vide hipotezy, że jesteśmy w Big Brotherze
Tylko o to, że szukamy ich jakbyśmy szukali nas samych. Niekoniecznie cywilizacje w innych częściach galaktyki czy wszechświata mogły podążyć w podobnym sposobie komunikacji, bez fal radiowych, bo powiedzmy właściwości magnetyczne ich macierzystej planety na to nie pozwalają, lub używają kompletnie innego spektrum fal, który dla naszych coraz to bardziej superczułych detektorów i odbiorników nadal są poza zasięgiem.
O trzeciej też właśnie czytałem, ale obalenie, bo tablica Mendelejewa w całej krasie na małej przestrzeni występuje we wszechświecie bardzo często.
My jesteśmy rasą eksploracyjną i mocno agresywną, chcemy opanowywać inne światy pomimo to, że własnego jeszcze nie znamy. To trochę bez sensu, nie uważacie?
Bo sama idea opanowywania innych światów ściśle się wiąże z hipotezą, że nasza planeta zostanie zniszczona. Nikt o tym zbyt głośno nie mówi, bo to dość wstydliwe, ale powodem zniszczenia naszej planety może być przede wszystkim nasza własna działalność, a nie tam jakiś meteoryt,
Artefakty w naszym układzie po innych cywilizacjach. Kto da sobie głowę uciąć, że takich nie ma? W każdej bajce jest ziarnko prawdy, więc mimo, że jesteśmy zalewani setkami tysięcy fałszywych historii o tym, że coś tam gdzieś jest po drugiej stronie Księżyca, to nie znaczy, że wszystkie to bzdety.
innych ras
W ogóle należy sobie zadać pytanie, skąd przypuszczenie, że jesteśmy pierwszą cywilizacją na naszej planecie? Uważacie, że jesteśmy pierwsi, bo inaczej coś byśmy wykopali? Gówno prawda, nic byśmy nie wykopali.
Rozpiętość drogi mlecznej szacuje się na 100 000 lat świetlnych, przez co można uznać poniższą grafikę za w miarę zgodną ze stanem faktycznym:
Aby powstało inteligentne życie musi zachodzić ewolucja, a ewolucja rządzi się określonymi prawami.
Z tego wynika, że splątanie kwantowe nie pozwala przesyłać żadnej informacji błyskawicznie, postulat szczególnej teorii względności że żadna informacja nie przemieszcza się szybciej niż światło pozostaje prawdziwy.
Jak byś powiedział 200 lat temu takiemu Niemcowi, że kiedyś będzie takie państwo jak Niemcy, to by powiedział, że jesteś głupi bo on jest:
- Saksończykiem
- Bawarczykiem
- Prusem
i tak jeszcze z 30 nieznanych dziś szerzej grup etnicznych.
A dziś są jedne Niemcy.
Jest wiele barier, ale chodzi o likwidację różnic i wyszukiwanie wspólnych elementów. Wtedy połączenie się różnych grup w jeden organizm przynosi korzyści.
Dlatego powinniśmy szukać planet niezamieszkałych przez bardziej złożone istoty.
Pieniądze, bo o ile kilka tysiącleci wstecz ludzie mordowali się przez rożny pieniądz, pieniądze, władzę, pieniądze itp.Tak teraz wszyscy tłuką się o pieniądze.
No i macie odpowiedź, łączność radiowa jest dla noobów :)
Chciałbym też poruszyć temat uciekania na inną planetę w innym układzie, bo nasze słońce uciągnie jeszcze z miliard lat jedynie. Moi drodzy. Miliard lat, to jest niewyobrażalny szmat czasu. Serio myślicie, że nasz gatunek jest w stanie tak długo przetrwać? Bo ja daję głowę, że za 50 000 lat już nas tu nie będzie. Problemy zaczęły się już, a będą coraz większe. Ludzie chorowici kiedyś po prostu umierali, teraz opieka medyczna roztacza nad nimi swoją ochronę, co doprowadza do coraz większej degeneracji. Walki z chorobami przegrywamy, bo robią się coraz bardziej zjadliwe. AIDS zbiera żniwo od przeszło 30 lat, a niedawno się dowiedziałem, że jakiś czas temu zmutowało w dużo paskudniejszą formę. Podobnie z innymi chorobami, z którymi, możecie mi wierzyć, wcale nie wygrywamy. Jest nas po prostu od cholery bo się mnożymy jak owady, więc tego nie widać jak wielkie żniwo koszą. Degeneracja też jest coraz poważniejsza.
Daję naszej cywilizacji tysiąc lat, może dwa. Bo jedyna forma w której przetrwamy 100 000 lat, to w formie robotów, a robotom będzie całkowicie obojętne czy im nad głowami gwiazda centralna wybuchła, czy też nie. Bo se posiedzą 10 km pod powierzchnią i tyle.
Przepraszam, gdzie ten sprytny system kontroli populacji? Jakoś go nie dostrzegam.
Przepraszam, gdzie ten sprytny system kontroli populacji? Jakoś go nie dostrzegam.
Po wybuchu Toby zostało nas 2000 sztuk? Rozumiem, że dokonano dokładnego spisu ludności z imienia i nazwiska. Nieee no, co to za stek bzdur?
Uważam, że raczej nie powinno to być liniowe, ale raczej zbliżone do logarytmicznego. Te czasy powinny się skracać proporcjonalnie do rozwoju technicznego ludzkości.
Ewentualnie można też przyjąć, że ten czas między kolejnymi krokami się zmniejsza, co byłoby bardziej optymistyczne, ale już zapominając o historii: (kontynuacja zdania w TL;DR)
@ShookTea - No ja nie wiem czy kamils miał na myśli miliony czy miliardy. Wiem, że napisał '4mln', więc do tego się odnoszę. ;)
Nasze Słońce potrzyma jeszcze z 4 miliardy lat
uformowały się krótko po powstaniu Słońca.
@Robson zastanawiałem się jeszcze przez chwilkę. Owszem, ludzkość się pod względem technologicznym rozwija, ale i wymagania, by "zdobywać" kolejne kroki milowe, stale rosną.Spójrzmy na dziedzinę silnie związaną z technologią, czyli telewizję.
(a właśnie ktoś coś czytał na temat terraformingu Marsa, czy jak to się pisze?)
uformowały się krótko po powstaniu Słońca.
W kosmosie pół miliarda lat to niezbyt mało, a Ziemia jest datowana na 4.5 miliarda :P
po wyciągnięciu samych wraków zatopionych statków można by odzyskać co nieco materiału
Mariacki to jest z tego co wiem Hejnał ;)
Otóż kwestia ciśnienia na dnie rowu to tak poważna sprawa, że w porównaniu z zejściem tam załogowo, to prościej bazę na Tytanie zbudować.
Odnośnie syren - wydaje mi się to raczej nieprawdopodobne. Nawet jeśli istnieje tam jakieś wysoce inteligentne życie obstawiałbym raczej głowonogi niz cokolwiek humanoidalnego. A o cywilizacji raczej nie może być mowy. Dlaczego? Jednym z podstawowych czynników potrzebnych np. do obróbki metali jest ogień. A Kominy geotermalne raczej do tego nie wystarczą. Do tego ilość pożywienia konieczna do odżywiania rozwiniętego układu nerwowego po prostu tak nie występuje.
Jedyne co by nas łączyło z morskich gatunkiem inteligentnym, to konkurencja do tych samych zasobów.
A jeżeli się nawet dogadamy, to co powiedzieć? Jak zapytają nas np. czemu niszczymy i rabujemy ich dom?
...wydaje się sympatyczne i inteligentne...To się nie wydaje inteligentne, ich inteligencja jest faktem. Delfiny są inteligentniejsze niż nam się do tej pory wydawało. Mają mózgi wyposażone w wiele kluczowych elementów, charakterystycznych dla wysokiej inteligencji. Są o wiele inteligentniejsze od szympansów, a świat naukowy uważa je za osoby. "Neuroanatomia sugeruje psychologiczną ciągłość pomiędzy ludźmi i delfinami oraz ma ważne konsekwencje dla etyki wzajemnego oddziaływania na linii ludzie - delfiny." - Lori Marino Emory University Atlanta.
spekuluje sięNa razie, fale radiowe to podstawa naszej komunikacji. To że ogranicza je prędkość światła, nie czyni ich nieprzydatnymi. Poza tym, najczęściej myślimy o obcych jako o istotach starszych ewolucyjnie i bardziej zaawansowanych od nas. Nie narzucam swojego punktu widzenia, ale może też być tak, że będą na tym samym lub nawet wcześniejszym poziomie rozwoju
Omawiając temat cywilizacji pozaziemskich, należy wspomnieć o wielu "bóstwach" [...] Istniało wiele teorii, że te bóstwa to tak naprawdę przedstawiciele cywilizacji pozaziemskich.W istocie, istniało i dalej istnieje. Te teorie to tzw. paleoastronautyka. Po informacje odsyłam tu:http://pl.wikipedia.org/wiki/Paleoastronautyka (http://pl.wikipedia.org/wiki/Paleoastronautyka)
Kadaf - mam lepszy pomysł.Niech chętni wytresują meduzy do prostych sztuczek lub przekonają kolonię mrówek do nieskomplikowanej wymiany handlowej.
Obcy mogą się różnić jeszcze bardziej niż my od meduz czy insektow.
Ale nie da się też wykluczyć cywilizacji posługującej się wyłącznie matematyką i nie komunikuje się w inny sposób.
Pogódźcie się z tym, że kosmos jest zbyt wielki, żeby można było uznać w 100 procentach istnienie lub nieistnienie czegoś; a obcy mogą być tak różni od nas, jak to możliwe(aka Solaris)
@up
Zakładasz bardzo optymistyczne a przy tym bardzo antropocentryczne stanowisko. Na ziemi mamy zjawisko farm grzybów tworzonych przez jedne z najprostszych pod względem inteligencji zwierząt, mrówek. Mimo to potrafią przewidzieć zależność nawóz + grzybnia = żarcie. Droga od tego do e=mc^2 jest długa i wymaga dużej inteligencji, ale czy pożerająca mnóstwo zasobów samoświadomość jest faktycznie niezbędna? Tylko dla kregowców które znamy.
źródło wiedzy
gdybanie o przyszłościZwierzęta na Antypodach czy inne endemity powinny być przykładem że nawet na Ziemi gatunki kształtują się odmiennie i mocno się różnią, są po prostu dostosowane do lokalnych warunków. Wiec zapewne obcy będą inni, mniej lub bardziej.
Pewnie ciała im już nie potrzebne, albo sami je sobie pozmieniali.Niestety prawda, a poważnie utrudnia to ich znalezienie. Jeśli jednak rozwój takich obcych przebiegał podobnie jak nasz, musi u nich obowiązywać Zasada Jaskiniowca. Coś takiego obserwują nasi psychologowie i polega to na tym, że pod względem osobowości i mentalności jesteśmy niemal identyczni jak pierwsi homo sapiens. Dlatego wolimy mieć fizyczne kopie dokumentów i preferujemy kontakt twarzą w twarz niż przez sieć. Niewykluczone że obcy znieśli jej ograniczenia, ale niewykluczone też, że nie.
Nie znam się na genetyce, ale myślę że delfiny i ryby gdzieś miały wspólnych przodków które powstały i dostosowały się do Ziemi.
Wszak pierwsze były ryby-płazy-gady-ssaki-ptaki (chyba tak)