Kerbal Space Program Forum | Polska Społeczność Gry
Off-topic => Dyskusje na dowolne tematy => Wątek zaczęty przez: Youtub w Czw, 19 Mar 2015, 14:38:49
-
Witam, z racji że w piątek odbędzie się dość rzadkie zjawisko w Polsce (jakby ktoś jakimś cudem nie wiedział jest to zaćmienie słońca) chciałbym je nagrać. Wygrzebałem z szafki kamerkę od mikroskopu którą się podłącza do PC przez USB i widać ładnie obraz. I tutaj mam pytanie czy jeżeli załatwię przejściówkę z USB na miniUSB i podłącze kamerę do telefonu to będę mógl w fajnej jakości i przybliżeniu nagrać zaćmienie? Czy nie spali mi się telefon lub kamerka? I czy jeżeli jużto zadziała to nie zje mi baterii po 2 sekundach?
-
1. Mało prawdopodobne aby telefon miał sterownik do obsługi kamerki z pc.
2. Kamerka od mikroskopu nie nadaje się do do obserwacji słońca bo :
- Zastępuje ona okular więc ma duże przybliżenie którego nie da się regulować.
- Nie ma regulacji ostrości.
- Bez filtra spalisz matrycę.
-
To co w takim razie polecasz by amatorsko nagrać zaćmienie i by bylo one chociaż w jakości dającej się oglądać?
-
Co do mnie polecam zwykły aparat fotograficzny. Może być nawet taki z telefonu.
Jako filtr możesz zastosować stare zdjęcie roentgenowskie.
Tylko ostrość należy wyregulować ręcznie bo automatyka może nie zadziałać.
Co do jakości to zależy od aparatu.
-
Też się przymierzam do obserwacji tego, lecz metodą projekcji - zbudowałem już taką specjalną wersję camera obscura i jutro chcę zobaczyć to zaćmienie - i tak muszę iść do szkoły, ale choćbym miał się lekko spóźnić na lekcję z tego powodu to zaćmienie i tak muszę zobaczyć.
-
Ja często robię zdjęcia, podłączając body canona do teleskopu Synta 850 (to taki stary Newton, ale ISS widać jak na dłoni). Do obserwacji Słońca zakładam przesłonę fi 40mm, a na przesłonę szklany filtr od przyłbicy spawalniczej. Taki filtr jest dosyć tani, a frajda z zobaczenia na własne oczy plam słonecznych - bezcenna.
-
A co jak mam tylko lornetkę?
-
Stare klisze filmowe, potnij, posklejaj i zrób nakładkę na lornetkę, słońce powinno wyglądać jak czerwona kulka :)
-
Zaćmienie słońca będzie bardzo dobrze widać(pod warunkiem, że nie będzie chmur) gołym okiem(oczywiście "gołym" to znaczy bez przyrządów typu lornetka, teleskop itd., bo wiadomo, że specjalne filtry muszą być, aby nie oślepnąć), ale bez żadnych filtrów to poprostu spalisz matrycę. Jeżeli masz lornetkę z soczewkami z tworzywa sztucznego, to bez filtra możesz też zniekształcić soczewki - ponieważ będą się nagrzewać mocno od Słońca. Możesz wykorzystać metodę projekcji, wtedy bez filtrów możesz robić zdjęcia, byle nie długo, bo lornetka zbyt mocno się nagrzeje.
-
A co jak mam tylko lornetkę?
Załóż filtry na obiektywy, bo stracisz wzrok.
-
@up Ja sam będę oglądał zaćmienie przez maskę spawalniczą ale chodzi mi o nagranie czegoś w przybliżeniu także spokojnie Robson idiotą nie jestem by lampić sie na słońce przez lornetkę:)
-
Zwykła dyskietka powinna wystarczyć.
-
Szybkie pytanie lekko odbiegające od głównego tematu. Czy dziesięcioletnie zdjęcie roentgenowskie może posłużyć za filtr pozwalający gołym okiem zobaczyć zaćmienie bez ryzyka?
-
Z tego co się orientuje, to nie za bardzo. Podobno wszystkie te domowe sposoby na filtry nie zapewniają 100% bezpieczeństwa, jedynie dobra i odpowiednia maska do spawania może takowe zapewnić. Tu chodzi o zmniejszenie promieni UV - zdjęcie rentgenowskie raczej ich nie zatrzyma odpowiednio. Tak przynajmniej przeczytałem na internecie, ale tam są różne opinie - jedni mówią, że bezpieczne, inni, że nie.
-
Nie radzę bawić się z dyskietkami cięciem klisz fotograficznych itp, jeżeli nie macie filtrów to użyjcie maski spawalniczej, albo kliszy rentgenowskiej (oczywiście patrzymy przez czarny obszar), i na przyszłość radzę zakupić specjalny filtr, nie kosztuje więcej niż 10zł a sprawdza się najlepiej ;D
-
Cóż, ja mam zamiar użyć maski spawalniczej - już kiedyś oglądałem przez nią Słońce i widzę nadal, to chyba się nada. Nie omieszkam też zrobić zdjęcia - nie będzie może najlepszej jakości, ale będzie. Nie jest najlepszej jakości, ale tarcza Słońca jest przez nią dobrze widoczna. Takie zjawisko trzeba obejrzeć - zwłaszcza, jak ktoś lubi astronomie.
-
Szkiełko spawalnicze nadaje się świetnie do obserwacji zaćmienia.
Kamerce wystarczy szkiełko od okularów spawalniczych (są mniej ciemne od takiego szkła od maski).
Do obserwacji osobistej nadaje się dyskietka lub klisza, ale jest niewygodna i zniekształca obraz.
Lepsza jest srebrna folia do kwiatków. Z takiej robi się filtry na teleskopy.
Najlepsze jednak jest własnie szkiełko od maski spawalniczej.
Lornetką można też obserwować zaćmienie metodą pośrednią, to jest rzutując obraz na papier lub inny gładki ekran. Odbite światło nie jest już tak szkodliwe.
-
Z tego co się orientuje, to ani dyskietka ani klisza nie są dobrymi filtrami, bo poprostu nie zatrzymują w pełni tego szkodliwego promieniowania od Słońca. Ale niby straszą tym, że od tego można wzrok stracić, a ludzie w przeszłości oglądali tak zaćmienienia i innymi metodami, np. zadymione szkło i nie słychać, aby ktoś oślepł od tego. Aktualnie zaćmienie już dobiega końca, sam dokonywałem obserwacji za pomocą maski spawalniczej. Nie zapewniało to idealnej jakości, ale samo zobaczenie przykrytej w ponad połowie tarczy Słońca było już mocno satysfakcjonujące. Niestety, z tego całego zaćmienia nie naładowałem swojego aparatu cyfrowego i zdjęcia musiałem robić smartfonem, o gigantycznej rozdzielczości 2MPx. Ale zakryta tarcza naszej gwiazdy jest widoczna, samo to zdjęcie ma być pamiątką i nie ma posiadać żadnych wartości obserwacyjnych czy inni, zdjęcia dobrej jakości mogę pobrać z internetu przecież. Brat też robił zdjęcia, jego już lepsze wychodziły, bo miał smartfon z aparatem 3,2MPx. Nawet ten mój przyrząd camera obscura dał radę dojrzeć zaćmienie, lecz oglądanie odbicia nie jest tak satysfakcjonujące jak obserwacja bezpośrednia. Cóż, oto moja pamiątka:
(http://i.imgur.com/qXdy4Vf.jpg)
Zdjęcie zrobione przez taniego smartfona z aparatem 2MPx przez maskę do spawania z dwoma szkłami. Na gołe oko to wyglądało dużo lepiej, na zdjeciach brata też, ale to jest zdjęcie zrobione przezemnie, więc mimo słabszej dużo jakości ma dla mnie największą wartość. Widać wyraźnie przysłonienie tarczy Słońca. Oczywiście zdjęć było dużo więcej, ale to jedno z lepszych, zrobione w maksymalnej fazie zaćmienia(w rzeczywistości tarcza była bardziej przysłonięta, lecz z powodu słabej jakości aparatu wygląda to jak wygląda), sporo też było nieudanych.
-
No u mnie niestety tak to wyglada, bo w robocie byłem:
Telefon na obiektywie też ma skazy, a szkiełko spawalnicze też świeże nie było, stąd poświata ponad właściwym obiektem.
(http://i.imgur.com/lfdUH4P.jpg)
-
http://www.wykop.pl/wpis/11861617/zacmienie-zacmienieslonca-ale-tez-jak-najbardziej-/ ;D
-
Ja tam raczej rzutowałem:
(http://i.imgur.com/dCy85iI.jpg)
ale przez dyskietkę tez wyszło:
(http://i.imgur.com/iEOJ1M8.jpg)
-
Mi niestety przez głupią wpadkę którą zauważyłem po fakcje zdjęcia nie wyszły. Cóż, jak to mówią Life is Brutal.
Ps. Jak już dowiedziałem się na chat"ie doznałem chwilowego upośledzenia receptorów na oku i przez to przez chwile widziałem na czerwono ale moje pytanie brzmi dlaczego skoro maska przez którą obserwowałem była nowa?
-
Bo masek spawalniczych masz kilkadziesiąt typów. Im bardziej przemysłowe spawanie im większych elementów większymi spawami, tym grubsze szkło. Takiego się nie stosuje przy spawach blacharskich, gdzie blacharz musi coś widzieć. Te szkła są słabiutkie. W przeciwieństwie do masek, w które wyposażeni są spawacze mostowi na przykład. Przez taką maskę to słońce świeci słabiej niż żar z ogniska, bo spawacz przemysłowy zapiernicza po osiem godzin z tą maszyną i gdyby użył maski blacharza, który tylko czasami coś heftnie, to by oślepł.
-
W sumie możesz mieć racje w końcu maskę kupiłem za 15zł
-
Filtr od maski spawalniczej niemal całkowicie zatrzymuje nadfiolet. Podczas spawania to promieniowanie osiąga natężenie w granicach 10W/m2, natężenie UVA słońca to około 0,1W/m2.
Ja byłem całkowicie nieprzygotowany, więc wyjąłem taką folię do rozgrzewania/chłodzenia ofiary wypadku, którą miałem w apteczne w pracy. Złożyłem ją na 3 i było super komfortowo.
MyYoutubowiec --> to pewnie wina podczerwieni, bardzo źle wpływa na nerwy wzrokowe.
-
MyYoutubowiec --> to pewnie wina podczerwieni, bardzo źle wpływa na nerwy wzrokowe.
Czyli rozumiem że nawet przez maskę nie warto dłużej oglądać słońca.
-
Mimo że byłem w szkole i nie przygotowałem się na obserwacje, nasz nauczyciel angielskiego był na tyle uprzejmy że w ramach lekcji wyszliśmy na zewnątrz o godzinie 10:55. Z licealnej biblioteki udało mi się wyprosić starą dyskietkę 3,5 cala, i za pomocą scyzoryka który zawsze przy sobie noszę, wydobyłem płytkę zapisu. Po złożeniu na pół okazała się świetnym "szkiełkiem" do obserwacji zaćmienia. Zrobiłem tylko jedno zdjęcie i niestety słabej jakości, ale pochwalę się że mam pamiątkę :)
(http://i.imgur.com/dGO2u9u.png)
-
doznałem chwilowego upośledzenia receptorów na oku i przez to przez chwile widziałem na czerwono
Przez chwilę mogłeś poczuć się jak Schwarzenegger w swojej życiowej roli.
(http://regmedia.co.uk/2012/02/07/terminator_hud_shot.jpg)
-
Telefon na obiektywie też ma skazy, a szkiełko spawalnicze też świeże nie było, stąd poświata ponad właściwym obiektem.
(http://i.imgur.com/lfdUH4P.jpg)
Niestety, ale ta poświata to właśnie słońce. Miałeś za czułą kamerę.
A to, co nazywasz "właściwym obiektem" to właśnie poblask i odbicie słońca w obiektywie, na tyle słabe, że kamera je dostrzegła jako normalny obraz.
Miałem dziś to samo, przy próbie zrobienia fotki.
-
To ja też się pochwalę, zdjęcia zrobione przez LG G3 i zdjęcie rentgenowskie.
Jakość nie powala, ale mi się podoba :)
(http://i.imgur.com/qt3Oaud.jpg)
-
Zdjęcie zrobione aparatem SONY DSC-H50, 15x zoom. Przed obiektywem zdjęcie roentgenowskie.
(http://i.imgur.com/nWYESIB.jpg)