Kerbal Space Program Forum | Polska Społeczność Gry

Ogólne => Dyskusje ogólne => Wątek zaczęty przez: Kadaf w Nie, 06 Lip 2014, 11:41:24

Tytuł: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Kadaf w Nie, 06 Lip 2014, 11:41:24
Od jakiegoś czasu szykuję załogową misję na Eve w dość rozbudowanej formie. Dla potrzeb opowiadanka, oraz własnej ciekawości bardzo chciałbym dociec jaki ta planeta może mieć skład chemiczny. Dlaczego ma taki kolor a nie inny? Chmury również są fioletowo niebieskie. Płyn w morzach na Eve fioletowo bury. Co to jest właściwie?

(http://i.imgur.com/A7ceJ0Q.jpg)

Barwa lądów oscyluje od ciemnoszarego, przez brunatny do różowawego. Z tego co pojawiło się na oficjalnych stronach nic nie wynika, takie pierdy że płyn z mórz Eve da się przerobić na paliwo to jeszcze żadne dane.
Stąd właśnie moje pytanie, czy ktokolwiek z Was zastanawiał się co tam może być stosując zasady logiki i zdrowy rozsądek. Interesuje mnie skład atmosfery, gruntu i mórz.

Osobiście skłaniam się ku związkom fosforu. Fosfor czarny i fioletowy to związki które mogły by stanowić główny skład gleby, tymbardziej, że fosfor czarny powstaje przy wysokim ciśnieniu i temperaturze, a takie warunki mamy na Eve. Ale nie jestem ani geologiem, ani chemikiem, więc to tylko takie moje zgadywanki. Ma ktoś jakiś pomysł?
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: ωίśὴίa ツ w Nie, 06 Lip 2014, 13:20:18
Mi do głowy przychodzi tylko metan, wodór i siarka. Takie pierwiastki występują z tego co pamiętam na Jowiszu, gdzie ciśnienie jest bardzo wysokie a co do temperatury nie jestem pewien.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: DragonsNightmare w Nie, 06 Lip 2014, 13:25:55
Fosfor fioletowy chyba nie jest aż tak mocno fioletowy. Patrząc na zdjęcia w wikipedii jest on tylko lekko fioltowy, a na Eve mamy taki mocno fioletowy. Gleba to może by jeszcze mogła być ze związkami fosforu, ale atmosfera czy oceany to już raczej nie. W naszej galaktyce odkryto istnieje gazowego olbrzyma, który kolorem przypomina Eve, więc i atmosfera Eve pewnie składa się z tych samych związków co i tamta planeta. Nie wiem tylko jak wyjaśnić te oceany, nie mam pojęcia z czego one mogą się składać. Mnie też ciekawią oceany na Laythe, bo one chyba nie powinny być płynne przy takiej niskiej temperaturze, ale może oceany mają wyższą temperaturę niż atmosfera, nie wiem sam.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: ωίśὴίa ツ w Nie, 06 Lip 2014, 13:35:42
@kamils096

Być może jądro Laythe wydziela tyle ciepła, że jest w stanie na tyle podgrzać powierzchnię by utrzymać wodę w stanie ciekłym.
A oceany na Eve i zbyt fioletowy fosfor to chyba wina człowieka który texturował tą planetę, może textury robił w paincie i miał tylko jeden odcień fioletu? :D
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Kadaf w Nie, 06 Lip 2014, 13:37:27
Tak, związki fosforu to na skład gleby raczej, a atmosfera i płyny? Cóż, jod w stanie gazowym jest buraczkowo fioletowy, to co prawda nie to, ale mogło by od biedy podejść. Morza Eve są dziwne, bo przy niskim przelocie powierzchnia sprawia wrażenie czegoś bardzo gęstego. Albo wiele związków chemicznych dających niejednorodną substancję. Co do Laythe, to niezamarzanie mórz może być spowodowane po prostu wysokim zasoleniem, albo działalnością wulkaniczną podmorską, która wodę zwyczajnei podgrzewa. Tylko to powinno generować duże ilości pary wodnej. Laythe geologicznie powinien być bardzo aktywny ze względu na swoją masę i bliskość Joola. Jeszcze co do Laythe i moda na chmury. Ostrożne grzebanie przy astronomerze (mod na chmury między innymi) pozwala tworzyć kolejne warstwy o rozmaitym natężeniu. Jeśli ktoś jest maniakiem rozgryzania tabelek i suwaków, to mógłby pokusić się o stworzenie nadmorskich mgieł utrzymujących się tylko tuż ponad wodą. Ale wróćmy do kwestii Eve.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: DragonsNightmare w Nie, 06 Lip 2014, 14:40:20
@ωίśὴίa ツ: Jak tak samo sobie to tłumaczyłem. Być może(choć raczej napewno) wpływ grawitacyjny masywnego Jool'a podgrzewa wnętrze Laythe i to ciepło przechodzi w oceany, które mają najpewniej wyższą temperaturę.

Co do Eve to faktycznie, oceany sprawiają wrażenie bardzo gęstych, oceany na Eve to raczej nie fosfor, wydaje mi się, że chyba w tej temperaturze i ciśnieniu fosfor powinien być ciałem stałym, więc to raczej w glebie jest. Atmosfera to może są związki lotnego fosforu lub jodu, chmury pewnie tak samo jak na Wenus mają znacznie niższą temperaturę niż powierzchnia.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Drangir w Nie, 06 Lip 2014, 16:35:04
A ja bym poprosił kogoś o zrobiene krotkiego lotu zalogowego na Eve (sam nie mogę - wyjazd) i zrobić badań ile wlezie na kopii save. Jestem na 100% pewien że pojawia się przynajmniej jedna konkretna informacja na temat składu tej planety, ale nie udało mi się znaleźć źródła.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Madrian w Nie, 06 Lip 2014, 21:17:26
Kolor fioletowy mogą mieć związki krzemianów i manganu z niklem. Czyli mówiąc krótko - piasek z manganem i niklem. Jeżeli duża ilość tego związku znajdzie się w atmosferze, jako np. pył - może zmienić kolor rozproszenia światła.

Oprócz tego, na Eve może istnieć życie. Pierwsze życie na ziemi stanowiły halobakterie, które zawierały barwnik purpurowy - retinal.
W związku z tym, oglądane z kosmosu, wyglądały jak fioletowe. Ponieważ te bakterie nie wymagały do życia tlenu, a jego na Eve nie ma, to być może właśnie dlatego wygląda jak młoda ziemia.

Kolor nieba zaś wynika z wielu czynników i nie tylko z czystego składu atmosfery. Fioletowe niebo można ujrzeć też na ziemi, w pewnych warunkach. Zwykle przed wschodem lub po zachodzie słońca. Widać wówczas praktycznie całą tęczę przy horyzoncie.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Metall69 w Nie, 06 Lip 2014, 21:23:09
Też pierwsze pomyślałem o manganie, poszperałem trochę i zmieniłem zdanie. Atmosfera fioletowego koloru raczej zawiera jod.
Sam zobacz jak wygląda jod w atmosferze:
https://www.youtube.com/watch?v=HCfe2kHLmYM#t=24
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Dirkuu w Nie, 06 Lip 2014, 21:40:28
Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
[...] Mnie też ciekawią oceany na Laythe, bo one chyba nie powinny być płynne przy takiej niskiej temperaturze [...]

Przepraszam jeśli popełnię błąd, ale nie będę wysyłał specjalnie misji na Laythe, aby się tego dowiedzieć. (Na wiki nie znalazłem takiej informacji)

Jest gdzieś napisane, iż oceany na Laythe składają się z wody takiej jak na Ziemii/Kerbinie? Jeśli są one z innych składników to mogą utrzymywać stan ciekły przy zupełnie innej temperaturze niż woda.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Kadaf w Nie, 06 Lip 2014, 22:34:05
Madrian, bardzo interesujące te halobakterie! Myślę, że oceany Eve mogą składać się z zawiesiny stworzonek działających na zasadzie wspomnianych halobakterii, coś jak nasze glony morskie. To tłumaczyło by niejednorodną powierzchnię tychże. Dzięki!

Czyli póki co:
 gleba - związki fosforu, mangan, nikiel, jod.
 morza - halobakterie, chociaż w czym one pływają skoro nie jest to woda?
 atmosfera - pyły związków gleby, opary jodu.

Chciałbym przypomnieć, że temperatury przy powierzchni oscylują w okolicach 150 stopni celcjusza, ciśnienie 5 atmosfer.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Drangir w Pon, 07 Lip 2014, 01:07:38
Tak jeszcze  offtopowo - uwielbiam rozkminy oparte wyłącznie na informacjach wyciągniętych z gry - można tak przeanalizować geografię czy historię planet z drobnych puzzli jakie zostawili nam twórcy. Nie jestem pewien czy twórcy KSP zostawili takie rzeczy świadomie, ale nie gestią odbiorców-detektywów jest o tym decydować. Mamy ślady i zbudowanie teorii należy do nas. Super wątek, Kadaf! Może by go rozszerzyć na analizy reszty układu?
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Kadaf w Pon, 07 Lip 2014, 08:52:26
Dumałem nad oceanami Eve i co powiecie na potas? Potas jest metalem o zaskakująco niskiej temperaturze topnienia, bo wynosi ona 63 stopnie. Czyli na Eve potas zawsze byłby płynem. Dodatkowo mniej więcej zgadza się kolor. Za to nadmanganian potasu jest... fioletowy. Co powiecie na potasowe morza? :) Tylko właśnie dyskusja może być o tyle wierutną bzdurą, że ja nie mam pojęcia co się stanie gdy potas zetknie się z jodem, jod z fosforem i tak dalej. Mogło by się okazać, że wszystko to się zapali, wybuchnie, albo zmieni kolor na zielony i co w ogóle na to halobakterie :)

Drangir, rozkmina składu innych planet? Dlaczego by nie :) Ale posiedźmy jeszcze trochę przy Eve :)
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Mikare12 w Pon, 07 Lip 2014, 09:21:48
Jedynie do czego doszedłem to to że:
-Z połączenia jodu i potasu byłby biały proszek lub bezbarwne kryształy.
-Z połączenia fosforu i potasu byłby jakiś regulator o kolorze prawdopodobnie białym
-Z fosforu i potasu też byłby biały proszek.
Więcej wywnioskować nie potrafię :) .
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Robson w Pon, 07 Lip 2014, 13:01:03
EVE była kiedyś żywym organizmem. W zamierzchłych czasach spadł na nią deszcz meteorów zawierających ogromne ilości mieszaniny sody kaustycznej z siarczanem miedzi. Silnie zasadowa żrąca substancja uśmierciła piękną EVE, a jej kolor jest wynikiem kompleksowania jonów miedzi z grupami peptydowymi białek.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Diakon w Pon, 07 Lip 2014, 13:28:30
Wow, Robson, gdzie to znalazłeś? Na wiki, w podglądzie w tracking station czy w wynikach badań kerbali?
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Robson w Pon, 07 Lip 2014, 13:45:42
W pięknej EVE zakochałem się jeszcze w szczenięcych latach, na długo przed kupieniem gry (to dla niej zresztą kupiłem KSP). Znam jej historię, kulturę, topografię, geologię, ciekawe miejsca. Mam na niej niezliczone ilości baz, począwszy od autonomicznych bezzałogowych jednostek, przez jednoosobowe punkty badawcze, a na górniczych miasteczkach kończąc.
Odpowiadając na twoje pytanie: nigdzie tego nie znalazłem. To piękna EVE mi opowiedziała. Wystarczy patrzeć i słuchać.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Drangir w Pon, 07 Lip 2014, 14:23:13
Dopiszcie do właściwości atmosfery - Działanie psychoaktywne.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Mikare12 w Pon, 07 Lip 2014, 15:03:09
Czyli twierdzisz że:
-W atmosferze znajduje się kofeina lub inna uzależniająca substancja wywołująca działanie psychoaktywne?Możliwe.Raczej.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Robson w Pon, 07 Lip 2014, 15:41:56
Pentahydrat siarczanu miedzi jest intensywnie niebieski, więc woda na EVE tuż po opisanej wcześniej katastrofie była niebieska. Rozwijające się w oceanach halobakterie doprowadziły, że woda stała się gęsta,trochę mazista. Zawarta w bakteriach prodigiozyna (czerwony barwnik) wywołuje wrażenie, że woda na EVE wydaje się być fioletowa.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Drangir w Pon, 07 Lip 2014, 15:50:31
Rada języka kerbalskiego zwraca uwagę że EVE to giereczka, a Eve to planeta ;)

Mikare - kofeina? Stan robsona wskazuje raczej na DMT, LSD lub coś podobnego do psylocybiny :D
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Mikare12 w Pon, 07 Lip 2014, 15:52:28
Napisałem - ,, lub inna uzależniająca substancja wywołująca działanie psychoaktywne?Możliwe.Raczej.''
Więc może to być LSD, lub zupełnie cos innego :P
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Drangir w Pon, 07 Lip 2014, 15:59:27
Kofeina nie wywołuje takich halucynacji, prędzej chyba zabije niż spowoduje takie wizje. Uzależnianie nie jest wymagane. Oczywiście formalnie nawet cukier jest psychoaktywny - wpływa na samopoczucie itd, mnie chodzi o faktycznie halucynogenne działanie.

...eee zostawmy to.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Robson w Pon, 07 Lip 2014, 16:29:23
Czerwony barwnik (prodigiozyna), to C20H25N3O, po bliżej nieokreślonych reakcjach fotosyntetycznych (badania trwają) powstaje C11H11NO3, czyli meskalina (nieuzależniająca substancja halucynogenna). Uwalnia się ona do atmosfery w postaci oparów wymieszanych z produktami wcześniej opisanej reakcji biuretowej (dla tego taki kolor atmosfery).
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Madrian w Pon, 07 Lip 2014, 18:04:20
Wg Wiki temperatura na Eve wynosi od -43 do +170 (z grubsza) stopni.
Potas jest silnie reaktywny. Dlatego oceany z niego złożone, byłyby bardzo widowiskowe. Niestety przez chwilę. A po wielkiej eksplozji, zostałyby kratery. :)

Na Eve może to być woda. Woda o wysokiej zawartości soli metali może zachowywać szerszą rozpiętość temperatur pomiędzy punktem zamarzania i wrzenia.
Należy też pamiętać o wysokim ciśnieniu na powierzchni, które zmienia te temperatury. 5 atmosfer to nie w kij dmuchał.

Dlatego może to być zawiesina wodna, silnie przesycona związkami chemicznymi. Może też utrzymywać temperaturę niższą niż otoczenie.

Ale być może jest to jakiś płyn nie będący wodą. Np. produkt uboczny procesu działania bakterii, które wydalają jakiś płyn. Np. gliceryna.
Z autopsji wiadomo, że płyn w oceanach jest przeźroczysty, o lekko fioletowym zabarwieniu.


Inne ciekawe planety?
IMHO - Laythe jest najciekawsza. Płynne oceany i tlen w atmosferze, na stosunkowo malutkim księżycu, daleko poza strefą "eko" Słońca.
Temperatura na powierzchni dodatnia. Idealne warunki do rozkwitu życia. Mam nadzieję, że będa takie badania kiedyś obecne w grze. :)

Temperatura nie jest wielką zagadką. Jądro jest rozgrzewane przez siły grawitacyjne Joola. To samo mamy w systemach naszych "gazowców".
Zaskakujący jest tlen. Sugeruje on istnienie źródła tego gazu, bo sama woda to za mało. Brakuje zaś wodoru. Z drugiej strony, lądy są bure. Oznaczałoby to, że w oceanie funkcjonują organizmy korzystające z fotosyntezy chlorofilowej. Jednak życie nie zdołało jeszcze pokonać bariery lądowej - gdzie panuje susza, niskie temperatury i silne napromieniowanie (cienka atmosfera).

Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: szymozillo w Pon, 07 Lip 2014, 20:24:36
Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ

IMHO - Laythe jest najciekawsza. Płynne oceany i tlen w atmosferze, na stosunkowo malutkim księżycu, daleko poza strefą "eko" Słońca.
Temperatura na powierzchni dodatnia. Idealne warunki do rozkwitu życia. Mam nadzieję, że będa takie badania kiedyś obecne w grze. :)
Takie badania pewnie będą jak dostaniemy sprzęt do łazików :)
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: DragonsNightmare w Pon, 07 Lip 2014, 22:49:27
Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
IMHO - Laythe jest najciekawsza. Płynne oceany i tlen w atmosferze, na stosunkowo malutkim księżycu, daleko poza strefą "eko" Słońca.
Temperatura na powierzchni dodatnia. Idealne warunki do rozkwitu życia. Mam nadzieję, że będa takie badania kiedyś obecne w grze. :)

Temperatura na Laythe dodatnia? Z tego co ja pamiętam, to chyba miałem wynik -20parę stopni. Chyba, że coś pokręciłem.

@Dirkuu: Woda na Laythe wygląda niemal tak samo jak ta na Kerbinie więc wysnułem śmiały wniosek, że ma podobny skład. Nie warto się kłopotać specjalnie z misją, bo i tak nie ma aparatury pozwalającej na badanie składu chemicznego cieczy, chyba, że w modach, ale mody nie dają oficjalnych danych, tylko te, które wymyślili im autorzy.

@Topic: Kurde, tak się rozgadaliśmy o Eve, że normalnie mam ochotę poświęcić jej jakiś spory program badawczy. Dotychczas nie badałem jej aż tak mocno skupiając się na innych, dokończe program badania Eeloo i chyba zrobie nowy, który będzie miał za zadanie dokładne zbadanie tej tajemniczej i intrygującej planety.


Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Robson w Wto, 08 Lip 2014, 02:02:16
Madrian: czyli tak jak napisałem wcześniej, chalkantyt jest idealnym kandydatem.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Madrian w Wto, 08 Lip 2014, 17:01:38
Kamil - Temperatury na planetach mają pewną rozpiętość. Dla Laythe maksimum to ok. +6*C. To wystarcza do rozpuszczenia wody i podtrzymania jej w stanie ciekłym.
Szczególnie jeżeli woda jest ogrzewana przez jądro. Wówczas jej spora bezwładność cieplna, może ochronić ją przed zamarzaniem w trakcie mrozów.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Kadaf w Wto, 08 Lip 2014, 19:18:14
Podgrzewana woda, no świetnie, ale jak wytłumaczycie brak lodu na brzegu? Ani śladu śniegu? Moim zdaniem jedyne co jest potrzebne by woda na Laythe nie zamarzała jest najzwyczajniejsza w świecie sól. Podgrzewanie przez aktywność wulkaniczną prawdopodobne, ale jednak mające wpływ na stan rzeczy szczątkowy, a główna przyczyna utrzymywania oceanu w stanie ciekłym jest zasolenie. Co do Eve i składnika gleby, to bardziej od Chalkantytu podchodzi mi Ametyst. Dokładnie ten kolor co należy, no i w przeciwieństwie do wspomnianego wcześniej, nie potrzebuje tlenu do powstania, a za to promieniowanie i ciśnienie, a jedno i drugie na Eve występuje. Więc co powiecie na ametystowy pył?
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Drangir w Wto, 08 Lip 2014, 20:45:19
Tlenki metali i inne związki  zawierające tlen są w kosmosach dość powszechne - to wolny tlen w atmosferze jest taki szczególny
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Robson w Śro, 09 Lip 2014, 00:43:50
Przeczytaj Kadaf moje posty w tym wątku, tylko tak ciurkiem po kolei. Zauważ, ze tylko moja teoria trzyma się kupy i ma solidne podstawy naukowe. No muszę tylko wymyśleć jakąś reakcję produkującą cukry z efektem ubocznym w postaci tej meskaliny.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Madrian w Śro, 09 Lip 2014, 16:52:09
Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
Podgrzewana woda, no świetnie, ale jak wytłumaczycie brak lodu na brzegu? Ani śladu śniegu? Moim zdaniem jedyne co jest potrzebne by woda na Laythe nie zamarzała jest najzwyczajniejsza w świecie sól. Podgrzewanie przez aktywność wulkaniczną prawdopodobne, ale jednak mające wpływ na stan rzeczy szczątkowy, a główna przyczyna utrzymywania oceanu w stanie ciekłym jest zasolenie. Co do Eve i składnika gleby, to bardziej od Chalkantytu podchodzi mi Ametyst. Dokładnie ten kolor co należy, no i w przeciwieństwie do wspomnianego wcześniej, nie potrzebuje tlenu do powstania, a za to promieniowanie i ciśnienie, a jedno i drugie na Eve występuje. Więc co powiecie na ametystowy pył?

Nie powiemy, gdyż ametyst jest minerałem morficznym. Eve musiała by być w przeszłości niezwykle aktywna wulkanicznie. Ale nie potrafię sobie wyobrazić procesu, który roztarł by Ametyst na pył i rozrzucił na powierzchni. IMHO wszelkie kryształy odpadają. Nie ma warunków, do tego, by pokryły planetę, z jej środka. Nie mówiąc o tym, że wg twojej teorii, na planecie zachodziłoby tylko i wyłącznie tworzenie ametystu, co jest raczej pomysłem na powieść fantasy. A gdzie inne odmiany kolorowe kwarcytu?

Dlatego ja uważam, że Eve jest po prostu echem "starej ziemi" z przed rewolucji tlenowej. Mówimy tu o CAŁEJ planecie, więc trudno tu wskazać jednolitą substancję nieorganiczną, która zdominowałaby wszystkie powierzchnie i morza. A gdzie inne substancje? Gdzie węgiel, zwykły kwarc (piasek), odłamki meteorytów, skały wulkaniczne?

Ale bakterie zawierające barwni purpurowy, i mające miliard lat na zdobycie przestrzeni życiowej - jak najbardziej.
Dziwi tylko brak ewolucji. Co by świadczyło, że fotosynteza beztlenowa jest najefektywniejsza w tym świecie, przy istniejących warunkach - silne nasłonecznienie, duże ciśnienie, duże napromieniowanie.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: DragonsNightmare w Śro, 09 Lip 2014, 23:16:22
@Madrian: Szczerze wątpie, że temperatura na Laythe przekracza 0. Na Dunie w dzień jest całkiem chłodno, chociaż jest nieco dalej niż Kerbin, na którym jest ciepło, więc tym bardziej na Laythe temperatura jest ujemna, Laythe mogłoby być podgrzewane przez wulkany, ale nie wykazuje śladów aktywności wulkanicznej(chociaż powinna, ze względu na bliskość Jool'a, patrz w naszym układzie Io czy Tytan). Ja raczej przychylam się do teorii Kadafa - sól+ogrzewanie wody. Założe się, że woda na Laythe ma temperature powyżej 0, lecz powietrze napewno nie ma tyle.

Co do temperatury Eve Madrian, to wiki coś kręci. Jak na planecie będącej blisko słońca z grubą atmosferą może być temperatura ujemna? A efekt cieplarniany to pies? Świetny przykład mamy na naszej Wenus, czy to dzień czy to noc i tak temperatura przekracza 400stopni, przez efekt cieplarniany. Ja bynajmniej będąc na Eve zawsze dostawałem pomiary temperatury dużo przekraczające 0 stopni, więc nie wiem skąd wiki ma te dane. Co do bakterii to raczej wątpie, żeby one istniały, choć nie mam na to dokładnych danych, deszcze meteorytów też wykluczam, bo one nie dałyby rady tak wpłynąć na wielką planetę. Ja jestem raczej zdania, że Eve poprostu taka powstała - po powstaniu Kerbola pewnie jego okolice były pełne takich pierwiastków, a Eve zabrała większość z nich, co świadczy o jej masie i wielkości. Patrz różnice w składzie Urana i Neptuna w porównaniu do Jowisza i Saturna. Wiem, że sporo odnosze do naszego układu, ale fizyka kerbali działa chyba tak samo, tylko, że jest mniejsza.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Drangir w Czw, 10 Lip 2014, 10:02:26
Tu nie ma w co wątpić - akurat twórcy przewidzieli możliwość badania temperatury. Jakbyś nie zauważył, Laythe orbituje dookoła ogromnej planety, generującej ogromne ilości promieniowania i sił grawitacyjnych. Ponadto 90% powierzchni Laythe jest pokryta oceanem - aktywnosc wulkaniczna może się przejawiac w głębokich i ukrytych szczelinach.
Znowu - nie zakladaj się tylko polec i zbadaj.
 Miło by było jakbyście zaczęli podpierać swoje hipotezy i informacje screenami z gry, wiki jest niepewna i rzadko aktualizowana.

"Eve po prostu taka powstała"
Nie no, serio? Tyle że to jest wyjście do dyskusji, a nie chociazby hipoteza.Co cchciałes przekazać, mówiąc o olbrzymach naszego układu? Że planety różnią się od siebie...? I sprawdź co oznacza "bynajmniej".

"Dziwi tylko brak ewolucji" - w okolicach równika tej planety można odnaleźć dorodny krater. Na planecie w takich warunkach formacje geologiczne muszą scierac się bardzo szybko, co sugeruje że powstał niedawno - może on cofnął rozwój ewentualnego życia? Mam pytanie czym miałyby odzywiac sie takie mikroby i co wydalaja. Przypominaja mi sie kolonie bakterii mieszkajace na dnie oceanu przy wulkanach glebinowych - warunki chyba jeszcze gorsze niz na Eve.

Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Madrian w Czw, 10 Lip 2014, 21:34:25
Bakterie mogą się żywić substancjami nieorganicznymi, a jeżeli korzystają z fotosyntezy, to nie potrzebują do życia dużo więcej niż światło słońca. Potrzebne substancje mogą też przyjmować z atmosfery. Produktem ubocznym fotosyntezy beztlenowej jest siarka. Związki siarki zaś są pożywką dla wielu organizmów beztlenowych - via kominy hydrotermalne.

Być może wygląda to tak, że mamy warstwę gruntu, warstwę bakterii beztlenowych, które są dostarczycielami substancji odżywczych dla warstwy bakterii wykorzystujących fotosyntezę. Same zaś przejmują siarkę. Bakterie korzystające z fotosyntezy są zaś dostarczycielami pośrednimi energii, pochodzącej ze słońca.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Kadaf w Pią, 11 Lip 2014, 07:51:50
Cóż, faktycznie pomysł z ametystem nie był najlepszy, mimo że kolor pasuje idealnie. W takim razie może to coś jak skały wapienne, tylko złożone z pozostałości po pancerzykach jakichś niewielkich organizmów barwy fioletowej? W kwestii barwy im bardziej nizinny teren, tym bardziej jasnofioletowy, właściwie to nawet jest pył. Jak wiemy, skały wapienne to w głównej mierze resztki organizmów morskich, czyli szkielety i pancerze skorupiaków. Gdyby na Eve kwitło kiedyś życie na bazie halobakterii i bardziej złożonych organizmów działających na tej samej zasadzie, to może właśnie ląd byłby fioletowy?

[Post scalony: Pią, 11 Lip 2014, 08:23:05]
Dodatkowo chciałbym nadmienić, że powierzchnia Eve bardzo często charakteryzuje się dużą sypkością. Łaziki "ślizgają się", podskakują i mają problem z utrzymaniem przyczepności. Dokładnie tak, jakby w wielu miejscach zalegały duże ilości niewielkich kamieni, coś jak jazda po żwirze, który przy podjazdach i zjazdach umyka z pod kół. Po zachowaniu systemów napędowych oceniałbym przeciętną średnice tych luźnych frakcji na jakieś 3 centymetry.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: DragonsNightmare w Pią, 11 Lip 2014, 18:03:24
@Drangir: Przecież powiedziałem, że byłem na Layhte i otrzymywałem odczyty temperatury poniżej zera(ostatnio zakończyłem misję mojej sondy na Laythe i nie posiadam screena, ale pamiętam dane). I mówiłem, że woda może i ma temperature powyżej plusa, ale powietrze napewno nie ma tyle, co wywnioskowałem z moich sond - niestety temperatury wody nie można narazie badać. Bynajmniej to jest forma przeczenia(jeżeli użyłem je źle, to przepraszam, mój błąd), a co do temperatury Eve, to proszę bardzo, odgrzebałem screena ze starej misji:
(http://www.iv.pl/images/74291749595191655967.png)

Co do powstania Eve - to jest moja hipoteza(to jest wolny temat i chyba każdy może wysuwać hipotezy, na tym polega dyskusja), ale masz oczywiście prawo się z nią nie zgodzić, lecz dlaczego wydaje ci się gorsza od innych? Nie wydaje mi się, że planeta taka jak Eve wyglądała jak Kerbin i nagle się zmieniła - dlatego wysnułem hipotezę, że Eve poprostu powstała z takich pierwiastków. Co do naszego układu, to tak, chciałem pokazać, że planety będące w jednym układzie wcale nie muszą być podobne, mogą być całkowicie inne. Nie wiem dlaczego na mnie wsiadłeś.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Metall69 w Pią, 11 Lip 2014, 18:36:41
@up Ostatnio lądowałem na Laythe. Temperatura nad powierzchnią wody wynosiła +4 stopnie (screena wrzucę później).

Ziemia składa się głownie z tlenku krzemu, założę sie, że Eve też składa się z jakiegoś tlenku, najpewniej jodu.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: DragonsNightmare w Pią, 11 Lip 2014, 18:38:07
@UP: Jeżeli tak, to przepraszam za swoją głupotę i zwracam honor, nie wiem co mi się śniło, że jest na minusie, a byłem święcie przekonany. Chyba trzeba wrócić do badań Laythe, bo coś te moje dane są niepełne.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Drangir w Pią, 11 Lip 2014, 20:20:14
Cytuj
dlaczego wydaje ci się gorsza od innych? 

Bo to dyskusja o procesach i sskładnikach które doprowadziły do aktualnego stanu Eve - zdanie "Eve po prostu taka powstała" nie wnosi zadnej informacji do dyskusji, w ktorej właśnie nad tym się glowimy :) jeśli była fioletowa i miała taką atmosferę od ostygniecia, też jest szczegolne i wypadaloby to podeprzec konkretnymi elementami składu.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: DragonsNightmare w Pią, 11 Lip 2014, 22:26:35
@UP: Ok, to przepraszam za zamieszanie.

Skoro mowa o fioletowych planetach i życiu na nich, to może ten artykuł będzie ciekawy:
http://odkrywcy.pl/kat,1037751,title,Zycie-moze-sie-rozwijac-na-fioletowych-planetach,wid,16165655,wiadomosc.html?smg4sticaid=61310e (http://odkrywcy.pl/kat,1037751,title,Zycie-moze-sie-rozwijac-na-fioletowych-planetach,wid,16165655,wiadomosc.html?smg4sticaid=61310e)
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Metall69 w Sob, 12 Lip 2014, 00:20:30
kamils096 ta teoria nawet trzyma się kupy i obala teorię o kolorowych związkach nieorganicznych. Trzeba poszukać jakiegoś lepszego opracowania, choćby po angielsku, ten popularno-naukowy artykulik niestety dużo nam nie mówi.

Może ktoś wrzucić skany z Material Bay, Mystery Goo i próbki gleby?
Moja sonda spłonęła w atmosferze dawno temu :(
Jeśli są w nich ślady życia to halobakterie zwyciężają.  Pora ukrócić te filozoficzne gdybania.
To była gleba.

A co z fioletową atmosferą? Ten gaz raczej nie jest zawiesiną bakterii.

Tak jak obiecałem wrzucam skany z Laythe.
(http://i.imgur.com/kP9Pgcm.png)
(http://i.imgur.com/GGUU9gb.png)
Nie ma się co oszukiwać, Laythe jest wzorowane na Europie z Odysei Kosmicznej: 2010 (pływy, kominy oceaniczne itd.). Ciekawe jest jedynie to, że aktywność wulkaniczna jest na tyle mała, że nie wygląda jak Io.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: DragonsNightmare w Sob, 12 Lip 2014, 00:33:07
Atmosfera to raczej jod - już był wrzucany na pierwszej stronie filmik z reakcji jodu z glinem co dawało fioletowy dym. Więc to jod, albo jakieś jego związki.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Metall69 w Sob, 12 Lip 2014, 21:20:42
Tylko wątpię, aby życie oparte na węglu mogło przetrwać takie dawki jodu.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: DragonsNightmare w Sob, 12 Lip 2014, 22:14:24
@UP: A kto tu mówi o życiu opartym na węglu? Daleko w kosmosie życie może opierać się na zupełnie innych pierwiastkach. Nasze czy Kerbińskie warunki są czysto lokalne i gdzie indziej mogą być zupełnie inne warunki.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Metall69 w Sob, 12 Lip 2014, 22:43:57
No tak, ale póki co nie mamy żadnych śladów innego życia. Nie wykluczam jednak, że mogą istnieć organizmy oparte choćby na azocie.

Teraz tak pomyślałem, że atmosfera Eve może być po prostu zanieczyszczona pyłem z gruntu, tak jak jest np. na Marsie podczas burzy piaskowych Warunkiem musiałyby być duże różnice ciśnien, ale to jest możliwe, przy tak gęstej atmosferze część wystawiona na działanie promieni słonecznych musi być mocniej nagrzana.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Madrian w Nie, 13 Lip 2014, 00:29:45
Życie może istnieć tylko w oparciu o kilka pierwiastków zdolnych tworzenia złożonych łańcuchów i związków o strukturze aminokwasów. A z nich tworzą się odpowiedniki białek i wreszcie życie.
Ze znanych nam pierwiastków, takie własności jak węgiel ma np. krzem.
Niestety w ziemskich warunkach takie organizmy nie powstały, a przynajmniej nie dotrwały do dziś w formie możliwej do zbadania.
Organizmy takie świetnie by sobie radziły w warunkach silnej kwasowości.

Inni kandydaci do wywalenia węgla z aminokwasów to - Chlor, Arsen, Siarka, Fosfor z Azotem.
Życie oparte na każdej z tych form, mogłoby istnieć w zupełnie odmiennych warunkach.
Świetnym zamiennikiem wody jest np. amoniak.

Życie oparte na węglu ma dość wąskie kryteria występowania.
Ale już np. krzem jest stabilny wtedy, gdy węgiel już dawno reaguje. Wyobraź sobie kosmiczną glizdę, opalającą przy 600*C, jak ty w słoneczny poranek. :)

Problem polega na tym, że są to modele teoretyczne i nieudowodnione.
Natomiast istnienie aminokwasów węglowych jest udowodnione w kosmosie. Znaleźliśmy je nawet w mgławicach, dzięki badaniom spektroskopowym.

Zaproponowałem logiczny powód  - dla którego EVE może być fioletowa.
Zapomniałem o atmosferze.
IMHO... Nie jest fioletowa. Nie z sama siebie. Odbieramy ją jako fioletową, bo odbija się w niej łuna fioletowej planety. ;)
Dodatkowe cechy może też atmosferze nadawać sama powierzchnia. Jeżeli wg mojego modelu jest to pył bakteryjny, to wiatry (które muszą istnieć na takiej planecie) mogą unosić cześć bakterii w atmosferę, gdzie ich barwnik nadaje jej lekko fioletowy kolor. Tak jak np. smog zmienia kolor powietrza w regionach przemysłowych.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Nolanoth w Śro, 31 Sie 2016, 22:09:12
Przeglądałem forum i natknąłem się na ten fascynujący wątek. Wiem, że został utworzony dawno temu.
Więc zanim ktoś zechce mi wręczyć złotą łopatę, kilof czy koparkę to niech najpierw przeczyta :D

Ostatnie trzy godziny spędziłem na analizie i szukaniu kilku rzeczy przy wykorzystaniu posiadanej wiedzy ale i niektórych tropów z poprzednich postów.

Oceany i morza na Eve

Hmm, bakterie to też jest opcja ale ja mam swoją :D
Ciekłe węglowodory (alkany), chlor i jod.
Po kolei: Eve jest blisko Kerbolu -> duża ilość promieniowania. Pod wpływem promieniowania, a w szczególności promieniowania ultrafioletowego cząsteczki chloru rozpadają się na bardzo reaktywne elementy tzw. Wolne rodniki. (pojedynczy chlor z bardzo aktywnym elektronem)
Dalej wolne rodniki „atakują” metan odłączając atom wodoru i tworząc rodnik. Dalsza reakcja to połączenie rodnika od metanu i od chloru tworząca CH3Cl. Potrójne zajście reakcji na jednej cząsteczce tworzy chloroform, a poczwórne – czterochlorek węgla.

Ocean na Eve może więc składać się z ciekłego chloroformu i ciekłego czterochlorku węgla, fioletowe zabarwienie zawdzięczając jodowi, który by się w tej mieszaninie wydzielał.

Temperatury wrzenia:
chloroform: 62 °C
czterochlorek węgla: 76 °C
Biorąc pod uwagę fakt, że na Eve panuje ciśnienie 5 atmosfer, temperatura wrzenia musi być dużo wyższa i mieszanina mogłaby wytrzymać warunki temperatury w stanie ciekłym. (wedle wiki ksp temperatura na Eve: 86,85 °C – 155,85 °C) A nawet gdyby choć troszkę wyparowało, to tym lepiej. Na powierzchnię Eve padałyby deszcze węglowodorów.

Czyli podsumowując, na początku istnienia na Eve były morza metanu, w atmosferze był zaś chlor i jod i po czasie i zjawiskach przeze mnie przedstawionych mamy współczesny obraz planety.

***
Czy wiesz że…
… przy ciśnieniu 0,1 atmosfery woda wrze w około 30 stopniach?
***

Atmosfera Eve

Tutaj niewiele mogę napisać, bo jod w atmosferze był już poruszany w tym wątku i się z nim zgadzam.  Mógłby on być efektem tego, co było nadmiarem w oceanach.

Gleba Eve

Na całej naszej piękniej planecie Ziemi jest piasek. Piasek (taki zwykły) to nic innego jak malutkie ziarna pokruszonego kwarcu, który jest minerałem. Kiedyś ten minerał musiał być w dużych kawałkach a zniszczony został przez ciecze (wodę), wiatr z drobinkami, Słońce i multum innych czynników. Czyli po prostu przez wszelkie odmiany erozji.

Na Eve powszechnym minerałem nie musiał być kwarc… Mógł to być kwarc z domieszką żelaza, który w formie minerału dla nas jest ametystem. Albo mógł to być fluorek wapnia, również fioletowy. A potem w wyniku działania procesów erozyjnych jeden i drugi skończył jak nasz piach.

To chyba tyle z mojej strony, jeśli chodzi o hipotezy wytłumaczenia czemu Eve wygląda tak a nie inaczej. :D

PS. Reakcje z oceanów:
http://e-chemia.cba.pl/?page_id=636

http://www.umb.edu.pl/photo/pliki/WF_jednostki/zaklad-chemii-organicznej/farmacja-2015-2016/f-%5Bt%5D-analiza_jakosciowa-teoria-cz.1_-%5B2014%5D.pdf
Strona 5, b) – tu natknąłem się na jod w tetrachlorku/chloroformie.
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Kadaf w Śro, 31 Sie 2016, 22:40:07
No piękna analiza Nolanoth! Ciekły chloroform, no interesujący pomysł. Czyli reasumując, absolutnie nie wdychać :)
Tytuł: Odp: Czy leci z nami pilot... znaczy się eee chemik?
Wiadomość wysłana przez: Nolanoth w Śro, 31 Sie 2016, 23:04:41
Tak, pod żadnym pozorem nie zdejmować hełmu. :D
Póki co miałem cztery semestry chemii na studiach, więc nauka nie poszła w las. :D

Ktoś tu dał pomysł by zrobić analizę całego układu. W sumie czemu by nie stworzyć wątku niedługo. Tutaj było tylko o Eve i Laythe trochę.

http://img.sadistic.pl/pics/b52623483b91.jpg