Kerbal Space Program Forum | Polska Społeczność Gry
Off-topic => Humor => Wątek zaczęty przez: Hipekhop w Śro, 21 Sty 2015, 01:59:45
-
Tak się zagubiłem w internecie... o ile czasem tego typu filmy (dowodzące niby płaskości ziemi) pokazują interesujące rzeczy, naprawdę zastanawiające, to cudem jest, jeżeli na jeden film napomkną o takim przypadku. Że wymienię: skok Feliksa był kręcony przez rybie oko, tego zanegować nie można, na jednym z nagrań z ISS pojawia się przyśpieszenie- skąd niby się tylko ono tam wzięło? No, ale to tak na obronę tego, że warto oglądać takie bzdurki czasem, bo raz na dwie godziny śmiechu człowiek się zastanowi i ma zagadkę do rozważenia :D
Ad fontes:
https://www.youtube.com/watch?v=Mc4JJEutP6E&list=UUe7FBDnfm0-XOFIA0CXSrjg&index=15
A Wy co robicie po starcie? Przy jakiej prędkości? :D
-
Wiesz, jest cała metodologia kręcenia takich filmów o różnych teoriach spiskowych.
1 - Przykuj uwagę widza interesującym faktem. Najlepiej w tytule.
2 - Pokaż kilka prawdziwych faktów, niekoniecznie ze związkiem.
3 - Pokazałeś, że jesteś profesjonalistą - Przedstaw swoją tezę.
4 - Wklej bezsensowne zdjęcia, filmy, komentarze, wyrwane z kontekstu.
5 - Skomentuj to tak by pasowało do teorii.
6 - Licz subskrypcje i liczbę wyświetleń.
7 - czekaj na Hejt w komentarzach, odpowiadaj tylko na komentarze ludzi, którzy się nabrali.
8 - Czekaj na przelew w YT.
Jest tego taka ilość na YT i przedstawia tyle dziwnych i debilnych stwierdzeń, że naprawdę trudno się połapać.
Ale jeżeli się człowiek choć trochę zainteresuje, poszuka uczciwych źródeł itd. To szybko wyłapie manipulacje.
Ja tylko powiem, że oglądałem na żywo kilka streamów ze startu rakiet i na 100% widać, jak z ujęcia jednej kamer, lecą z ziemi w kosmos.
ISS lecąca co dzień nad głowami, też nie jest balonem z lampką.
Astrofotografowie bawią się czasem w fotografowanie satelitów i stacji kosmicznej.
Wtręt z balonami też nie jest prawdziwy. Gdyż autor pokazał JEDEN balon.
To, na jakiej wysokości pęknie, można ściśle zaplanować i wynika ze stopnia napełnienia balonu i jego rozciągliwości przy spadku ciśnienia.
To jest własnie manipulacja obrazem.
-
Jakiś czas temu trafiłem na tych typów na anglojężycznym YT. Chyba ten ruch zaczął się od kolesia nazywajacego siebie Zhib Rhan. Wszystkie te twierdzenia mają podłoże religijne. Jednak co ciekawe ci ludzie odcinają się od koscioła katolickiego czy jakiejkolwiek religi mimo, że równie często co o płaskiej Ziemi mówią o Jezusie...
Na moje nie sposób stwierdzić kto z tych ludzi jest do tego przekonanych, a ilu z nich to trole, które szerzą tą "prawdę" i "otwierają ludziom oczy", a potem nabijają się z tego ilu frajerów nabrali. Podejrzewam, że większosć to trole, a reszta schizofrenicy. Jeśli ktoś jest w istocie na tyle głupi, żeby w to uwierzyć to nawet mi go nie żal. W każdym razie próba racjonalnego przedstawienia im kontrargumentów kończy się albo kasacją moich komentarzy, albo wyzwiskami, albo jednym i drugim na raz. Najlepiej to olać. Kreacjoniści nie zburzyli świata, Toci idioci też tego nie zrobią, chociaż kretynizmem swoich teorii przebili nawet tych pierwszych. To swego rodzaju osiągnięcie o_O
Edit:
Ech, właśnie widzę że chyba wygrałem dziś złotą łopatę. No trudno, nie spojrzałem na datę ostatniego posta i zabrałem sie za pisanie, bo temat iście bulwersujacy :/
-
W każdym razie próba racjonalnego przedstawienia im kontrargumentów
Ziom przegrałeś mocno
-
Za każdym razem jak widzę teorie spiskowe i te ich "wiarygodne argumenty" to strzelam wielkiego face palma. Oczywiście większość to i tak zwykli poszukiwacze popularności, którzy chcą przyciągnąć widzów, ale wiele osób w to wierzy. Ostatnio czytałem fajną teorię, mianowicie prawdę o promie Columbia. Według oficjalnej wersji uległ on zniszczeniu poprzez dziurę w krawędzi natarcia skrzydła, do której wdarła się plazma podczas powrotu do atmosfery, ale ktoś twierdził, że jest to nieprawda i na zdjęciu widać wyraźnie, jak coś świetlistego leci koło promu i zdaniem autora to UFO, które zniszczyło wahadłowiec. Pominę fakt, że świetliste fragmenty koło Columbi to kawałki skrzydła, które się odrywały od niego, ale argumentacja zwaliła mnie z nóg.
-
Moim faworytem jest teoria że na księżycu nigdy nie wylądowali. Albo jeszcze lepiej że po oficjalnym zakończeniu programu Apollo wysłano jeszcze kilka TAJNYCH misji w celu badania znalezionych statków ufo ;D No bo przecież Saturn V to tam taka pierdoła, małe to to i ciche nikt by się nie skapł :D
-
Zauważyliście, że pod koniec pojawia się wiele filmów ze startu wahadłowców?
-
A jam małą teorię spiskową. :)
Co wy na to:
- Zdjęcia z misji Apollo, pochodzące z Księżyca są sfałszowane.
- Ludzie jednak byli na Księżycu.
Dlaczego? Zwolennicy teorii spiskowych wskazują na błędy edycyjne na zdjęciach, czy powtarzające się elementy tła, z rzekomo różnych miejsc.
Ma to być dowód na fałszywość zdjęć, a tym samym na to, że ludzie nie byli na Księżycu.
Ja mam taką teorię - Misje Apollo to była tak naprawdę potężna prowizorka, robiona pod propagandę polityczną.
Nie wiedziano wiele o Księżycu, mieli słaby sprzęt.
Musieli jednak wysłać ludzi i pokazać, że umieją i potrafią. Chodziło o prestiż mocarstwa.
I teraz leci sobie taki Amstrong na Księżyc. Wysiada, kumpel go filmuje (właściwie to wysiadał Aldrin a filmował go Armstrong).
Robią sobie fotki, biorą kilka kilo gruzu na pamiątkę, zostawiają flagę i kilka prezentów dla kosmitów. Kończy się powietrze i energia. Wsiadają i won do domu.
W domu wracają jako bohaterowie. Tłumy witają, Sowieci zgrzytają zębami.
NASA otwiera aparat i znajduje prześwietloną błonę... (O ile nie zapomnieli jej w ogóle włożyć).
No wiecie - wysokie natężenie światła, słaby aparat, promieniowanie na które klisza jest wrażliwa etc.
I co robić? Astronautów nie można za długo witać. Ludzie żądają pamiątek z podróży.
I wtedy jakiś mądry facet mówi... Mamy przecież symulator i poligon testowy. Nikt nie wie jak to wygląda bo jest tajne. Zróbmy tam fotki, trochę retuszu i będzie co pokazać.
Jak pomyśleli tak zrobili.
Wysłali drugą misję. Tamci się lepiej przygotowali, zrobili fotki. Wywołali i... Okazuje się, że wyszły zupełnie inaczej niż te pierwsze.
I zonk, bo jak pokażą, to wszyscy się skapną iż pierwsze są podrobione. Wstyd, Rosjanie ich wyśmieją!
A Mądry facet mówi - Zróbmy je raz jeszcze na poligonie. Nikt się nie kapnie, a prawdziwe utajnimy na 100 lat. To już nikt nie zrozumie o co chodzi.
I tak zrobili.
Jak zaczęła się krytyka, to odwołali program i więcej nikt nie poleciał, żeby sprawdzić jak było naprawdę.
The End.
To jak wam się podoba taka teoria spiskowa? :D
-
Słabo, Chińczycy wysłali zdjęcia z Księżyca i wyglądają jak trzeba, a co jak co, oni nie zrezygnowaliby z szansy na zdyskredytowanie USA, nie wspominając o bezzałogowych misjach rosyjskich.
(https://illuminutti.files.wordpress.com/2014/04/mythbusted_225px.png?w=627)
-
@Drangir
Lądowanie chińczyków wywołało kolejne "argumenty" do teorii spiskowej o locie Apollo. Mianowicie na zdjęciach NASA Księżyc ma wyraźnie szary kolor, a pierwsze zdjęcie wysłane z chińskiego lądownika pokazuje Księżyc o brązowawej barwie. Choć z tego co mówią lunonauci kolor naszego satelity jest różny w zależności od terenu i od padania światła.
-
Hmm
http://www.kwantowo.pl/2014/10/17/hej-tu-jest-pomaranczowa-ziemia/
-
Wiesz, twórcom teorii spiskowych wystarczy niewielki zapalnik do rozpoczęcia bitwy. No i to nie jest aż takie mocno znanie i popularne zdjęcie z misji Apollo.
-
W kwestii tych barw... zależy od technologii przechwycania obrazu, rodzaj obiektywów, filtry, oświetlenie, kolor oroczenia.
-
Japierdziele co ty se myślisz że rakieta leci prosto w góre i dolatuje na marsa, a tak naprawde to musi najpierw zrobić orbite a potem może zrobic tak w zależności od misji zadokować,polecieć na marsa(oczywiście przy otwartym oknie transferowym) polecieć na księżyć wysłać sondę w daleki kosmos
-
Nie wiem czy zauważyłeś, ale to dział "Humor". Tutaj śmiejemy się z tego typu rzeczy
-
Japierdziele co ty se myślisz że rakieta leci prosto w góre i dolatuje na marsa
Można też polecieć sobie prosto w górę i trafić w Marsa. Kwestia odpowiedniego timingu i ilości posiadanego delta V.
Zadanie dla Maciusia
-
Japierdziele co ty se myślisz że rakieta leci prosto w góre i dolatuje na marsa
Można też polecieć sobie prosto w górę i trafić w Marsa. Kwestia odpowiedniego timingu i ilości posiadanego delta V
Ba, tak chyba jest nawet ekonomiczniej (o ile dobrze zrozumiałem Kadafowską interpretację efektu Oberth'a)
-
Tak jest najmniej ekonomicznie, dlatego nikt tak nie lata, ale gdybyśmy mieli rakiety o dV rzędzu wielu dziesiątek tysięcy, pewnie byśmy tak robili :P
-
W takim razie pardon, przepraszam, biję się w pierś
-
Tak jest najmniej ekonomicznie, dlatego nikt tak nie lata, ale gdybyśmy mieli rakiety o dV rzędzu wielu dziesiątek tysięcy, pewnie byśmy tak robili :P
Skoro już o tym rozmawiacie.
Może ktoś jeszcze potwierdzić słowa Drangira, albo powiedzieć dlaczego taki lot jest mniej ekonomiczny?
Wydawało mi się że lot na chama po linii prostej jest ciut wydajniejszy i od czasu do czasu tak latałem (nie korzystając z orbity parkingowej)
Pragnę dodać że lot bez orbity parkingowej odbywałem na krańce układu (potrzeba większej prędkości dla sondy-krótki czas lotu), na bliższe planety lot był tradycyjną metodą.
-
Zwyczajnie. Rozpędzanie się w próżni jest łatwe, a ruch obrotowy generuje siłę odśrodkową, która pokonuje grawitację.
Zatem małym kosztem pokonujemy grawitację.
Lot pionowe w górę, zmusza nas do stałego generowania siły większej niż siła grawitacji, póki nie opuścimy strefy jej oddziaływania, a to kosztuje bardzo dużo.
To jak sposób z wiadrem pełnym wody. Uwiąż je na sznurku i zakręć nad głową. Woda się nie wylewa powyżej pewnej prędkości, ale i wiadro robi się "lekkie", bo siła odśrodkowa je unosi i odciąża cię od konieczności utrzymania całego ciężaru. I kręci się całkiem łatwo, choć próba trzymania tego samego wiadra tuż nad głową, szybko by dała ci w kość.
To samo jest ze statkiem kosmicznym. Łatwiej go rozkręcić, używając grawitacji jako "sznurka", niż unosić.
Choć Kadaf pewnie wyjaśni to dokładniej. :)
-
Człowiek-Fizyk przybywa by rozwiać wątpliwości! :D
Po pierwsze, lot pionowo w górę wymaga od rakiety pokonywania pełnej siły grawitacji. Innymi słowy: jeśli rakieta ma przyspieszenie powiedzmy 15m/s^2, a przyspieszenie grawitacyjne wynosi 10m/s^2, to rakieta efektywnie przyspiesza jedynie o 15 - 10 = 5m/s^2 mimo tego, że paliwa spala tak jakby przyspieszała o 15m/s^2.
A drugi powód to efekt Obertha, albo inaczej mówiąc zasada, że należy odpalać silnik w jak najniższym punkcie orbity. Rozpędzanie się trwa, a rakieta w tym czasie pokonuje pewną odległość. W 10 minut przy 5/ms^2 będzie to 900km. Lecąc po orbicie parkingowej cały czas pozostaniemy nisko w polu grawitacyjnym, podczas gdy lecąc pionowo oddalimy się dość sporo od planety.
Człowiek-Fizyk znika!
-
Pięknie dziękuje.
-
Po pierwsze, lot pionowo w górę wymaga od rakiety pokonywania pełnej siły grawitacji. Innymi słowy: jeśli rakieta ma przyspieszenie powiedzmy 15m/s^2, a przyspieszenie grawitacyjne wynosi 10m/s^2, to rakieta efektywnie przyspiesza jedynie o 15 - 10 = 5m/s^2 mimo tego, że paliwa spala tak jakby przyspieszała o 15m/s^2.
dlatego też gravity turn trzeba robić na 1-2km (stopniowo) a nie na 10-20km tak jak większość robi.
Ba, tak chyba jest nawet ekonomiczniej (o ile dobrze zrozumiałem Kadafowską interpretację efektu Oberth'a)
o chłopie to ześ do*ebał! :)
-
@winged
Nie wiem jak to wygląda z aktualną aerodynamiką KSP, ale w starej lataliśmy w gęstej zupie, a nie w powietrzu, dlatego przechylanie rozpoczynało się od 10km około. W aktualnej to chyba nie robi różnicy(ale tego nie jestem pewny, bo dużo z nią jeszcze nie grałem), bo latam tak samo jak w starej i zbytniej różnicy nie widzę. Ale w realu czy w KSP z RSS+RO to przechylanie należy zacząć praktycznie od jakiś 2km, tak też robią rakiety w realu. Ciekawy jest tutaj Saturn IB, gdyż zła trajektoria lotu powoduje znaczne zmniejszenie jego nośności, jest to dość trudna rakieta do latania ręcznego bez żadnych autopilotów.
-
Ba, tak chyba jest nawet ekonomiczniej (o ile dobrze zrozumiałem Kadafowską interpretację efektu Oberth'a)
o chłopie to ześ do*ebał! :)
Sorry, my mistake - z efektu Oberth'a wynika, że najekonomiczniejszy jest lot bezpośredni, a nie pionowy; co widać stanowi dla mnie jedno i to samo. :) Ech, głupi ja... :-[
-
@winged
Nie wiem jak to wygląda z aktualną aerodynamiką KSP, ale w starej lataliśmy w gęstej zupie, a nie w powietrzu, dlatego przechylanie rozpoczynało się od 10km około. W aktualnej to chyba nie robi różnicy(ale tego nie jestem pewny, bo dużo z nią jeszcze nie grałem), bo latam tak samo jak w starej i zbytniej różnicy nie widzę. Ale w realu czy w KSP z RSS+RO to przechylanie należy zacząć praktycznie od jakiś 2km, tak też robią rakiety w realu. Ciekawy jest tutaj Saturn IB, gdyż zła trajektoria lotu powoduje znaczne zmniejszenie jego nośności, jest to dość trudna rakieta do latania ręcznego bez żadnych autopilotów.
No stara aerodynamika była nierealistyczna. Na nowej trzeba dość szybko robić gravity turn, na 1-2km ale faktycznie zwlekanie z tym do 10km nie zrobi aż takiej różnicy jak w RSS.
A co do Saturna IB to dla autoplilota jest jeszcze trudniejsza o ile nie narzucisz mu określonych ustawień. Wszystko dlatego, że drugi człon rozpoczyna pracę bardzo wcześnie i z bardzo niskim stosunkiem mocy do masy.