• Silnik Atomowy w rzeczywistości. 5 1
Aktualna ocena:  

Autor Wątek: Silnik Atomowy w rzeczywistości.  (Przeczytany 33487 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Wto, 19 Maj 2015, 20:34:34
Odpowiedź #15

Offline Drangir

  • Major
  • *
  • Wiadomości: 1 626
  • Reputacja: 92
  • Smok rakietowy
    • Zobacz profil
    • DeviantArt
@up
W RTG nie zachodzi reakcja tylko powolny rozpad cząstek, konstrukcja może być o wiele bardziej zwarta podczas gdy faktyczny reaktor to o wiele bardziej skomplikowana i delikatna konstrukcja.
Cytat: Steven Universe
- Wasze obliczenia były niepoprawne.
- Nie mogły być niepoprawne, skoro żadnych nie robiliśmy.

Wto, 19 Maj 2015, 20:57:13
Odpowiedź #16

Offline winged

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 395
  • Reputacja: 39
    • Zobacz profil
Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
Za Wikipedią:
Cytuj
Mimo niskiego impulsu właściwego tradycyjne silniki chemiczne ze względu na swą prostotę, lekkość i niezawodność okazały się znacznie ekonomiczniejszym rozwiązaniem.

Co oznacza, że atomówki były straszliwie drogie.
Czy rzeczywiście?
Dla porównania:
Koszt wysłania jednego kilograma na orbitę silnikami chemicznymi, to około 10-20 tysięcy dolarów.
Dla napędu NERVA, te koszty, to około 25-45 dolarów.


Yyy skąd ty takie info bierzesz? Przecież NERVA nigdy nie miała służyć do wychodzenia na orbitę skąd wiec takie wyniki?


NERVA mogła umożliwić szybszy czas transferu względem napędów chemicznych np. członu Centaur bo dawała więcej delta V przy tej samej masie paliwa i ładunku wyniesionej na orbicie.
NERVA mogła umożliwić wysłanie większej ilości ładunku na wyższe orbity/trajektorię ucieczkowe z tej samej masy masy wyniesionej na orbitę. Np. Saturn V wynosił 118T na LEO i 45T na TLI. Gdyby człon transferowy zastąpić silnikiem atomowym to ze 118t na LEO wyciągnąłbyś np. 70T na TLI, czyli koszt wysłania kilograma na Księżyc/trajektorię ucieczkową mógłby być 1,5-2x tańszy... ale nie 500x tańszy tj to tam napisałeś.


A co do wychodzenia na orbitę przy pomocy atomowych to już przy TWR = 0,7 silniki na ciekły wodór są efektywniejsze niż NERVA co ucina wszelką dyskusję.

Poczytaj to:
Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
   

Reklama

Odp: Silnik Atomowy w rzeczywistości.
« Odpowiedź #16 dnia: Wto, 19 Maj 2015, 20:57:13 »

Śro, 20 Maj 2015, 11:38:00
Odpowiedź #17

Offline Robson

  • Sierżant
  • ****
  • Wiadomości: 421
  • Reputacja: 22
    • Zobacz profil
    • Opowieści Kerbali
Silnik z programu NERVA też był na ciekły wodór.
NERVA to taki program badawczy, silnik gwoli ścisłości nazywał się KIWI i owszem, był przewidziany do działania poza atmosferą ziemską.

Nie wiem, czy wiecie, ale był jeszcze jeden silnik.
Miał trzy płynnie przełączane i regulowane fazy pracy, z regulowanym Isp włącznie.
Czynnikiem pędnym był wodór, ale w drugiej fazie działał jak hybryda połączona z silnikiem impulsowym.
Teoretycznie Isp powinno osiągać 6000s.
Jeden gram uranu generuje energię rzędu 25 MWh i dla minimalnej masy krytycznej taki reaktor może pracować przez około rok. Obecnie produkowane miniaturowe reaktory atomowe (patrz np. Toshiba 4S) nie mają praktycznie większego wpływu na masę rakiety, więc ten TWR=0,7 to było pewnie 50 lat temu.

Teraz wystarczy wszystko sklecić do kupy i policzyć koszty.
Robson Kerman - Profesor Orbitologii Teoretycznej. Zabójca Piwo Grillsa Kermana zwanego Niedźwiedziem z Eve.
Jego oficjalnym guru jest Sobol - budowniczy wspaniałych części rakiet.

Śro, 20 Maj 2015, 13:38:44
Odpowiedź #18

Offline winged

  • Plutonowy
  • ***
  • Wiadomości: 395
  • Reputacja: 39
    • Zobacz profil
Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
Silnik z programu NERVA też był na ciekły wodór.
Mówię o silnikach chemicznych czyli na wodór i ciekły tlen.


Aby zobaczyć link - ZAREJESTRUJ SIĘ lub ZALOGUJ SIĘ
Teoretycznie Isp powinno osiągać 6000s.
No to mówisz o Orionie napędzanym bombami atomowymi a temat jest o NERVA.


Cytuj
Dla napędu NERVA, te koszty, to około 25-45 dolarów.
Dla Oriona być może tak ale nie dla NERVA.

Cytuj
Obecnie produkowane miniaturowe reaktory atomowe (patrz np. Toshiba 4S) nie mają praktycznie większego wpływu na masę rakiety, więc ten TWR=0,7 to było pewnie 50 lat temu.
Nie bardzo chyba zrozumiałeś sens mojej wypowiedzi.  nie chodzi o to, że ten silnik miał T/W =0,7 tylko, że jeśli całość (cała rakieta) na pewnym etapie wychodzenia na orbitę ma mieć T/W =0,7 (tj zaraz po odczepieniu fazy) to zastosowanie tutaj silnika atomowego będzie mniej efektywne masowo niż np. chemicznych napędów na ciekły wodór, takiego chociażby J2 od Saturnów.


Mam tutaj screeny z prezentacji z 2009r i tutaj wyraźnie widać, że proponowane napędy atomowe do misji na Marsa mają T/W = 3,5 a wiec mniej wiecej to co 50 lat temu. Mowa oczywiście o T/W własnym samego silnika a nie całego statku( który będzie pewnie 20-30 razy mniejsze)
Dla porównania silnik startowy RS-25 na ciekły wodór i ciekły tlen: siła ciągu 183t, masa własna 3,5t. T/W = 183/3.5=52,3






Tak wiec te 25USD za kilogram to pewnie dla jakiegoś Oriona ale na pewno nie dla NERVA, które do wychodzenia na orbitę zresztą w ogóle się nie nadaje.

Reklama

Odp: Silnik Atomowy w rzeczywistości.
« Odpowiedź #18 dnia: Śro, 20 Maj 2015, 13:38:44 »

Śro, 20 Maj 2015, 14:31:25
Odpowiedź #19

Offline Robson

  • Sierżant
  • ****
  • Wiadomości: 421
  • Reputacja: 22
    • Zobacz profil