• Kadaf Industries, rozmaitości! 5 1
Aktualna ocena:  

Autor Wątek: Kadaf Industries, rozmaitości!  (Przeczytany 6226 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Pią, 25 Gru 2015, 00:26:33

Offline Kadaf

  • Kapitan
  • ***
  • Wiadomości: 1 329
  • Reputacja: 144
    • Zobacz profil
No to skoro jest gwiazdka, to mam dla coniektórych z was preezęęęt.

KADAF BACK ONLINE!

A się zarzekałem, że nie wrócę do kerbali przed 1.1. Nie udało się, kilka dni temu instalnąłem jeden kropka zero kropka pińć i po chyba ośmiu miechach przerwy znowu dłubię hangarze i przestrzeniach kosmicznych.

Wątek ten postanowiłem założyć, by publikować w nim proste misyjki, oraz urządzenia, które z takich czy innych przyczyn nie załapią się raczej na udział w żadnej poważnej fabularnej akcji. Oraz, kilka moich staroci, które się już zdezaktualizowały.

Po uruchomieniu Kerbali postanowiłem trzasnąć króciutką misyjkę na Muna w Apollo Stajl.
No to lecimy. Starych dwóch nudziarzy i Valentina. Fabuły nie będzie, bo mi się jakoś nie zachciewa jej pisać.


Mała, zgrabna rakietka z dużym klamotem pod owiewką. Załoga nie widzi nic. Wciskają guziki na czuja. Ale zdolniachy chyba, bo orbitę zrobiła. Nośna odrzucona, moduł transferowy w ruch. Lecim w kierunku Muna i kto by pomyślał, zaraz jesteśmy na orbicie szaraka.


No to w drogę, serwisówkę z kapsułą zostawiamy na orbicie. Valentina i Bill, albo może Bob odłączają się od modułu powrotnego.


Złazimy z orbity. Lubię ten silniczek. Ładny jest i w ogóle, a ciąg stonowany, ani za duży, ani za mały. Dodatkowo zwyczajnie jakiś taki ładny o.


Descent, descent, zaraz siadamy.


No i co, nie usiedliśmy? Usiedliśmy. Czas rozpakować sprzęt. Dikapler pyk, munarski Rover zjeżdża na powierzchnię. Z tyłu widać dwie kratownice. Ich funkcja to nie dopuścić do wywrotki na dach po odłączeniu. Bo łazik zsunął się na powierzchnię niemal pionowo.


A po drugiej stronie lądownika, dla równowagi i żeby coś się działo, wzięliśmy kołówkie z wiertełem. Będziem borować!



Jako mechanizm zaczepu wykorzystałem stockowy Claw. Bo czemu nie.


Jedziem z żelastwem na z góry upatrzoną pozycję, zupełnie taką samą, jak wszystkie inne w okolicy.


Borowanie! Wszystko gra i buczy. Pył lata dookoła, Kerbale gapią się jak idioci jakby nigdy drilla nie widziały.


Drill drilluje, a dzielna ekipa na niedzielnym zadaniu pojechała sobie na przejażdżkę docierając do krawędzi kratera! Ło!


Po chwili wraca do przyczepki. w której załadowało się hoho, z pół kilo magicznej substancji, z której da się zrobić monoprop, utleniacz, paliwo do silników chemicznych, atomowych, oraz zapewne frytki na dodatek. Wracamy z tym do lądownika.


Dajmy się ponieść fabule: Valentina drżącymi dłońmi odkręciła zasobnik. Lśniąca pylista substancja okazała się być nadzwyczaj ciężka... blablabla. Udajemy, że możemy przenieść zawartość do lądownika.


No i tyle, pakujemy się do modułu startowego. Zielone ludziki chcą do domu.


Osprzęt zostanie tutaj. Łazik w pełnej krasie. Wiecie co? Gabarytowo nie jest dużo większy od tego, który zastosowałem w mojej opowiastce o budowie bazy, a prowadzi się autentycznie dobrze. I jakiś taki... roverowaty jak należy. Apollo Stajl obliguje!


Łotpalamy moduł powrotny. Dlaczego ta cała reszta rozpadła się w błysku eksplozji nie mam zielonego pojęcia. O nic nie zahaczyłem, w nic nie przytarłem a się rozleciał. Pewnie był na plasteline sklecony.


Dobra bejb, lecim na spotkanie serwisówki.


Cyk, jesteśmy na miejscu. Załoga przełazi do kapsuły nie zapominając oczywiście o bezcennych próbkach. Niechybnie się to opłaci, bo jak wiadomo Kerbińscy Naukowcy płacą w punktach nauki! Będzie z worek albo dwa.


Moduł munarski wywalamy, żeby ładnie zaśmiecał przestrzeń kosmiczną i odpalamy motor modułu silnikowego. Na Kerbin!


Orbita zamknięta, peryapsa obniżona jak należy. Dikapler pach, kapsuła odłaczona.


Lekka korekta kursowa, żebyśmy nie przestrzelili, foteczka musi być. Z tego miejsca może nie, a może z innego. Kręcę tą kamerą a monoprop ucieka. Zemściło się to na mnie za chwilę zresztą, bo przesadziłem i nie doleciałem.


Ogień dym, płomienie huczą, pot ścieka spod pach. Widać KSC!


Ale zamiast pacnąć miękko przed samymi drzwiami kompleksu, to przez to dumanie z fotkami podczas korekty zabrakło 15 kilometrów. No nic, łagodniutko siadamy z prędkością chyba 7m/s. Czyli z łupnięciem że zęby wybija. Ciekawe dlaczego kapsuła ma wytrzymałość na przywalenia z pięć razy większą prędkością. Chyba by załogę rozpłaszczyło na amen. Taa, taa, wiem, powinienem w oceanie siadać. E tam.


Zielone gamonie wylazły z kapsuły. Tadam! Jesteśmy w domu! Tylko dlaczego miny takie ponure?



I tyle!. Do tej całej wyprawy wykorzystałem li tylko jednego moda - tweakscale.








Pią, 25 Gru 2015, 00:59:11
Odpowiedź #1

Offline Robson

  • Sierżant
  • ****
  • Wiadomości: 417
  • Reputacja: 22
    • Zobacz profil
Lubię te pojazdy!!!
Nie często, ale z klasą. Tak oto tworzy mistrz.
Nie masz kolego konkurencji, co smutne jest niestety.

A no i wesołych świąt :)
Robson Kerman - Profesor Orbitologii Teoretycznej. Zabójca Piwo Grillsa Kermana zwanego Niedźwiedziem z Eve.
Jego oficjalnym guru jest Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ - budowniczy wspaniałych części rakiet.

Reklama

Odp: Kadaf Industries, rozmaitości!
« Odpowiedź #1 dnia: Pią, 25 Gru 2015, 00:59:11 »

Pią, 25 Gru 2015, 02:22:00
Odpowiedź #2

Offline KnightMoritz

  • Szeregowy
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Reputacja: 12
    • Zobacz profil
Stawiam, że dlatego, że nie znaleźli wszystkich zębów.

Genialne :) Jak zwykle zresztą. I te wszystkie paraambitne misje pozostałych użytkowników mogą się schować.

Pią, 25 Gru 2015, 11:42:05
Odpowiedź #3

Offline Kadaf

  • Kapitan
  • ***
  • Wiadomości: 1 329
  • Reputacja: 144
    • Zobacz profil
To jeszcze nie wszystko! Otóż po wylądowaniu załogi sobie pomyślałem tak. Mają chłopaki (i Valentina) 15 kilometrów do centrum. Trochę za dużo na ich krótkie zielone nóżki. Przydałby się.... autobus. No to wlazłem do SPH i buduję. W tym wątku, ponieważ jak zaznaczyłem, nie jest to wątek fabularny, toteż nie widzę przeszkód, by wrzucić kilka fotek z samej budowy pojazdów. Co być może się komuś przyda. Podwozie. Testy jezdne.



Wszystko chodzi jak złoto. Maszyna szeroka i stosunkowo niska. Czyli doskonale stabilna. Dobudowałem karoserię i rozterka. Przecież trzeba zrobić otwierane drzwi. Rozterka była króciutka. Kerbalstuff, ściągam Infernal Robotics. Przecież nie będę się babrał z jakimiś chorymi zawiasami na stocku. Dodatkowo uznałem za nieco idiotyczne, by załoga jechała autobusem w tych ciężkich kombinezonach. No to ciach, texture replacer i voila, można poczuć wiatr we włosach.

A skoro już ściągnąłem IR... to dlaczego by nie zabrać też kapsuły? No to wracam do SPH, zdejmuję połowę karoserii autobusu i robię maszynę z paką i pokładowym dźwigiem, czyli tak zwanym HDSem. Wszystko gotowe, czas wyruszyć w drogę.


Jedziem, jedziem te 15 kilometrów. Tak samo jak w starszych wersjach, tak i teraz. Nikt w Squadzie nie uznał za stosowne poprawienia bugów terenu. Co któryś polygon trafiam na wykorzystane fabularnie w Misji Totalnej "osypiska" I klepię się po plecach z uznaniem, bo dzięki szerokiej i niskiej konstrukcji, mimo utraty przyczepności nie grozi mi wywrotka. Ale kurna, dlaczego ten bug dalej jest?! Czy nikt z graczy nie jeździ łazikami dalej niż 20 metrów?! Żenada. Nie pierwsza zresztą, z jaką się spotkałem.


Oba pojazdy u celu. Zapraszamy na pokład!


Bus załadowany, pędzimy do domu. A na miejscu lądowania została nam kapsuła i HDS. No to do roboty. Biednego dźwigowego wszyscy olali, został sam. Pewnie dlatego taki ponury. Rozkładam stabilizatory.



W końcu łapię za kapsułę i pojawia się...... CHOLERNY BUG Z TYM PIEPRZONYM CLAWEM!!!
Mechanizmy IR zaczynają szaleć, przestawia się samoczynnie kolejność zawiasów na liście, połowa nie działa, albo działa inaczej niż powinna. Próbuję tak, próbuję owak, nawet F9 jest w użyciu. Bez efektów, ciągle się wszystko pieprzy. Po odłączeniu tego zasranego clawa szaleje wszystko dalej.


Sekundę później:


Wiecie, gdybym ja tego nie testował... Tylko pojechał w ciemno jak ostatni łoś, to bym mógł sobie sam pluć w brodę. Ale, do diabła, na pasie startowym ja kapsułę ładowałem już na pakę i wszystko szło jak należy.




Mogę powiedzieć tylko jedno. NIGDY w niczym nie użyję już tego badziewnego clawa. To całkowicie bezużyteczny i bugotwórczy szajs.

No i tyle.


Aha! No i świąteczne życzenia załączam!

Robsonie, pozdrowienia dla szanownej M. :)





« Ostatnia zmiana: Pią, 25 Gru 2015, 11:47:14 wysłana przez Kadaf »

Reklama

Odp: Kadaf Industries, rozmaitości!
« Odpowiedź #3 dnia: Pią, 25 Gru 2015, 11:42:05 »

Pią, 25 Gru 2015, 14:25:42
Odpowiedź #4

Offline Wiarus

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 101
  • Reputacja: 6
    • Zobacz profil
Fajnie to wszystko wygląda, gratulacje.
Pomogłem? Spodobał ci się mój post? Wciśnij pomógł, taka mała rzecz a cieszy.

Pią, 25 Gru 2015, 14:44:26
Odpowiedź #5

Offline Drangir

  • Major
  • *
  • Wiadomości: 1 627
  • Reputacja: 91
  • Smok rakietowy
    • Zobacz profil
    • DeviantArt
@Kadaf

No cóż, tak się kończy nieznajomość instrukcji użytkowania. Na stronie Magic Smoke Industries jest jasno napisane:

Cytuj
Do not attach docking ports directly (or indirectly) to IR parts. It will make your life miserable. You have been warned!

A claw funkcjonuje w taki sam sposób jak doki. To że zadziałało na pasie to przypadek... więc przestań się wygłupiać i pobieraj KAS :>

Pojazdy bardzo miłe oczom, ale aż mnie boli FPS drop jak widzę tyle "zbędnych" części. Ach, czemu nam to robisz, KSP!
Cytat: Steven Universe
- Wasze obliczenia były niepoprawne.
- Nie mogły być niepoprawne, skoro żadnych nie robiliśmy.

Reklama

Odp: Kadaf Industries, rozmaitości!
« Odpowiedź #5 dnia: Pią, 25 Gru 2015, 14:44:26 »

Sob, 26 Gru 2015, 12:18:44
Odpowiedź #6

Offline JackRyanPL

  • Redaktor
  • Podporucznik
  • *****
  • Wiadomości: 924
  • Reputacja: 65
    • Zobacz profil
Dobrze zobaczyć prostą misję, wykonaną przez profesjonalistą. Takie rzeczy zawsze będą cieszyć.

Wto, 29 Gru 2015, 10:02:38
Odpowiedź #7

Offline Kadaf

  • Kapitan
  • ***
  • Wiadomości: 1 329
  • Reputacja: 144
    • Zobacz profil
Bezzałogowa malutka sonda frunie sobie w kosmosie. Frunie, frunie, ale gdzie frunie i co to za maleńka gwiazdka na nieboskłonie?


Czyżby to Kerbol? Ano owszem, bo w rzeczy samej polecieliśmy dość daleko.


Niebawem sonda opuści na zawsze układ planetarny i pomknie w międzygwiezdną odchłań. Oczywiście zrobienie takiej sondy to zasadniczo banał, ale nie kojarzę, by ktokolwiek tego typu aparat wystrzelił z...

Mobilnej Wyrzutni Rakietowej!


Tadam! Ponieważ znajduję dobrym wcześniej wykorzystywane podwozie, to też postanowiłem wykonać właśnie taką wersję. Ci którzy mnie lepiej znają wiedzą, że lubuję się w wykonywaniu rozmaitych wersji tej samej konstrukcji, no i proszę.


Przed startem obowiązkowo rozkładamy nogi stabilizujące, bo rakieta jest dość ciężka (jak na tak malutki pojazd)


Ustawiamy nośną do pionu...


I zapłon!






No i poleciała. W użyciu dwa mody, tweakscale i IR.

Przy okazji taka drobna refleksja. To stockowy układ, żaden RSS, a żeby sonda dotarła tam gdzie dotarła na pierwszych dwóch fotkach musiałem czekać na warpie 50 lat. Ale gdyby rozważać podróże międzyplanetarne, to to przecież tak naprawdę rzut beretem od Kerbinu. Technologia Kerbali niespecjalnie różni się od naszej, więc w sposób niezmiernie wyrazisty dotarło do mnie, jak my tak naprawdę jesteśmy prymitywni technologicznie, żeby chociażby w najbardziej optymistycznych rozważaniach poruszać temat podróży międzygwiezdnych. Alfa Centauri jako cel nawet bezzałogowej maszyny? Nie doczekam tego ani ja, ani wy, ani wasze dzieci, ani ich dzieci, ani nawet dzieci tych dzieci, jestem tego pewien. W każdym razie nie na takiej technologii jaką mamy i prawdopodobnie będziemy mieć przez najbliższe kilkadziesiąt lat. Żeby w ogóle myśleć o takim skoku, to musi się dokonać przełom w fizyce większy niż odkrycia Newtona, Einsteina i Tesli razem wziętych. Skoki podprzestrzenne uważam za jedyną opcję realnych podróży na takie dystanse, a póki co nikt nie wie jak się za coś takiego realnie zabrać.


« Ostatnia zmiana: Wto, 29 Gru 2015, 10:11:20 wysłana przez Kadaf »

Reklama

Odp: Kadaf Industries, rozmaitości!
« Odpowiedź #7 dnia: Wto, 29 Gru 2015, 10:02:38 »

Wto, 29 Gru 2015, 11:36:42
Odpowiedź #8

Offline Prottos97

  • Szeregowy
  • *
  • Wiadomości: 57
  • Reputacja: 5
  • Goniec z Łubianki
    • Zobacz profil

Śro, 30 Gru 2015, 13:25:20
Odpowiedź #9

Offline Bill2462

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 284
  • Reputacja: 38
    • Zobacz profil
Cytuj
Oczywiście zrobienie takiej sondy to zasadniczo banał, ale nie kojarzę, by ktokolwiek tego typu aparat wystrzelił z...

Mobilnej Wyrzutni Rakietowej!



No niestety ktoś już wystrzelił sondę z mobilnej wyrzutni rakiet.  :D
Patrz Kerbol Probe +

Ale twoja platforma jest ładniejsza.

Reklama

Odp: Kadaf Industries, rozmaitości!
« Odpowiedź #9 dnia: Śro, 30 Gru 2015, 13:25:20 »

Śro, 30 Gru 2015, 13:59:03
Odpowiedź #10

Offline Kadaf

  • Kapitan
  • ***
  • Wiadomości: 1 329
  • Reputacja: 144
    • Zobacz profil
Sprostowanie. Z CIĘŻARÓWKI którą może se pojechać do sklepu, do domu albo gdziekolwiek indziej. To powyżej nie zajedzie nigdzie. Poza tym to nie jest pełnoprawna mobilna wyrzutnia startowa, bo cała jej mobilność to przejechać z VAB do wyrzutni.

Śro, 30 Gru 2015, 14:37:05
Odpowiedź #11

Offline Bill2462

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 284
  • Reputacja: 38
    • Zobacz profil
Cytuj
To powyżej nie zajedzie nigdzie.

W relacji tego nie ma ale testy udowodniły , że może jeździć po całym terenie KSC. Poza KSC też może. Pod spodem zamontowałem zbiorniki paliwa , jeśli są wypełnione to środek ciężkości się obniża i można pokonywać niewielkie nierówności terenu. Większe też się da ale nie z tą rakietą jest za wysoka i platforma by się przewróciła.

No ale ciężarówka to to nie jest.
Do sklepu tym nie pojedziesz.
Poza tym trochę dziwnie by to wyglądało jakbyś zaparkował 60 metrową rakietę wraz z wyrzutnią obok sklepu.  :)
« Ostatnia zmiana: Śro, 30 Gru 2015, 14:39:11 wysłana przez Bill2462 »

Reklama

Odp: Kadaf Industries, rozmaitości!
« Odpowiedź #11 dnia: Śro, 30 Gru 2015, 14:37:05 »

Śro, 30 Gru 2015, 15:14:53
Odpowiedź #12

Offline Kadaf

  • Kapitan
  • ***
  • Wiadomości: 1 329
  • Reputacja: 144
    • Zobacz profil
Dobra, jest tak. KSPRC crashuje mi tak niewiarygodnie często podczas wczytywania, że się autentycznie odechciewa grać. A chciałem w pełnej krasie pokazać wam zdjęcia mojego małego skuterka.


Niestety jazda na tym maleństwie przypomina jazdę faktycznie na motocyklu, więc żeby skręcić to najpierw się lekko przechylamy a potem lekko skręcamy. Nauka prowadzenia trwa tyle, co każdej dwukołowej maszynki. Więc przewracam się póki co nonstop. A co przewrócenie to wczytanie, a co trzecie wczytanie crash. Więc poproszę o linka jakiegoś do maksymalnie aktualnej wersji ATM. Bo normalnie właśnie mi się kerbali odechciało.

Śro, 30 Gru 2015, 17:33:27
Odpowiedź #13

Offline Wiarus

  • Kapral
  • **
  • Wiadomości: 101
  • Reputacja: 6
    • Zobacz profil
Fajnie zrobione.

ATM:
Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
Pomogłem? Spodobał ci się mój post? Wciśnij pomógł, taka mała rzecz a cieszy.

Reklama

Odp: Kadaf Industries, rozmaitości!
« Odpowiedź #13 dnia: Śro, 30 Gru 2015, 17:33:27 »

Śro, 30 Gru 2015, 19:49:04
Odpowiedź #14

Offline Kadaf

  • Kapitan
  • ***
  • Wiadomości: 1 329
  • Reputacja: 144
    • Zobacz profil
Dzięki Wiarus. Faktycznie ATM zwiększył płynność gry, ale niestety co do crashy, to zdarzają mi się nadal niezwykle często, chociaż nieco rzadziej, niż bez ATM. Naliczyłem 4 w ciągu godziny. Chociaż fakt, że przy takich robótkach to jest nonstop wczytywanie.

No ale do rzeczy, skuter:



A tak podziwiałem swoją maszynkę najczęściej:


W każdym razie do wożenia pizzy nie ma w całym KSC niczego lepszego. Tylko ćwiczyć trzeba! Na motur nie wsiędzie byle łamaga!