Wrzucam do działu "Inne" bo nie ma specjalnego działu tylko do relacjonowania misji

Najpierw długo kombinowałem z użyciem asysty grawitacyjnej od Eve, ale ani nie było to jakoś bardziej ekonomiczne, ani nie mogłem trafić na trajektorię styczną do orbity Moho, przez co na hamowanie i tak traciłem całe zaoszczędzone paliwo (albo i więcej). Najprościej jest jednak polecieć wprost w węzłach orbit. Według obliczeń okna startowe są w 344 dniu, 984, 1730 i 2370 (dalej też ale nie liczyłem

). Zdecydowałem się polecieć w 344 dniu (w pozostałych misja wyglądałaby dokładnie tak samo)

Kolejną poprawę 'masy' udało się osiągnąć poprzez wyhamowanie do bardzo wyciągniętej orbity 30x9000km i późniejszy odlot z niej. Wtedy wystarczy tylko dodać lądownikowi troszkę więcej paliwa

Wrzucam link do pełnego albumu (z opisami po angielsku bo wrzuciłem to przed chwilą na główne forum)
Aby zobaczyć link -
ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘMoja rakieta nośna, ciągle ten sam Saturn V, ale tym razem z dodatkowymi rakietami na paliwo stałe

Tak, użyłem MechJeba

bo inaczej w żaden sposób nie wszedłbym na dokładną orbitę a bez tego nie ma co lecieć (chociaż LAN powinienem wyjść równy 250 stopni

)

Odpalenie silnika trwało ponad 18 minut

Po częściowym wykonaniu hamowania, załoga odrzuca stopnień transferowy i dokańczy manewr modułem serwisowym


To druga misja na Moho

Zrezygnowałem z dokowania

No i katastrofa. Podczas hamowania zużyłem za dużo paliwa i teraz brakuje mi 50m/s żeby wrócić. Jedyny sposób to odrzucić moduł mieszkalny. Najpierw Kerbale muszą odczepić jedno ogniwo słoneczne i przyczepić je do modułu dowodzenia (mod KAS)

Lot powrotny - zbliżamy się do Kerbinu

Mój ulubiony mod - Deadly reentry


Kerbale całe i zdrowe wróciły! chociaż bez modułu mieszkalnego nie mogły grać w gry komputerowe i nudziły się przez 25 lotu powrotnego


Podsumowanie misji:
Lot tam i z powrotem odbył się na około 11,5km/s

z czego 4,5 to wyjście na orbitę. Ponadto lądownik miał około 2,6km/s i 140m/s RCS co powinno mu było wystarczyć na wylądowanie z eliptycznej orbity i powrót na nią. No prawie wyszło
