Przepraszam, że nie zrobiłam kawy wcześniej jak zwykle, ale stwierdziłam spadek wydajności baterii o 12% od pierwszego uruchomienia, co wydłuża czas ładowania. - rzekła maszyna.
-Nic się nie stało, Emmo. Umiem jeszcze robić sobie kawę. Problemem baterii zajmę się po powrocie z firmy, okej? Jesteś wolna.
-Dobrze, proszę pana. Dziękuję. - I dron odleciał podładować baterię na porcie dokującym.
-Ekran. - rzekł w pustkę. Ze sterylnie czystej, białej, błyszczącej podłogi wysunęła się kwadratowa tafla lekko przyciemnianego szkła. Na jego połowie nagle pojawiło się logo MSC, po chwili załadował się program z anteny. O, trafiłem na wiadomości!

----------------------------KER-NEWS----------------------------

"Witam w specjalnym, porannym wydaniu wiadomości. Mówi Johann Kerman, a naszym głównym tematem jest zdjęcie, które wyciekło z trzewii korporacji Moritz Shipyard Co..." - ale Bill już tego nie słyszał. Oparzył się kawą, którą rozlał w wyniku szoku.
-ŻE CO?! - ryknął do ekranu, ale słuchał dalej.
"Mamy w studiu niezależnego eksperta, profesora Jirby'ego Kermana. Witam pana."
"Witam pana, witam państwa." - rzekł starszy człowiek przedstawiony jako profesor. Jego głos był chrapliwy, jakby w gardle przez cały czas miał nadmiar flegmy. A Bill był na sto procent pewien, że skądś ten głos znał.
" Panie profesorze, zaraz pokażemy telewidzom zdjęcie, które otrzymaliśmy od naszego informatora. Czy mógłby pan się odnieść w jakiś sposób do tego, co na nim jest? Oto zdjęcie:"

"Nie jestem do końca pewien, co to może być. Pewne jest jedno, jest to wnętrze VAB'u MSC, bywałem tam niejednokrotnie gdy z nimi współpracowałem."

Bill Moritz nadal nie dowierzał temu, co właśnie widzi. Oczywiście, wiedział że media mają swoich informatorów, ale nigdy tego nie sprawdzał. Nie uważał tego za zagrożenie. Teraz jedna z największych tajemnic firmy została ujawniona. Opinii publicznej. Wrogo nastawionej do budowania supertajnych, złowrogo wyglądających konstrukcji.

"VAB'u, panie profesorze? Może pan przybliżyć telewidzom fachowe słownictwo używane w przemyśle kosmicznym?" - spytał redaktorzyna. Bill zawsze gardził pismakami, ale teraz jego pogarda zmieniła się w czystą nienawiść.
"Oczywiście, VAB, wi-ej-bi, jest to najprościej mówiąc największy i najważniejszy budynek centrum lotów kosmicznych. To tam właśnie budowane są pojazdy, które wynoszą potem kerbali w kosmos. Jednakże, zdjęcie jakiegokolwiek projektu nie wyciekło jak dotąd z żadnej firmy związanej z przemysłem kosmicznym, co jest wydarzeniem bez precedensu. Tak jak patrzę na tą konstrukcję, to podejrzewam, że może być to rodzaj nowego reaktora albo jakiś gigantyczny czołg. Może nawet bomba! Wszyscy znamy zapędy konglomeratu kosmicznego do inwestowania w zbrojenia. Jednakże, nigdy nie widziałem nic takiego wcześniej."
"Panie profesorze, mam nadzieję że rozumie pan wagę tych oskarżeń?"
"Oskarżeń? JAKICH OSKARŻEŃ?!" - rozpłakał się w tym momencie, kryjąc twarz w dłoniach - "TO ONI! TO ONI ZNISZCZYLI MOJE ŻYCIE I MOJĄ RODZINĘ! ZWOLNILI MNIE, PONIEWAŻ ZAPOMNIAŁEM W PROJEKCIE UWZGLĘDNIĆ DODATKOWE BATERIE! KAŻDEMU SIĘ ZDARZA! Ja.... Ja... oni mnie zniszczyli. Oni i ten cały chory przemysł! TYLKO PIENIĄDZE IM W..." - w tym momencie poszły reklamy. Bill siedział oniemiały, próbując ogarnąć to, co się przed chwilą stało. Nie zauważył, że kawa którą trzymał na kolanie rozlała się po całym szklanym stoliku, białej kanapie i śnieżnobiałej podłodze. Wykonał energiczny gest ręką, który odczytał czujnik i posłusznie wyłączył obraz.

Znów podleciała do niego Emma.
-Przepraszam, prezesie. Panie prezesie? Bill!
-C-co? Co? A. Co się stąło, Emmo?
-W związku z tą sytuacją sugeruję wykonać telefon do biura i postawić wszystkich w stan alarmowy. Jeśli pan pozwoli, mogę to zrobić zdalnie. Operacja "Under the Dome" Powinna odbyć się dzisiaj w nocy. - Bill musiał przeanalizowąć wszystko, co powiedział mu jego osobisty dron domowy. Jednak wiedział, że może na Emmie polegać. Oprogramowanie było w wersji 4.0 MILSPEC. Myślała szybciej, wydajniej i nieco innymi kategoriami niż standardowe procesory cywilne. I wiedział, że dron ma rację.
-Zezwalam, kod autoryzacji MORITZ M-O-R-I-T-Z 8-13-7454-5241A/B.
-Kot autoryzacji zgodny. Skan siatkówki. - przysunęła się do jego twarzy, obiektyw zebrał dane i wysunął się panel do odczytu linii papilarnych. Moritz przyłożył kciuk, lampki zapaliły się na zielono.
-Autoryzacja. Wszystkie jednostki automatyczne: kod czerwony. Wszyscy żywi pracownicy: kod czerwony. MSC przechodzi w tryb zamknięcia na V poziomie bezpieczeństwa. Komunikacja ze światem zewnętrznym została wyłączona. Wykonywaną pracę należy natychmiast odstawić i udać się do żółtej strefy w oczekiwaniu na przybycie pracowników ochrony oraz jednostek automatycznych. Wyjątkiem są pracownicy projektu Sarkofag 2.0, którzy mają natychmiast udać się do miejsca pracy i przygotować do wystrzelenia. Wznoszę zabezpieczenia fizyczne wokół budynków i całego kompleksu. Ochrona dostaje pozwolenie na użycie siły i ostrej amunicji. - Moritz wiedział, że te same słowa, które on usłyszał, wydobyły się również z głośników w całym MSC. - Cały teren bazy to strefa czerwona. Rozkaz prezesa Billa Moritza, Kod Autoryzacji Potwierdzony. - A więc strefa wojny, pomyślał Moritz, który projektował procedury. Stalowe, grube na 3 cale żaluzje wysunęły się z ziemi otaczającej willę prezesa, odcinając ją od świata zewnętrznego i blokując się na pancernym dachu grubymi bolcami. Włączyło się zasilanie awaryjne.

"No to sobie posiedzę..." - pomyślał i rozłożył się wygodnie, pozwalając działać procedurom i automatyce.
« Ostatnia zmiana: Pon, 05 Maj 2014, 07:52:32 wysłana przez KnightMoritz »

Pon, 05 Maj 2014, 16:18:55
Odpowiedź #76

Offline Benecjusz

  • Szeregowy
  • *
  • Wiadomości: 55
  • Reputacja: 10
    • Zobacz profil

Firma Independent Rocketry wnioskuje o możliwość patrolowania strefy powietrznej nad wrakiem frachtowca ED Konsul w trakcie umieszczania sarkofagu. Uzasadniamy tę decyzję podwyższeniem bezpieczeństwa tej jakże ryzykownej operacji. Samoloty wysokościowe serii "22" zostały ulepszone i przystosowane do przesyłania danych do centrali w czasie rzeczywistym. Obserwacja terenu umożliwi zmotoryzowanym patrolom policyjnym skuteczniej wyłapywać ciekawskich, radioaktywność nie pozwala na lot zwykłymi śmigłowcami. Ponadto, monitorowanie miejsca akcji pozwoli całemu konglomeratowi szybko zareagować w razie komplikacji, a MSC w obliczu ostatnich kontrowersyjnych wydarzeń pozwoli na niezależne potwierdzenie swoich dobrych intencji.

Burn the heretic. Kill the mutant. Purge the unclean.
It is better to die for the Emperor than live for yourself!
Faith is eternal!

Intel i5-4570 4x3,2GHz; GeForce GTX750; 2x2GB Kingston HyperX Grey + 2x4GB Corsair Vengeance

Reklama

Odp: KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul!
« Odpowiedź #76 dnia: Pon, 05 Maj 2014, 16:18:55 »

Pon, 05 Maj 2014, 22:16:55
Odpowiedź #77

Offline Drangir

  • Major
  • *
  • Wiadomości: 1 626
  • Reputacja: 91
  • Smok rakietowy
    • Zobacz profil
    • DeviantArt
--- OFICJALNY RAPORT ---
Dane potwierdzone przez niezależne agencje


Kilka dni temu zakończyło się zebranie konglomeratu firm astronautycznych. Głos zabierali przede wszystkim reprezentanci wielkich firm jak Kadaf Industries czy Deep Space Operations, ale znalazło się także miejsca dla małych firm. Najważniejszą sprawą przedyskutowaną na spotkaniu było podejście do kerbali, które przestały popierać ideę eksploracji kosmosu w świetle ostatnich wydarzeń. Wyniki przedstawiono w oficjalnym dzienniku konglomeratu, dostępnym powyżej. Wszystkich uczestników zaszokowało aroganckie zachowanie Billa Moritza, prezesa średniej firmy specjalizującej się w projektowaniu bezzałogowych maszyn, który najpierw skrytykował działania państwowej agencji, gościnnie uczestniczącej w zebraniu, a następnie bezceremonialnie wyszedł.

W trakcie głosowania nawet najgłośniejsze grupy ekologów nieco uspokoiły się w napięciu oczekiwania. Ku ich rozczarowaniu, konglomerat nie postanowił wyrzucić wszystkich rakiet na śmietnik (do odpowiednio oznaczonych koszy, oczywiście). Mniej fundamentalistyczne ugrupowania zaczęły ostrożnie popierać ostatnie decyzje korporacji, agresja niektórych wzrosła, innych zmalała.
Przejawiło się to między innymi kolejną próbą zniszczenia pojazdów w górach, padło na firmę E4. Na szczęście, dzięki interwencji ochroniarzy w cywilnym samochodzie złapano grupę młodych kerbali odpowiedzialnych za organizacji pułapki (ciężarówka miała się zsunąć w przepaść po najechaniu na osłabiony fragment drogi). Terrorystów oddano w ręce policji.


Badanie nad odzyskaną przez Kadaf Industries kapsułą inżynieryjną Konsula KSC zleciło dwóm najprofesjonalnym z profesjonalistów: Jebediaha Kerman i Boba Kerman! Oto ich raport.
Cytat: Jebediah Kerman
Cześć. Ogólnie to trochę to długo trwało, ale do pracy mogliśmy się wziąć dopiero w tych nowych kombinezonach od Battle Claw, a one są może i wygodne, ale trudno było nam korzystać z otwieraczy do puszek. No właśnie, cała śliczna kapsuła dowodzenia Mk1 była zgnieciona jak puszka! Jeden z najsolidniejszych obiektów znanych naszej cywilizacji, zaraz po metalowej kulce! No, straciliśmy dużo czasu i złamaliśmy 127 otwieraczy nim udało się do niej dobrać. A w niej, szanowni państwo, znaleźliśmy…
W sumie to nic ciekawego, a przynajmniej tak nam się wydawało. Pusty inżynieryjny kombinezon KAS, najbardziej solidny typ, był cały porozrywany, kask zniszczony. Kerbalonauta w trakcie katastrofy był w przedziale dowodzenia statkiem. Komputery w drzazgach, rury, fotel, wszystko. Wszystko zaczęliśmy fotografować i zapisywać, jak w tym serialu KSI. Dobry swoją drogą, ma świetne retrospekcje. Jak już wszystko wyciągnęliśmy ze środka i zarchiwizowaliśmy mieliśmy zagwozdkę co dalej. Obejrzeliśmy kilka odcinków więcej i wszystko stało się jasne – uruchomiliśmy spektrometr magiczny i zaczęliśmy analizować nim Rzeczy. Przede wszystkim, w całej kapsule było sporo śladów hydrazyny – kapsuła była tuż za zbiornikiem, i trochę musiało wyciec w trakcie lotu przez atmosferę. Bob znalazł coś o wiele ciekawszego. Na kratce wentylacyjnej odnalazł resztki chrupek kukurydzianych o smaku mango! Strasznie trudno takie ostatnio dostać. No, a poza tym na filtrze znajdowały się pojedyncze molekuły syntetycznej, bardzo mocnej neurotoksyny. Taka z tych, co na powietrzu w ciągu kilku godzin tracą swoje właściwości, więc kapsuła nie była już trująca. Jednak dobrze, że mamy te kombinezony od Battle Claw!
 
Eye of the Dragon wyraziło stanowcze zaniepokojenie brakiem decyzji w sprawie odzyskania licencji na loty.

Rozpoczęły się prace nad sarkofagiem który zabezpieczy wrak ED Konsul, współpracować z MSC będzie Independent Rocketry. Wyciekły także nieoficjalne zdjęcia ogromnej konstrukcji. Głośna stała się sprawa wywiadu ze zwolnionym niedawno inżynierem MSC, Johannem Kermanem. Tuż po jego emisji systemy obronne centrum dowodzenia tej korporacji uaktywniły się, a paniczna reakcja jej szefa wywołała lawinę uszczypliwych komentarzy ze strony dziennikarzy. 
Niewielka grupa ekologów obozująca pod tą niezbyt jeszcze znaną firmą wyniosła się na żądanie uzbrojonych strażników. Czy MSC nie łamie postanowień ustalonych na obradach Konglomeratu?

Odpowiedź prezydenta do zarządu  E4-DSO
Cytuj


Buongiorno,  Zarządzie.
Jesteśmy contento z państwa oferty – wysłaliśmy tam już swoją grupę do spraw zagrożeń radiologicznych. Nasz zwiad lotniczy wykrył, że w tym niepozornym miejscu działo się niedawno coś dziwnego. Proszę przekazać pańskim amici Kadaf Industria, żeby byli bardziej ostrożni na wynajętym od nas terenie. Zezwoliliśmy tym signori na wystrzeliwanie rakiet z tamtej okolicy, ale na spaghetti, tak porzucać reaktory atomistyczne? To się nie godzi. Z pewnością zaboli ich grzywna za zanieczyszczenie środowiska niezgodne z umową, perbacco, nie tylko wy macie kłopoty z ekologisti. Myśleliśmy że to rozsądniejsza firma.

Prezydent Państwa Zachodniego, Giuseppe Kermano

Kadaf Industries otrzymuje dziwaczną grzywnę za niespełnienie umowy w kwestii ochrony środowiska na wynajętym terenie w Państwie Zachodnim, w zawrotnej kwocie 20 mln K$.


Na południu niedługo zacznie się sezon wiosennych burz. Jeśli uderzą w napromieniowany wrak, zagrożenie radiologiczne może stać się problemem całego kontynentu. Kilka KSC dużych firm na wschodnim wybrzeżu stanie się niezdatne do użytku na wiele lat.

--- KONIEC RAPORTU ---
« Ostatnia zmiana: Pon, 05 Maj 2014, 22:41:30 wysłana przez Drangir »
Cytat: Steven Universe
- Wasze obliczenia były niepoprawne.
- Nie mogły być niepoprawne, skoro żadnych nie robiliśmy.

Śro, 14 Maj 2014, 18:28:42
Odpowiedź #78

Offline ShookTea

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 370
  • Reputacja: 20
  • WIENIAWA!
    • Zobacz profil

stPentagon Corp.Per aspera ad astra

Felix Kerman, prezes malutkiej, debiutującej w PMB firmy siedział na swoim fotelu, gdy jego rzecznik prasowy i nowo mianowany asystent Shook Kerman wszedł do gabinetu.
- Nie mam zbyt dobrych wieści, szefie. Baza "Curie" zdobyła zaledwie jeden głos.
- Hmmm... - prezes wpadł na kilka chwil w zadumę. - to pewnie nasz głos?
- No właśnie nie. Z problemów technicznych* nie mogliśmy oddać głosu.
- A gdybyśmy oddali głos na siebie?
- I tak nic by to nie zmieniło. Ale nie o tym chciałem mówić.
- A cóż jest ważniejszego? W sytuacji, gdy zaczynamy wychodzić na świat, przyjęty projekt do PMB może zapewnić nam wzrost na rynku.
- Chodzi o to, że technicy przygotowujący raport, nadali mu Czarną Klauzulę.

Felix Kerman zadziwił się tą wiadomością. Każdy raport z misji miał przyznawaną jedną z pięciu Klauzul, oznaczających stopień poufności - od Niebieskiej (dostęp publiczny), przez Zieloną (dostęp dla wszystkich w firmie), Żółtą (dostęp dla osób bezpośrednio związanych z projektem), Czerwoną (tylko dla Rady), aż do Czarnej, przeznaczonej tylko dla prezesa, pełniącego jednocześnie rolę przewodniczącego Rady.

- Ale przecież musieliśmy przedstawić raport dla PMB, aby w ogóle wziąć udział w przetargu, a raporty publiczne mają Niebieską Klauzulę.
- Sęk w tym, że nie podaliśmy tam wszystkich informacji. W trakcie lotu w kierunku Minmusa skorzystaliśmy, jak zawsze, z asysty grawitacyjnej Muna. W czasie przelotu udało się sfotografować kawałek metalu, który o mało nie uszkodził stacji. Zdjęcie jest w raporcie.

Prezes otworzył teczkę i wyjął fotografię. Przez chwilę nie mógł uwierzyć własnym oczom, w końcu zażądał natychmiastowej rozmowy z przedstawicielem PMB.

"O matko kerbalska, znowu ten debil" - pomyślał pewnie Norland Kerman, gdy zobaczył Felixa na ekranie komunikatora.
- W trakcie misji PLS-1 "Curie" wykonaliśmy zdjęcie pewnego kawałka metalu. Nie jesteśmy pewni, czy ten złom jest prawdziwy, czy może jest to tylko przypadek, ale znalazł się tam napis "Kons", urwany pod koniec. Gdyby pochodził - jak można przypuszczać - z "Konsula", to orbitę wokół Muna mógł osiągnąć tylko wtedy, gdyby nagle otrzymał mocną dawkę energii, co mogłoby zasugerować nam wybuch na pokładzie. Kazimierz Kerbalkiewicz wymyślił, że to trotyl, ale ma on zbyt małą energię. Czy MSC znalazło dokładnie wszystkie części kadłuba Konsula?


-----------------------------------
* tak naprawdę to nie zauważyłem ankiety   :D
« Ostatnia zmiana: Śro, 14 Maj 2014, 18:31:04 wysłana przez ShookTea »
Co to za pedał? Co to za biedak? ShookTea skończył się na Projekt Jool!

Reklama

Odp: KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul!
« Odpowiedź #78 dnia: Śro, 14 Maj 2014, 18:28:42 »

Śro, 14 Maj 2014, 18:37:14
Odpowiedź #79

Offline Drangir

  • Major
  • *
  • Wiadomości: 1 626
  • Reputacja: 91
  • Smok rakietowy
    • Zobacz profil
    • DeviantArt


Zapraszam tutaj: Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
Cytat: Steven Universe
- Wasze obliczenia były niepoprawne.
- Nie mogły być niepoprawne, skoro żadnych nie robiliśmy.

Śro, 14 Maj 2014, 20:21:55
Odpowiedź #80

Offline ShookTea

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 370
  • Reputacja: 20
  • WIENIAWA!
    • Zobacz profil
Zauważyłem to dopiero po wysłaniu, ale stwierdziłem, że to w sumie nie jest narzucenie/utworzenie nowego wątku, ale swego rodzaju "propozycja", której można się łatwo pozbyć, np. fragment pochodził ze statku o podobnej nazwie, który nie jest związany ze sprawą lub technicy z stPentagon postanowili pobawić się w tworzenie teorii spiskowych (to by nawet wyjaśniło obecność Kerbalkiewicza)

Wysłane z mojego LG-E610 przy użyciu Tapatalka

Co to za pedał? Co to za biedak? ShookTea skończył się na Projekt Jool!

Reklama

Odp: KATASTROFA - deorbitacja frachtowca kosmicznego ED Konsul!
« Odpowiedź #80 dnia: Śro, 14 Maj 2014, 20:21:55 »

 

KATASTROFA - opinie, uwagi i sugestie

Zaczęty przez Drangir

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 3700
Ostatnia wiadomość Wto, 02 Wrz 2014, 15:54:04
wysłana przez nasa_member