Już chyba kiedyś gdzieś pisałem ale napiszę raz jeszcze:
Podziwiam purystów którzy uważają, że KSP w wersji gołej jest piękne/cudne/sialala

Podstawowy zestaw statystyk jaki mam w MJ + VOID + jeszcze coś tam to podstawa jaka powinna być w KSP.

Przykład przy dokowaniu:
Ustawiłem sobie Target Info i podaje mi:
Closest approach distance - dystans na jaki maksymalnie zbliżę się przy bieżącej trajektorii i prędkości.
Distance to target - odległość od celu
Separation from target - odległości od celu wg współrzędnych x,y,z ( plus informację o klawiszach sterujących RCS ).
Target-relative velocity - prędkość względem celu po każdej ze współrzędnych ( x,y,z ).
To są podstawowe dane jakie powinny być znane przy tym symulatorze. A chyba za to uchodzi KSP. Dokowanie 'na oko' z daleka zalatuje brakiem profesjonalizmu i zabawowym podejściem do tematu.
Do tego dodajemy LazorDockingCam i robi nam się naprawdę sensownie.
Dokowanie nadal jest sporym wyzwaniem ( zwłaszcza ciężkim i nieruchawym vesselem ) i wbrew temu co uważają niektórzy przeciwnicy MJ - nadal trzeba umieć coś więcej niż tylko klikać myszką.
Do tego mam jeszcze VOIDa który sypie kolejnymi statystykami:
Vessel information:
aktualna siła przeciążenia jaka działa na pojazd,
ilość częsci z jakich się składa
masa całkowita
masa zasobów ( paliwo itd )
procent otwarcia przepustnicy
ciąg aktualny/ciąg maksymalny
twr aktualne i maksymalne
twr na poziomie gruntu
Dzięki tym statystykom jest ciekawiej, jest też normalniej. Dopiero po zainstalowaniu tych paczek mogę wyznaczać orbity nie na oko ale wg tego co widzę na ekranie.
Poza MJ, VOID i Protrackerem mam także:
AmpYear Power Manager - dodaje kilka energożernych funkcji, dodatkowe zapasowe accu-packi, samo podtrzymywanie przy życiu załogi wymaga zasilania
IonCrossCrewSupport - paczka dodająca tlen dla załogi, obsługę wydychanego CO2 oraz dodatkowe zbiorniki z tlenem i recyklery do pozbywania się CO2. Ciekawe wyzwanie przy wysyłaniu Kerbalonautów w kilkumiesięczne misje
RemoteSat czy jakoś tak - zestaw bez którego komunikacja jest zbyt łatwa i zbyt prosta. Dzięki niemu anteny stają się potrzebne. Wysłanie bezzałogowej misji staje się prawdziwym wyzwaniem.
+ kilka paczek części, nic przegiętego.
Za to jestem przeciwny Kwantowym Tasiemkom, Magicznemu Kwantowemu Transferowaniu Paliwka i innym magicznym sztuczkom 